Nobel dla Ishiguro

Ucieszyła mnie wiadomość o Literackiej Nagrodzie Nobla dla Kazuo Ishiguro. Choć nie znam wszystkich jego powieści, dwie z nich bardzo cenię i zaliczam do najlepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałem. Mowa o Okruchach dnia oraz Pogrzebanym olbrzymie.

Moją opinię o nich możecie znaleźć TU i TU.

Jedną z najbliższych moich lektur będzie zbiór opowiadań Nokturny. Wydawnictwo Albatros zapowiada wznowienie powieści noblisty w nowej szacie graficznej.

 

Odkrycia trzeciego kwartału 2017

Na wyróżnienie w minionym kwartale zasługują następujące książki:

* Paradoks Igora Brejdyganta, bo udowadnia, że wciąż – mimo zalewu rodzimej pulpy pseudokryminalnej – można napisać rasowy, inteligentny kryminał z wyrazistymi postaciami i niebanalną intrygą;

* Pępowina Majgull Axelsson, bo to przykład niepokojącej stylowej prozy, która zanurza się w najgłębsze czeluście ludzkiej psychiki;

* Maigret się bawi Georgesa Simenona, bo to chyba jedna z najlepszych powieści z Maigretem.

Jakie są Wasze odkrycia ? 

A może Elizabeth Gaskell ?

Elizabeth Gaskell, kojarzona głównie ze słynnymi Paniami z Cranford czy sagami takimi jak Północ i Południe oraz Żony i córki, tworzyła też krótsze powieści trafnie ukazujące życie w epoce wiktoriańskiej. I właśnie te utwory konsekwentnie wydaje od kilku lat C&T. 

Do dotychczas wydanych 

  

dołączy w październiku kolejna powieść

Historia ta ma swój początek kilkadziesiąt lat temu, gdy urodził się Edward – jedyny syn znanego i poważanego rejenta Wilkinsa w miasteczku Hamley. Syn także został rejentem, ale do szacownych rodów było mu daleko, nawet gdy był równie poważany jak ojciec. Gdy urodziła mu się córka, Ellinor, stała się jego oczkiem w głowie. A gdy podrosła, zakochał się w niej syn zamożnego i wpływowego pana Corbeta, Ralph. I nawet pan Corbet krzywo patrzący na zaręczyny syna z biedniejszą panną nie mógł odwieść syna od decyzji o ślubie. Tyle że wkrótce, pewnej koszmarnej nocy, w życiu Wilkinsów zmieniło się wszystko. Nieodwołalnie… 

Agatha Christie KIESZEŃ PEŁNA ŻYTA

– Więc ta twoja taksyna znajduje się w jagodach cisa ?

– W jagodach, a także igłach. Substancja mocno trująca, naturalnie alkaloid. Chyba nie słyszałem o przypadku rozmyślnego jej użycia. Interesująca historia i nad wyraz oryginalna. *

Kiedy bogaty przemysłowiec Rex Fortescue zostaje otruty, a w jednej z kieszeni policja znajduje zboże, to od razu wiadomo, że sprawa nie będzie pozbawiona niespodzianek. Inspektor Neele w poszukiwaniu truciciela szybko odkryje, że to mógł być każdy z domowników wiejskiej posiadłości Pod Cisami. I zdaje się, że nikt nie zapłacze po śmierci pana domu.

Kiedy więc podejrzenie padnie na pochodzącą z St. Mary Mead pokojówkę, do akcji wkroczy panna Jane Marple. Bystra staruszka nie wierzy w winę dziewczyny i nie zawaha się zaoferować swojej pomocy inspektorowi policji. Członkowie rodziny Fortescue zdają się tylko myśleć o pieniądzach i własnym sukcesie. Niebawem w Domku pod Cisami dojdzie do kolejnej zbrodni.

Klasyczny kryminał Agathy. Mamy tu więc zagadkową zbrodnię, wąskie grono podejrzanych oraz niezawodnego detektywa w postaci bystrej panny Marple. Jednocześnie jest to jedna z tych smutniejszych, gorzkich powieści. Śmierć Rexa nie budzi w zasadzie żadnych emocji, jego bliscy to samolubni intryganci – szybki sukces, wygoda i bogactwo, tylko to się dla nich liczy. Nie ma tu wielu postaci budzących sympatię, na szczęście panna Marple nie oszczędzi im słów krytyki.

Jak zawsze polecam.

Wydawnictwo Dolnośląskie 2015 / str. 222 / tł. Tadeusz Jan Dehnel*

moja ocena 5/6

Igor Brejdygant PARADOKS

Mam dla pani bardzo poważne i odpowiedzialne zadanie. Nie ukrywam, że zastanawiałem się dość długo nad tym, komu je powierzyć. Pewnie nie jest pani tego świadoma, ale przyglądam się pani od jakiegoś czasu. Zresztą nie tylko ja się przyglądam, również moi przełożeni…*

Podkomisarz Joanna Majewska z Biura Służby Wewnętrznej  zostaje oddelegowana do Wydziału Zabójstw. Obiektem jej zainteresowania ma być niepokorny i bezkompromisowy inspektor Marek Kaszowski. Przełożeni Majewskiej podejrzewają inspektora o współudział w serii poważnych przestępstw, a ona sama ma zdobyć dowody.

Rozpoczyna się więc infiltracja Wydziału Zabójstw. Majewska bada kilka ostatnich spraw Kaszowskiego. Ponury mord w szpitalu psychiatrycznym, podejrzana śmierć pewnego księdza, strzelanina w hotelowym lobby. Metody pracy Kaszowskiego mogą budzić kontrowersje, a przed Majewską mur milczenia i niedopowiedzeń. Pani komisarz, podobnie jak obiekt jej śledztwa, ma też swoje własne demony przeszłości, które nie pozwolą o sobie zapomnieć.

Znakomity kryminał napisany na podstawie najlepszego – obok Gliny – serialu ostatnich lat.  I nie jest to tylko sucha przeróbka scenariusza, ale prawdziwa, pełna napięcia i intrygujących postaci, powieść. Inteligentna, elegancko napisana. Oprócz standardowej narracji mamy także okazję wejrzeć do umysłów niejednoznacznych postaci. Same zagadki kryminalne bardzo pomysłowe, finał pełen dramatyzmu.

Świetna książka.

Wydawnictwo Marginesy 2016 / str. 478 / *tamże

moja ocena 5+/6

Jesienne premiery

24 października nowa powieść duetu Stephen King & Owen King pt. Śpiące królewny. Poza tym, czekam też na wskrzeszonego Philipa Marlowe w Czarnookiej blondynce Benjamina Blacka. 

Ciekawych premier będzie oczywiście więcej. Oto one:

Rosamunde Pilcher OSTATNIE DNI LATA

Myślałam o Elvie i miałam wielką ochotę, by się tam znaleźć. Myślałam o kluczach gęsi na tle zimowego nieba i o zapachu torfu, którym rozpalano kominek w holu. Myślałam o jeziorze; olśniewająco błękitnym i gładkim jak lustro lub szarym i pokrytym białymi falami gnanymi przez północne wiatry. Nagłe pragnienie, by się tam znaleźć, było tak dotkliwe, że przerodziło się w fizyczny ból. *

Dwudziestojednoletnia Jane Marsh pomieszkuje z ojcem na kalifornijskim wybrzeżu. Ten stan rzeczy trwa już kilka lat i choć Ameryka nie jest ich domem, to właśnie tu sławny Rufus Marsh ma prawdziwą szansę, by scenariusz na podstawie jego własnej powieści trafił wreszcie do produkcji.

Dla Jane piękna Kalifornia nigdy nie będzie substytutem domu, więc gdy natrafia się okazja, by wrócić do Szkocji, w rodzinne strony, nie ma czasu na wahanie. Dwór Elvie, dzika przyroda, ukochana babcia oraz przystojny przyjaciel z dzieciństwa. Jak się jednak okaże, kilka lat nieobecności w domu oznacza szereg zmian, niekoniecznie tych dobrych. Jane natrafi na rodzinne tajemnice, przede wszystkim jednak będzie musiała zaakceptować to, co niesie ze sobą nieuchronny upływ czasu..

Przynajmniej raz w roku sięgam po książkę Rosamunde Pilcher. Tym razem z bibliotecznej półki przywołała mnie napisana w 1971 roku powieść Ostatnie dni lata. Jakże pełna charakterystycznego dla autorki spokoju i mądrości. Tych kilka godzin z Jane to nie tylko pean na cześć szkockich ziem, to przede wszystkim lekcja akceptacji tych rzeczy, z którymi trudno czasem się pogodzić. Kojąca lektura.

Wydawnictwo Książnica 2006 / str. 183 / tł. Ewa Pankiewicz*

moja ocena 4+/6

Agatha Christie HOTEL BERTRAM

Miał przed sobą  prawdziwy spektakl ! Ludzie starsi i w średnim wieku (nikogo naprawdę młodego), uprzejmi ludzie dawnego pokroju, prawie wszyscy zamożni, godni szacunku. Urzędnicy, prawnicy, duchowni; w pobliżu drzwi amerykańskie małżeństwo, francuska rodzina przy kominku. Nikogo rażącego na tym tle, nikogo nie na miejscu, to znaczy przy tradycyjnym angielskim podwieczorku. Czy naprawdę mogłoby się dziać coś złego w miejscu, gdzie o piątej podają staroświecką, popołudniową herbatę ? *

Nieopodal serca Londynu, w labiryncie zacisznych zaułków i skwerów znajduje się Hotel Bertram. Uroczo staroświecki, opiera się wszelkim nowoczesnym trendom. To tu znajdują nocleg zagraniczne małżeństwa, byli wojskowi oraz starsze damy z prowincji.

Elwira Blake, młoda dziedziczka ogromnej fortuny, przybyła do Londynu, by odkryć prawdę o swoich rodzicach. Kanonik Pennyfather zatrzymał się w Hotelu Bertram przed wyjazdem na seminarium do Lucerny. Jest tu też przebywająca na urlopie panna Jane Marple. Obserwując dyskretnie hotelowych gości bystra staruszka zaczyna się niepokoić. Gdy duchowny niespodziewanie znika, do akcji wkraczają najlepsi śledczy ze Scotland Yardu. Nieoceniona jednak okaże się być pomoc panny Marple.

Kolejna znakomita powieść Agathy Christie. Tym razem jest jej nieco bliżej do thrillera niż klasycznego kryminału, niemniej jednak pomysł na fabułę oraz dobrze poprowadzona akcja zagwarantują udaną lekturę. Tu również oczami panny Marple, ze właściwą sobie przenikliwością, przygląda się Agatha zmianom społecznym i obyczajowym, którym zdaje się opierać szacowny hotel. Klasyka najlepsza. Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Dolnośląskie 2016 / str. 252 / tł. Krystyna Bockenheim*

moja ocena 5/6

Simon Beckett NIESPOKOJNI ZMARLI

Jechałem drogą w kierunku szeroko otwierającego się w morze ujścia. Teraz, w czasie odpływu, z rozlewiska pozostała jedynie mulista równina upstrzona kałużami i strumykami wody. Zacząłem się już zastanawiać, czy przypadkiem nie minąłem miejsca, gdzie powinienem skręcić, kiedy wreszcie ujrzałem przed sobą na brzegu szereg niskich budynków. Przed nimi stały zaparkowane różne pojazdy policyjne, a gdybym miał jeszcze jakieś wątpliwości, ustawiona nieco dalej drewniana tablica głosiła: ”Saltmere Oyster Co”.*

David Hunter, specjalista medycyny sądowej, zostaje poproszony o konsultację w sprawie zwłok wydobytych z wody gdzieś na moczarach w hrabstwie Essex. Skuszony propozycją powrotu do aktywnego życia zawodowego, David opuszcza Londyn i wyrusza do niegościnnego Backwaters, istnego naturalnego labiryntu kanałów i strumieni. To właśnie tam inspektor Lundy czeka na pomoc w identyfikacji ciała.

Podejrzewa się, że może to być syn lokalnego zamożnego przedsiębiorcy. Leo Villiers zaginął bowiem kilka miesięcy temu. Zniknęła również Emma Derby, jego kochanka. Jaki spotkał ich los ? David Hunter przekona się, iż sekrety lokalnej społeczności oraz niebezpieczne mokradła stanowić będą wybuchową mieszankę. Backwaters okażą się pułapką bez wyjścia..

Simon Beckett, autor pełnych suspensu i grozy dreszczowców Zapisane w kościach czy Wołanie grobu, tym razem zawodzi. Piąta odsłona przygód Davida Huntera okazuje się być pełną nudy, przewidywalną lekturą rozpisaną na blisko 500 stron. Mam wrażenie, iż autor miał pomysł na miejsce – wyobraźcie sobie ponure podmokłe równiny, gdzie rządzi nieprzewidywalna natura – i kompletnie nie miał zamysłu, co dalej z tym zrobić.

Hunter błąka się po rozlewiskach, kolejne zwroty akcji wydają się ograne do bólu, a ja tylko czekam, kiedy będę mógł odłożyć książkę z uczuciem ulgi. Duże rozczarowanie, pozostaje teraz poszukać naprawdę dobrego thrillera.

Wydawnictwo Czarna Owca 2017 / str. 503 / tł. Sławomir Kędzierski

moja ocena 3/6

Chris Womersley ZŁA DROGA

Lee szedł za Wildem przez tory i bocznice. Wszystko lśniło od wody. W półmroku widać było nieme obrysy pociągów, deszcz spływał po metalowych klamkach wagonów i szkieletach podwozi. Lee szedł złożony wpół, prawie równolegle do ziemi, lewą ręką przyciskając bok. W drugiej coraz bardziej ciążyła mu walizka z pieniędzmi. […] Bezmyślnie szedł krok w krok za Wildem, niepewny co dalej. *

W pewnym obskurnym motelu przetną się losy dwóch zbiegów. Wild, były lekarz, uzależniony jest od narkotyków i ucieka od dotychczasowego życia. Lee, młody kryminalista, wykrwawia się w jednym z pokoi wskutek postrzału. Tuż obok niego walizka pełna pieniędzy.

Wild udziela chłopakowi niezbędnej medycznej pomocy, jednak motel nie będzie długo ich schronieniem. Wild wie, że Lee potrzebuje fachowej interwencji i postanawia zabrać go do zaprzyjaźnionego lekarza. Ich podróż wcale nie będzie łatwa, a ich tropem podąża  zabójca.

Mroczna i smutna powieść australijskiego pisarza, autora świetnego Opuszczonego. W Złej drodze nie ma postaci, które budzą sympatię, a świat przypomina niemal ponure barwy okładki. Ale i tak Womersley sprawia, iż prędzej czy później zaczynamy kibicować uciekinierom w ich drodze do arkadii. Bo Wild i Lee, pomimo okrutnych grzechów przeszłości, pragną wreszcie zrozumieć i odzyskać swoje życie. Tylko czy ta szansa będzie im dana ?

Wydawnictwo C&T 2017 / str. 215 / tł. Katarzyna Maciejczyk*

moja ocena 4+/6