Wojciech Chmielarz PRZEJĘCIE

Grupa beztroskich młodych Polaków wyrusza do Kolumbii, by wziąć udział w reklamie popularnego napoju. Niestety, nic w życiu nie jest za darmo – gdy do tego stwierdzenia dodamy jeszcze spryt i chciwość organizatorów ‚projektu’, to rezultat wyprawy okaże się fatalny w skutkach. Fatalny dla wielu osób.

Pewnego ranka na jednym z warszawskich mostów para bezdomnych natrafia na zwłoki młodego mężczyzny. Do sprawy zostaje oddelegowany komisarz Jakub Mortka, któremu towarzyszy nowa partnerka, aspirant Suchocka. Mortka, przeżywający właśnie swoje problemy związane z poprzednią sprawą, z życiem po rozwodzie i wreszcie z podejrzeniem poważnej choroby, nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że śledztwo zatoczy szerokie kręgi, a zwłoki na moście to dopiero zapowiedź serii zbrodni.

Jednocześnie Mortka przygląda się sprawie trzech podejrzanych samobójstw kobiet. Kolejne odkrycia doprowadzą go do jednego z najbardziej przebiegłych morderców. I do konfrontacji ze starym partnerem, który wykazuje w rodzinnym środowisku skłonność do agresji.

Trzecia powieść z komisarzem Mortką to dynamiczny, pełen wyrazistych postaci, pomysłowy kryminał. Bardzo podobają mi się umieszczone w książce wątki, każdy z bohaterów ma swoją – często niejednoznaczną -historię. Autor z precyzją buduje spójną fabułę pełną napięcia i zwrotów akcji. Świetne dialogi, rzetelnie opisane policyjne procedury, wiernie oddana polska rzeczywistość. Nie mogę się doczekać kolejnej odsłony cyklu, która – jak wieść głosi – zaplanowana jest na przyszły rok.

Bardzo dobra książka.

moja ocena 5/6

Dean Koontz INTERLUDIUM ODDA

W Harmony Corner są drzwi, których nie wolno otworzyć..

Odd Thomas, dwudziestoparoletni kucharz obdarzony darem widzenia zmarłych, dociera ze swoją nową towarzyszką podróży do motelu Harmony Corner. Odd wyczuwa gnieżdżące się tu zło i jego intuicja znów go nie zawodzi. Pamiętamy, że nasz bohater już kilkakrotnie stawił czoło niebezpiecznym siłom grasującym pod osłoną kalifornijskich nocy. Przydrożny motel prowadzony przez sympatyczną rodzinę okaże się być pułapką i więzieniem.

Bo jest tu coś nie z tego świata. Coś, co obejmuje we władanie ciała i umysły ludzi. Czy wyczulony na zło Odd będzie w stanie pokonać tajemniczy byt karmiący się ludzkim strachem ? Głęboko pod ziemią ukrywa się dziewczynka i jest poza zasięgiem złej mocy panującej niepodzielnie w Harmony Corner. I to ona właśnie ma klucz do zrozumienia upiornych wydarzeń rozgrywających się w motelu..

„Interludium Odda” stanowi miłą odmianę po wcześniejszych słabych odsłonach cyklu. Książki te można czytać niezależnie, każda z nich to inna historia, lecz niewątpliwie w ostatnich latach Koontz nie tworzy już tak dobrych, oryginalnych powieści jak te opisane przez Olgę i Michała. Najnowsze utwory autora są nierzadko przegadane, fabularnie niespójne i mało oryginalne. I choć w „Interludium Odda” mnóstwo podobieństw do „Władców marionetek” Roberta A. Heinleina czy „Desperacji” Stephena Kinga, historia jest dobrze napisana oraz niepozbawiona suspensu i makabry.

moja ocena 4/6

Mons Kallentoft DUCHY WIATRU

Upalny koniec lata w szwedzkim Linkopping. Tove, córka komisarz Malin Fors, pracuje w miejscowym domu opieki. Trudne chwile pośród chorych i umierających są pewnego rodzaju odskocznią od dramatycznych przeżyć związanych z pracą matki. Co więcej, mogą one nadać nową perspektywę trudnej relacji między matką i córką; relacji, w którą wpleciony jest alkoholizm, depresja, bunt i strach.

Pewnego ranka Tove natrafia na zwłoki jednego ze swoich ulubionych pensjonariuszy. Dziewczyna nie wierzy, że sympatyczny starszy pan mógł popełnić samobójstwo. Kierowanie śledztwem przejmuje Malin Fors, a córka dostarcza jej przydatne wskazówki. Po pierwsze, firma prowadząca dom opieki ma coś na sumieniu. Po drugie, zmarły otwarcie krytykował upokarzające warunki bytowe w ośrodku. Niebawem okaże się, że wśród członków rodziny zmarłego nie brak też motywów do popełnienia zbrodni. Kto naprawdę upozorował samobójstwo i dlaczego ?

Cykl z komisarz Malin Fors jest jedną z najbardziej mrocznych, smutnych i dołujących serii kryminalnych. I nie chodzi tu tylko o postać głównej bohaterki, która wciąż zmaga się z wieloma problemami, ciągle balansując na krawędzi ryzyka. Powieści Kallentofta wypełniają trudne, społeczne tematy, narracja prowadzona jest z perspektywy osób żywych i martwych, a zbrodnicza intryga w gorzki sposób punktuje współczesne grzechy – chciwość, fałsz i brak skrupułów.

Nie inaczej jest w tym tomie. Żmudne śledztwo jest tylko pretekstem do zajrzenia w głąb duszy naszych bohaterów, spora krytyka skierowana jest w stronę szwedzkich domów opieki, a mocne i dramatyczne zakończenie pokazuje, że autor potrafi świetnie grać na emocjach. Nie jest to może najlepszy tom cyklu, ale to wciąż wyrazista powieść dla amatorów mocnych wrażeń.

moja ocena 4+/6

Edith Nesbit OPOWIEŚCI UPIORNE

 Mroczne ludowe przesądy, nawiedzone domy, igranie ze śmiercią, wreszcie – zemsta zza grobu. Wszystkie te motywy odnajdziemy w niniejszym zbiorze, który otwiera upiorne opowiadanie zatytułowane „Jak żywi, marmurowi”. Mamy tu młode małżeństwo kupujące stary dom na wsi i ponurą legendę o ożywających w Wigilię Wszystkich Świętych posągach z pobliskiego kościoła. Młodzi Londyńczycy nie bardzo wierzą w takie opowieści, do czasu..

Wątek odosobnionych domostw, pełnych ukrytych drzwi i korytarzy, w których czyha zagrożenie, pojawi się w kilku kolejnych historiach. „Zagadka jej domu”, „Numer 17” i „Altana” straszą wybornie, a utwór „Numer 17” można śmiało uznać za doskonały pierwowzór słynnego opowiadania Stephena Kinga „1408”. Utwory Edith Nesbit to również opowieści o makabrycznych eksperymentach balansujących na granicy życia i śmierci. „Trzy specyfiki” i „W ciemnościach” nieodparcie kojarzą się z najlepszymi utworami Edgara Allana Poe.

Do Elizabeth Gaskell, Edith Wharton i Mary E. Wilkins Freeman dołącza w Bibliotece Grozy kolejna znakomita pisarka, której eleganckie i klasycznie upiorne opowiadania dostarczą dreszczyk emocji. Zmarła w latach 20. XX-wieku Edith Nesbit, kojarzona głównie z książkami dla młodzieży – m.in. „Pięcioro dzieci i coś”, z precyzją budowała nastrój grozy i makabry. Zdecydowanie polecam !

moja ocena 5/6

Robert Harris INDEKS STRACHU

Genewa, Szwajcaria. Alex Hoffmann, genialny fizyk i matematyk, stoi na czele funduszu, którego sercem jest wizjonerski wynalazek. To VIXAL, algorytmiczny system informatyczny, który przewiduje reakcje na światowych giełdach i zarabia na ryzykownych operacjach setki milionów dolarów.

Odnoszący sukcesy Alex i jego piękna żona nie przeczuwają, że ich życie za chwilę się zmieni. Najpierw jest tajemnicza przesyłka z woluminem o niebotycznej wartości. Następnie ktoś wdziera się do przypominającego fortecę domu Hoffmannów. Tajemniczy intruz znika, lecz Alex zostaje poturbowany i trafia do szpitala. Przeprowadzone tam badanie RM wykazuje, że coś jest nie tak z mózgiem Alexa. Mężczyzna bagatelizuje sprawę, lecz zaczyna popadać w paranoję. Niewytłumaczalne ataki lęku i paniki, wszechobecny cień nieznanego prześladowcy. Pozornie drobne pomyłki wskazują na problemy z pamięcią – tyle, że Alex jest przekonany, że padł ofiarą spisku.

Jego żona, tymczasem, odkrywa przypadkiem nieznane fakty z przeszłości męża. Czyżby Alex naprawdę cierpiał na problemy psychiczne ? Gdy w grę wchodzą olbrzymie pieniądze, stres i ryzyko, wróg może czaić się nieopodal. Ani ona, ani Alex nie zdają sobie jeszcze sprawy, że VIXAL, niemal doskonała sztuczna inteligencja, ma swoje plany..

Robert Harris, twórca „Autora widmo” (jednego z moich ulubionych thrillerów wszech czasów), napisał pełną niepokoju i napięcia historię, którą w obecnej erze cyfrowych technologii uznać można za przestrogę i jednocześnie za komentarz do niepokojących wydarzeń na światowych giełdach.

Książka zebrała dość słabe recenzje, mnie jednak przypadła do gustu tematyka oraz wykreowany przez autora mroczny klimat. W cieniu bezwzględnej matematyki i bezdusznych technologii rozgrywa się dramat człowieka, który stopniowo traci kontrolę nad swoim życiem i popada w paranoję i manię spiskową. Wszystko, co się wydarzy, będzie punktowym zapisem w indeksie strachu. Tylko czy to wszystko jest rzeczywiście wytworem chorej wyobraźni ? A jeśli to prawda ?

Dobra, intrygująca historia.

moja ocena 4+/6

Viveca Sten NA SPOKOJNYCH WODACH

W nadmorskim Sandhamn dochodzi do makabrycznego odkrycia – w rybackich sieciach uwięzione jest ciało mężczyzny. Niebawem pojawiają się kolejne zwłoki, tym razem kobiece. Czy coś łączy obie zbrodnie ?

Dochodzeniem kieruje inspektor Thomas Andreasson, który boryka się obecnie z samotnością i żałobą po stracie dziecka. Jego koleżanka, prawniczka Nora Linde, przybywa właśnie na malowniczej wyspie Archipelagu Sztokholmskiego i postanawia pomóc w sprawie. Monotonia letniego wypoczynku i konflikt z mężem sprawią, że Nora zaangażuje się w kryminalną sprawę bardziej niż powinna. Dokąd zaprowadzi ją ciekawość ? Brudne sekrety lokalnej społeczności bywają bardzo niebezpieczne..

Debiutancka powieść szwedzkiej prawniczki Viveki Sten to produkt, który może spodobać się miłośnikom książek Camilli Lackberg. Powiedziałbym nawet, że to rzecz Lackbergo-podobna. Kryminalna zagadka maskowana jest przez wątki rozterek osobistych bohaterów, narracja utrzymuje niezłe tempo – tylko to za mało, by książkę rzeczywiście uznać za bestseller. Postaci są papierowe, policja zachowuje się jak dzieci w piaskownicy, a rozmaite wątki poboczne mogą razić przewidywalnością. Powieść może osłodzić leniwe chwile wypoczynku. I tylko tyle. Bardzo przeciętne.

moja ocena 3+/6 (plus za to, że nie wytypowałem dobrze mordercy)

Andrea Camilleri WIEK WĄTPLIWOŚCI

Dwa wydarzenia zapowiadają nową sprawę dla komisarza Montalbano. Sprawę, która zakończy się tragicznie. Pierwszym z nich jest sen, w którym policjant obserwuje swój własny pogrzeb. Drugim jest pewien jacht dopływający do portu w Vigacie. Na jego pokładzie jest martwy mężczyzna.

Montalbano przeczuwa, że to nie koniec kłopotów. Aby rozwiązać zagadkę zbrodni, będzie musiał współpracować z piękną panią porucznik z pobliskiego kapitanatu. Ich relacja, podszyta zauroczeniem i namiętnością, wystawi nerwy i silną wolę Montalbano na próbę. Niebawem okaże się, że załoga tajemniczego jachtu ma niejedno na sumieniu..

„Wiek wątpliwości” to kolejna z powieści osadzonych w fikcyjnym sycylijskim miasteczku Vigacie. W powieści śledzimy znów losy niemłodego już komisarza – wielbiciela dobrej kuchni i pięknych kobiet. Camilleri buduje sympatyczną opowieść pełną wyrazistych postaci i włoskiego humoru. Montalbano w niniejszym tomie ze właściwą sobie zapalczywością uczy nas dystansu do papierkowej roboty, zaś jego rozmowy z policyjnym lekarzem i kwestorami budzą nieustannie uśmiech czytelnika. Dobra pozycja na czytelniczy relaks.

moja ocena 4+/6

polecam także : Papierowy księżyc Andrea Camilleri

Mariusz Czubaj PIĄTY BEATLES

W jednym z powojennych, opuszczonych hangarów wojskowych na obrzeżach Piły zostają odkryte zwłoki. To młody chłopak, syn wpływowego warszawskiego biznesmena. Okrutna śmierć i tajemniczy ślad w postaci okładki legendarnej płyty Abbey Road Beatlesów sprawiają, że w śledztwie uczestniczy kryminalny profiler Rudolf Heinz, który zresztą przebywa właśnie na wykładach w pobliskiej szkole policyjnej.

Zagadkowe morderstwo i dziwny trop niepokoją Heinza. Równie dziwne jest zachowanie rodziców chłopca, którzy przyznają, że przed wyjazdem syna doszło do pewnej kłótni. Pytań i wątpliwości jest wiele, sprawy nie ułatwia przydzielony do Heinza wybuchowy partner o ksywie Breivik. Niebawem, profiler natrafia na informację o podobnej zbrodni dokonanej w innej części Polski. Czyżby seryjny morderca, ochrzczony jako Magazynier, prowadził krwawą wendetę, w której muzyka i zbrodnia tworzą makabryczny ton ?

Najnowsza książka Mariusza Czubaja z profilerem Heinzem stanowi dobry, dynamiczny kryminał, w którym fascynacja Beatlesami i zbrodnicza intryga współbrzmią harmonijnie tworząc oś opowieści. To książka-zwierciadło, w której wiernie przegląda się współczesna popkultura. Natrafimy więc na wiele odniesień do świata polityki, mediów i zbrodni. Lubię styl autora i postać Heinza, widać więc , że pan Czubaj dąży do stania się polskim Ianem Rankinem.

„Piąty Beatles” nie jest pozbawiony jednak wad. Mało Piły w Pile – o ile się orientuję, autor był w grodzie Staszica kilkakrotnie, a miasto ukazane na stronach powieści to kilkuelementowa mozaika sklecona z wiadomości z internetowej encyklopedii. Rozczarowują też nieco wątki poboczne związane z Karloffem i Grekiem-mentorem Heinza. Cieszy natomiast dokonująca się przemiana głównego bohatera, który po latach wpatrywania się w otchłań zła odkrywa w sobie wolę zamknięcia oczu. Tylko czy bez tej otchłani można żyć ? Koncertowy, dobrze napisany epilog wynagradza pewne wcześniejsze niedostatki.

moja ocena 4+/6

Kerry Greenwood KOKAINOWY BLUES

Część pierwsza ‚Zagadek kryminalnych panny Fisher’

Anglia, lat 20-te ubiegłego wieku. Znudzona popołudniowymi herbatkami i nudnym towarzystwem panna Phryne Fisher decyduje się wyruszyć do odległej Australii. Powody są dwa. Po pierwsze, obdarzona detektywistycznym talentem Phryne zostaje poproszona, by w Melbourne przeprowadzić dyskretne śledztwo i odkryć, kto podtruwa majętną Lydię. Po drugie, Australia jest rodzinnym domem pani detektyw, to tam dzięki nieoczekiwanemu spadkowi wyrwała się Phryne z biedy i ubóstwa, by wieść luksusowe i beztroskie życie.

Phryne Fisher dociera do Australii z zaprzyjaźnioną szkocką lekarką. Na miejscu, zainstalowawszy się w luksusowym hotelu, Phryne zatrudnia służącą i nawiązuje znajomość z dwoma taksówkarzami. Wyposażona w spryt, odwagę i umiłowanie do ryzyka wyrusza na miejscowe salony. Niebawem wpadnie na trop niebezpiecznej afery, a na orbitę zdarzeń wkroczy przystojny rosyjski baletmistrz, sędziwa księżna i Rzeźnik z Meloburne..

Panna Fisher, kompletne przeciwieństwo panny Marple, jest wytworna, uparta i podchodzi do wydarzeń z charakterystycznym dla siebie dystansem. Uwielbia luksus, ekstrawaganckie stroje i bycie w centrum uwagi. Jest hojna, inteligentna i ulega namiętnościom. No i z elegancją tudzież przebiegłością demaskuje przestępców.

„Kokainowy blues” to pełen humoru, dynamiczny kryminał z kobiecym pazurem. Ogromną zaletą są sympatyczne postaci, dobre dialogi i finałowy zwrot akcji. Powieść stanowi dość obiecujące otwarcie serii, która powinna dostarczyć nam rozrywki i napięcia. Cykl został zekranizowany, a ja czekam na kolejną historię i planuję sprawdzić, czy serialowa adaptacja ma równie dużo wdzięku.

moja ocena 4+/6

Hjorth & Rosenfeldt GRÓB W GÓRACH

 Jesienną porą dwie turystki dokonują przypadkiem w Jamtlandii makabrycznego odkrycia. Otóż jedna z nich natrafia na kość. Ludzką kość. Ustronne miejsce w górach okazuje się być masowym grobem, w którym spoczywają szczątki przynajmniej kilku osób. Sprawa zostaje przydzielona Torkelowi i jego zespołowi śledczemu. Pamiętamy, iż tworzą go pełne dynamiki osobowości, na czele ze (słynnym) przebiegłym psychologiem Sebastianem Bergmanem.

Śledztwo w sprawie ludzkich szczątków zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Pojawiają się wątki z przeszłości, na scenę wkraczają wpływowi biznesmeni i płatni zabójcy. W labiryncie tropów i pytań śledczy nie zapominają o swoim skomplikowanym życiu. Vanja, Billy, Ursula – ich szef Torkel i wreszcie niepokorny outsider Bergman – połączeni siecią kłamstw i sekretów, naznaczeni tragedią i złem starają się dążyć do szczęścia. Za wszelką cenę..

Przyznaję, że do powrotu do znakomitego cyklu skłoniła mnie niedawna premiera „Niemowy” czyli tomu czwartego. „Grób w górach” (tom trzeci) stanowi godną kontynuację poprzednich części. Mamy więc ciekawą intrygę, napięcie i przede wszystkim doskonale stworzone postaci. Na naszych oczach Sebastian Bergman łagodnieje, ale to nie oznacza, że jego poczynania będą zawsze szlachetne. Książka kończy się bardzo mocnym akcentem i bardzo jestem rad, że kolejny tom czeka nieopodal.

moja ocena 5/6