Graham Greene CZYNNIK LUDZKI

  W dobrze naoliwionej wywiadowczej machinie zawsze istnieje słabe ogniwo. Tym ogniwem jest czynnik ludzki..

Anglia, koniec lat 70. Sekcja 6A jest jedną z niezliczonych wywiadowczych komórek i zajmuje się pozornie nieistotnymi kontaktami z afrykańskimi państwami. Tworzą ją dwaj agenci. Kiedy więc dochodzi do kilku przecieków, przełożeni mają dwóch podejrzanych. Kto udostępnia ściśle tajne informacje ? Czy jest to stateczny, zbliżający się do emerytury Maurice Castle, który przed laty stacjonował w RPA i stamtąd przywiózł żonę i dziecko ? A może to beztroski Arthur Davis, który wiedzie kawalerskie życie i marzy o pasjonującej misji niczym z książek Iana Fleminga ?

Obaj mężczyźni wiedzą, że są przedmiotem podejrzeń. Ich przełożeni nie zdają sobie jednak sprawy z tego, iż nawet niewinny agent może okazać się śmiertelnie niebezpieczny..

„Czynnik ludzki” jest klasyczną, staroświecką powieścią szpiegowską, opartą na prawdziwych wydarzeniach. Opowiedziana tu historia stanowi komentarz do zakulisowych działań brytyjskich służb wywiadowczych. Zaszyfrowane wiadomości, skrzynki kontaktowe, wreszcie bezkompromisowe zagrywki szlachetnie urodzonych, w których pozornie banalnych rozmowach kryją się aluzje i knowania. To one w tej pozornie spokojnej fabule przypominają, że niebezpieczna gra wywiadów wciąż się toczy.

Jest to przede wszystkim historia Maurice Castle, człowieka, w którego – za sprawą cienia podejrzeń – ustabilizowane życie wdziera się niepokój, a z nim i zagrożenie. I zrobi on wszystko, by ocalić siebie i swoich bliskich.

Dobrze opowiedziana i skonstruowana historia to już kanon gatunku powieści szpiegowskiej. Dodatkowy plus za eleganckie wydanie w twardej okładce. 

moja ocena 4+/6

Pierre Lemaitre KORONKOWA ROBOTA

Potworne zbrodnie. Pozornie niepowiązane. Ale jest w nich jakaś teatralność. Czy w tym okrucieństwie może kryć się jakaś metoda ?

Camille Verhoeven, obdarzony bardzo niskim wzrostem inspektor paryskiej policji, właściwie przez przypadek wpada na ważny trop. Przypadkowe skojarzenie. Kwiaty. Nagle podwójne morderstwo okazuje się być makabryczną inscenizacją zbrodni popełnionej w powieści „Czarna Dalia” Jamesa Ellroya, a inspektor i jego ludzie rozpoczynają próby powiązania innych przestępstw z scenami z kultowych powieści kryminalnych. Ku przerażeniu śledczych okazuje się, że w ostatnim czasie dokonano całej serii krwawych morderstw inspirowanych książkami.

Verhoeven, którego żona Irene spodziewa się dziecka, intensywnie próbuje oddzielić życie zawodowe od rodzinnego. Niestety naciski przełożonych, natrętni reporterzy, wreszcie sam szalony Literat, który zaczyna prowadzić z inspektorem listowną korespondencję, sprawiają, że wydarzenia stają się coraz bardziej dramatyczne. Seryjny morderca planuje spektakularny finał..

Niesamowicie mroczna powieść przeznaczona tylko dla czytelników o mocnych nerwach. Lemaitre napisał opartą na ciekawym pomyśle historię, w której klasyczne kryminały odgrywają niebagatelną rolę. Mam jednak wrażenie, że autor zbyt mocno epatuje okrucieństwem – potworne sceny zaczynają dominować nad fabularną płaszczyzną; blednie więc plejada oryginalnych postaci, bledną inteligentne dialogi i literackie dygresje. I nie jest to – wobec powyższego – najlepsza książka Lemaitre.

Polski czytelnik otrzymuje tą pierwszą część trylogii z Verhoevenem jako ostatnią, więc – dodatkowo – wiemy już, jak zakończy się „Koronkowa robota” i odbiera nam to część emocji.

moja ocena 4+/6

Wojciech Chmielarz FARMA LALEK

Komisarz warszawskiej policji Jakub Mortka trafia do miasteczka Krotowice w Karkonoszach. To tu w ciągu najbliższych miesięcy ma przemyśleć swoje życie i swoją karierę – finał śledztwa w sprawie Podpalacza okazał się dla Mortki nieco zgubny. Policyjny instynkt czasem zawodzi, a oblicze sprawiedliwości niejedno ma imię..

W miasteczku znika dziewczynka. Mortka przyłącza się do poszukiwań, i gdy jeden z podejrzanych przyznaje się do winy, a po zaginionej wciąż ani śladu, komisarz wie, że sprawa nie będzie łatwa.

Lokalna policja chętnie korzysta z pomocy warszawskiego policjanta. Gdy Mortka natrafia na dziecko w jednej z opuszczonych kopalni, rozpoczyna się koszmar. Dziewczynka żyje, ale nieopodal w podziemnej jaskini znajdują się ciała kobiet. Czyżby seryjny morderca grasował w karkonoskim miasteczku ? Pierwsze tropy prowadzą do lokalnej społeczności romskiej, ale w tej sprawie nic nie będzie oczywiste, a niektóre decyzje Mortki okażą się fatalne w skutkach..

„Farma lalek” jest drugą powieścią z komisarzem Mortką. Nasz bohater zesłany na daleką prowincję wikła się w niebezpieczną sprawę, której rozwiązanie wymagać będzie sprytu i ryzyka. Świetnie napisany kryminał z ciekawą intrygą prezentuje przede wszystkim doskonałą znajomość pracy policji i policyjnych procedur.  To wiarygodna, pełna dobrze skonstruowanych postaci kryminalna opowieść, w której aż do ostatnich stron autor serwuje fabularne niespodzianki.

Solidny kryminał, gorąco polecam.

Moja ocena 5/6



Zygmunt Miłoszewski GNIEW

Grudzień, rok 2013. Prokurator Teodor Szacki, wskutek życiowych i zawodowych zawirowań, pracuje obecnie w olsztyńskiej prokuraturze. Kapryśna zimowa aura, miejskie koszmary komunikacyjne oraz podskórna frustracja źle wpływają na jego stosunki z nastoletnią córką oraz nową partnerką Żenią.

Gdy w olsztyńskich podziemiach zostaje odkryty szkielet, prokurator ma nadzieję, że będzie to kolejne znalezisko związane z wojenną historią miasta. Niestety, w tej sprawie to, co wydaje się oczywiste, będzie zaledwie wstępem do skomplikowanej, niebezpiecznej sprawy kryminalnej.

Tajemnicza kobieta, która odwiedzi Szackiego w jego biurze, będzie próbowała wyznać, iż boi się o swoje życie. Domowa przemoc ? Kobieta jest przewrażliwiona. Ignorancja prokuratura okaże się jednak być kolejnym czynnikiem prowadzącym do tragedii. Czy zło jest naprawdę obok nas ? Szacki przekona się niebawem, iż wymierzanie sprawiedliwości może być bardzo ryzykowne. Otaczające go zewsząd intrygi osaczą jego i jego najbliższych..

Finalny tom trylogii o Szackim jest mocną i mroczną opowieścią o przemocy domowej, o społecznej znieczulicy i naturze zła. Pochylając się nad genezą uczuć strachu, gniewu i frustracji buduje autor mocną zakorzenioną we współczesności historię będącą trafnym psychologicznym studium natury człowieka i jego wyborów.

Pierwsze sto stron książki przynosi jednak negatywne odczucia. Szacki i jego partnerka wzbudzają niechęć i poirytowanie. Opisy miejsca akcji sugerują, że autor strasznie nie lubi naszej rzeczywistości, w której otacza nas wszędzie nijakość, bylejakość i brzydota. W tej mrocznej i smutnej scenerii umieszcza na szczęście autor barwne postaci drugoplanowe, chociażby nieco groteskowego doktora Ludwika Frankensteina. I takie właśnie kontrasty budują niezwykle absorbującą fabułę. Wraz z rozwojem kryminalnej intrygi przyspiesza tempo, rośnie suspens i wszystko w bardzo dobrym stylu zmierza do finału.

Odejmuję jeden stopień oceny za wydumane (wręcz skandalicznie nieprzystające do fabularnej konwencji) zakończenie. Owo zakończenie jest jak złośliwy żart; stanowi ono w moim odczuciu wyraz podziwu autora dla utalentowanych scenarzystów seriali Lost czy Z archiwum X. Zgaduję, że zamiarem autora było właśnie to, by zakończenie wzbudzało konsternację. Bo o takim będzie się mówiło. A o rozgłos właśnie we współczesnym literackim świecie chodzi.

Najlepszą powieścią z Szackim pozostaje „Ziarno prawdy”.

moja ocena 4/6

Premiera w Bibliotece Grozy

Na początku września ukaże się nowa pozycja Biblioteki Grozy wydawnictwa C&T. Będzie to zbiór upiornych opowieści samego Arthura Conan Doyle’a.

SIEDEM OPOWIEŚCI GROZY Z NAJWYŻSZYM ZNAKIEM JAKOŚCI

Arthur Conan Doyle (1859-1930) to twórca postaci Sherlocka Holmesa, choć ma w swoim dorobku literackim także kilkanaście opowiadań i dłuższych nowel spod znaku grozy.
Niniejsza edycja zawiera siedem z nich. Sześć pierwszych znalazło się w zbiorze „Kapitan Gwiazdy Polarnej” wydanym w roku 1890 nakładem londyńskiego Longmansa. A tytułowy utwór okazał się tak wyśmienity jako opowieść grozy, że jest często zamieszczany w antologiach najlepszych przykładów tego gatunku.
Legendarna, dłuższa nowela grozy „Pasożyt” – zamykająca nasz wybór tekstów Conan Doyle’a – jedynie potwierdza, że autor „Psa Baskerville’ów” nie tylko w literaturze kryminalnej ujawnił swój talent… 

Kate Atkinson KIEDY NADEJDĄ DOBRE WIEŚCI ?

W wiejskim zakątku Anglii dochodzi do okrutnej zbrodni. Nieznany mężczyzna zabija z zimną krwią kobietę i jej dwójkę dzieci. Trzecie dziecko – dziewczynka unika cudem śmierci.

Trzydzieści lat później w Edynburgu nadkomisarz Louise Monroe kontaktuje się z doktor Joanną Hunter, by poinformować ją, że Andrew Decker opuścił właśnie więzienie. Doktor Hunter przerażona faktem, iż morderca jej matki i rodzeństwa wyszedł na wolność, znika. Wraz z nią znika jej maleńkie dziecko.

Jackson Brodie, były policjant, gubi się gdzieś na zacisznej prowincji i w rezultacie zamiast do pociągu zmierzającego do Londynu, wsiada do pociągu do Edynburga. Tuż przed końcem podróży dochodzi do katastrofy kolejowej. Tragedia ta złączy losy Brodiego z bystrą Reggie. Dziewczynka jest opiekunką dziecka doktor Hunter i niepokoi się nagłym zniknięciem swojej chlebodawczyni.

Louise, Joanna, Reggie i Jackson. Przypadek (a może przeznaczenie ?) skrzyżuje drogi tych czworga, by w sieci kłamstw i zbrodni odnaleźli nowe znaczenia słów dobro i zło..

Wyśmienita powieść, w której kryminalna intryga jest punktem wyjścia do przeżywania niełatwych doświadczeń z wyrazistymi, świetnie skonstruowanymi postaciami. To one są siłą tej książki. Obarczona piętnem tragicznej przeszłości Joanna. Dzielna Reggie, w której drzemie detektywistyczny potencjał. Zagubiony, szukający właściwej drogi życiowej Brodie. I uwięziona w pozornie szczęśliwym małżeństwie policjantka Louise.

Pełna emocji, mądra opowieść o ludziach, którzy w obliczu zbrodni tracą kontrolę nad swoim życiem. Świetne postaci drugoplanowe, wciągająca intryga, mocny finał.

Najlepsza dotąd powieść z Jacksonem Brodiem. Gorąco polecam !

moja ocena 5+/6

Agatha Christie I NIE BYŁO JUŻ NIKOGO

Dziesięć osób zostaje podstępnie zwabionych na małą wyspę u wybrzeży Devonu. Wśród nich jest między innymi emerytowany sędzia, lekarz, były inspektor policji i dwoje służących. Położona na Wyspie Murzynków elegancka willa oferuje gościom nowoczesny luksus, ale i sporo pytań. Kto zaprosił tu grupę przypadkowych osób ? I po co ?

W swoim pokoju każdy z gości znajduje makabryczny dziecięcy wierszyk. To rymowanka o dziesięciu murzynkach, które po kolei umierały wskutek zagadkowych okoliczności. Na stole w jadalni goście natrafiają na dziesięć porcelanowych figurek. Ponury żart ? Niebawem załamania pogody wyspa zostaje odcięta od świata. Ginie pierwsza z osób, znika też jedna figurka murzynka. Dziewięć osób zaczyna się wzajemnie podejrzewać. Po drugim morderstwie nie ma już wątpliwości, że wyspa jest pułapką. Krwawa wyliczanka trwa, w mroku i strachu rozpoczyna się gra o przeżycie..

„I nie było już nikogo”, wydana również jako „Dziesięciu Murzynków” i „Wyspa Żołnierzyków”, jest jedną z najlepszych powieści Agathy Christie. Napisany w 1939 roku dreszczowiec jest tak naprawdę prekursorem niezliczonej ilości książek i filmów, w których odcięta od świata grupka ludzi walczy z dziesiątkującym ich mordercą. Bez przegadania, bez niepotrzebnych wątków Królowa Kryminału oferuje nam pełną napięcia, dynamiczną historię, w której mnożą się pytania i podejrzenia. Kto zabija i dlaczego ? Zaskakujący, wyborny finał gwarantuje nam niejedną niespodziankę !

To moja druga podróż na Wyspę Murzynków. O jakości powieści najlepiej świadczy fakt, iż przeczytałem ją – tak jak wiele lat temu – z ogromnym zaabsorbowaniem nie mogąc się oderwać od kolejnych rozdziałów.

moja ocena 6/6

Sharon Bolton MAŁE MROCZNE KŁAMSTWA

Falklandy, rok 1994. Tu, na krańcu świata, groźna i piękna natura nie ułatwia mieszkańcom życia, dlatego pojęcie ‚wspólnoty’ i wzajemnej pomocy nie jest tylko pustym słowem. Jednakże w miasteczku nad zatoką Whaleboat, gdzie wszyscy wiedzą o wszystkim, dzieje się coś niepokojącego. Od pewnego czasu znikają tu dzieci. Dzieci turystów, którzy przyjeżdżają tu, by podziwiać dary niegościnnej ziemi. Miejscowa policja sądzi, że zaginięcia są sprawką kogoś przyjezdnego. Jak bardzo się mylą..

Catrin Quinn, miejscowa biolog, straciła w potwornej tragedii dwóch synów. Od tego czasu żyje żądzą zemsty. I nie zawaha się zabić sprawczyni dramatu. Bo to właśnie jej najlepsza przyjaciółka Rachel posiada szczęśliwą rodzinę – kochającego męża i trójkę dzieci. A Catrin nie ma nic. Tylko duchy synów pojawiają się od czasu do czasu w pokojach odludnego domku..

Callum, potężny Szkot, weteran wojenny, jest kochankiem Catrin. I on czuje, że dookoła dzieje się coś złego. Co więcej, Callum nie może nawet ufać sobie – dręczony przez traumy przeszłości doświadcza ataków paniki i amnezji. Czyżby miał coś wspólnego z zaginięciami dzieci ?

Rachel. To ona jest odpowiedzialna za śmierć synów Catrin. Żyje w poczuciu winy, bo odebrała swojej przyjaciółce wszystko, co najcenniejsze. Tylko czy jej własna szczęśliwa rodzina jest naprawdę idealna ? Przecież dla Catrin Rachel zrobiłaby wszystko..

Nieoczekiwanie znika najmłodszy syn Rachel. Dowody wskazują na to, iż Catrin postanowiła w odwecie dokonać zbrodni. Ale czy na pewno ? Trzy historie i trzy dramaty doprowadzą do ujawnienia wielu tajemnic..

Mroczna i mocna powieść Sharon Bolton spodoba się wszystkim czytelnikom spragnionym dobrych historii. Rozpisana na trzy głosy opowieść będzie nie tylko okazją do zajrzenia w umysły udręczonych koszmarami ludzi, ale także przybliży nam trudy codziennego życia na falklandzkich pustkowiach, gdzie groźna natura rządzi się własnymi prawami. I podobnie jak w książkach Ann Cleeves, odkryjemy, że małe, żyjące w izolacji społeczności skrywają najwięcej tajemnic.

Dobra narracja, mroczny klimat i zaskakujące zakończenie. Polecam !

moja ocena 5/6

Mark Billingham KOŚCI

Inspektor Tom Thorne wraca do służby w londyńskim wydziale zabójstw. Powrót do pracy może jednak trzeba będzie nazwać złą decyzją, a to za sprawą Stuarta Nicklina. Zbrodniczy demon z przeszłości wraca i zapowiada kłopoty.

Nicklin, niepozorny mężczyzna, jest przebiegłym manipulatorem. To on przed paru laty nakłaniał ludzi do popełniania zbrodni. To do jego skazania doprowadził Thorne rozszyfrowując chore intrygi i pokrętny schemat działania. Teraz ten seryjny morderca składa policji propozycję.

Wyspa Bardsey jest odludnym miejscem u wybrzeży Walii. Kiedyś mieścił się na niej sierociniec, teraz to obiekt zainteresowań historyków i przyrodników. Stuart Nicklin twierdzi, iż na wyspie znajdują się szczątki jednej ze swoich ofiar. Policja nie bardzo daje wiarę słowom mordercy, lecz jakakolwiek opieszałość może okazać się zgubna; wystarczy, że media i rodzina ofiary dowiedzą się o zignorowaniu wyznania.

Nicklin stawia jednak warunek. To inspektor Tom Thorne ma eskortować go na odciętą od świata wyspę. Thorne obawia się, że policyjne służby mogą stać się ofiarą misternej manipulacji zbrodniarza, nie ma jednak wyjścia. Policyjny konwój wyrusza więc do Walii. Podczas pierwszych godzin na wolności Nicklin jest podejrzanie milczący. Pogarszająca się pogoda zwiastuje kłopoty. Thorne musi oddzielić prawdę od kłamstw nim będzie za późno..

Nowa powieść Marka Billinghama stanowi lekturę, od której nie mogłem się oderwać. Przebiegły morderca o niewinnej aparycji, pełen niepokoju inspektor policji, gra pozorów i – przede wszystkim – pełne grozy godziny spędzone na wyspie Bardsey, gdzie nie każdy jest tym, za kogo się podaje. I gdzie nagłe załamanie pogody potęguje tylko suspens. W powieści pobrzmiewają dalekie echa z mojej ukochanej „Wyspy skazańców” Lehane i może dlatego książka ta tak bardzo przypadła mi do gustu.

moja ocena 5/6

Bazar złych snów

Bazar złych snów, najnowszy zbiór opowiadań grozy Stephena Kinga, ukaże się w październiku nakładem wydawnictwa Prószyński. Okładkę (mało – niestety – oryginalną) można znaleźć na przykład TU.

20 opowiadań – każde poprzedzone wstępem, w którym autor odsłania kulisy powstania i twórcze motywacje. 20 historii – wśród nich motywy zbrodni, winy, życia pozagrobowego oraz naprawiania błędów przeszłości. Mężczyzna, który przeżywa na nowo to samo życie. Redaktor, który zabija ludzi poprzez pisanie ich nekrologów. Historia o końcu świata. Sąsiedzki konflikt z powodu sztucznych ogni. To tylko niektóre z fabuł..

King napisał kiedyś o opowiadaniach : „Stworzyłem je specjalnie dla Ciebie. Możesz je przeczytać bardzo dokładnie, ale proszę, bądź ostrożny. Najlepsze z nich mają zęby”.