Elizabeth Strout MAM NA IMIĘ LUCY

Dziwaczna była ta nasza rodzina, nawet jak na maleńkie, prowincjonalne Amgash w Illinois, gdzie były też inne zapuszczone i niepomalowane domy bez okiennic i ogródków, bez krzty piękna, na którym warto by zawiesić oko. *

Przeszłość nas kształtuje. Co ukształtowało Lucy Barton – córkę, żonę, matkę, pisarkę ?Kilkudniowy pobyt w szpitalu okaże się pretekstem do rozrachunku z dotychczasowym życiem, a odwiedziny matki uruchomią całą lawinę wspomnień, za którymi kryje się gniew, wstyd, ale i małe okruchy szczęścia. Początkowo nam się wyda, iż emocjonalny mur między Lucy a matką jest nie do przebicia. Pozornie błaha konwersacje niosą bowiem potężny ładunek emocji. Co Lucy zrobiła ze swoim życiem ? Co jeszcze można zrobić ?

Elizabeth Strout, autorka niezapomnianej Olive Kitteridge, powraca w wielkim stylu i tworzy napisaną powściągliwą prozą gorzką historię poruszającą niezwykle ważne tematy. Piekło przeszłości, twórcza niemoc, niemożność komunikacji, wreszcie konfrontacja ze śmiertelności. Postać Lucy skupia lęki i traumy amerykańskiego społeczeństwa i pokazuje, iż bardzo trudno wyrwać się z matni krzywd i rozczarowań.

Wszelkie życie mnie zadziwia * , mówi Lucy. I zadziwia – i pozostaje w pamięci – ta niewielka objętościowo powieść o odnajdywaniu własnej tożsamości, o godzeniu się ze sobą i stawianiu czoła najskrytszym lękom.

wydawnictwo Wielka Litera 2016 / str. 204 / tł. Bohdan Maliborski*

moja ocena 5/6

Odkrycia drugiego kwartału

Liczba przeczytanych książek w drugim kwartale bieżącego roku jest daleka od zwyczajowej. Powód ? Praca, praca, praca.. Niemniej jednak, wśród tych nielicznych lektur są trzy pozycje zasługujące na miano Odkryć.

Oto one:

* Juan-Gomez Jurado Pacjent za przywrócenie wiary w to, że można jeszcze napisać solidny, niesztampowy, trzymający w napięciu thriller medyczny;

* Ian Rankin Święci Biblii Cienia, bo choć serię z Rebusem odkryłem dość dawno, to wciąż każda kolejna nowa książka dostarcza tyle czytelniczej radości;

* Fred Vargas Uciekaj szybko i wracaj późno za klimat, intrygę i oryginalność.

Dashiell Hammett SOKÓŁ MALTAŃSKI

Spade skinął głową, unosząc brwi dla pokazania skupienia.

– Ów przedmiot zdobniczy to statuetka – mówił dalej Cairo, dobierając i starannie wypowiadając słowa – czarny posążek ptaka. *

W agencji detektywistycznej Spada i Archera zjawia się młoda kobieta z prośbą o pomoc siostrze, która wpadła w złe towarzystwo. Pozornie nieskomplikowana sprawa przybiera niebawem nieoczekiwany obrót. Archer zostaje zamordowany, policja zaś podejrzewa jego wspólnika.

Spade zaczyna więc zadawać niewygodne pytania i okazuje się, iż jego młoda klientka nie jest tym, za kogo się podaje. Co więcej, centrum całej sprawy stanowi unikalna statuetka wysadzana drogocennymi kamieniami. Posążek ptaka ma długą historię naznaczoną krwią i chciwością, nic więc dziwnego, że bardzo niebezpieczni ludzie pragną go zdobyć. Spade ma jeszcze swój plan – oprócz rozwikłania intrygi pełnej kłamstw musi oczyścić się z podejrzeń i wykryć zabójcę Archera..

Hammett przenosi nas do mglistego San Francisco, by śledzić losy prywatnego detektywa uwikłanego w sprawę legendarnego Sokoła Maltańskiego. Spade, cynik i kobieciarz, nieustannie zaskakuje swoim stoickim podejściem wobec kłopotów i zagrożeń. Powieść Dashiella Hammetta należy do kanonu czarnego kryminału. Opisy postaci i zręczne dialogi są niewątpliwie plusem historii, ja jednak wolę prozę Raymonda Chandlera czy Cornella Woolricha. Niemniej jednak, warto się osobiście przekonać, czy literacki pierwowzór dorównuje słynnej filmowej adaptacji.

wydawnictwo C&T 2016 / str. 212 / tł. Wacław Niepokólczycki

moja ocena 4/6

Fred Vargas UCIEKAJ SZYBKO I WRÓĆ PÓŹNO

– Ale jeszcze panu czegoś nie powiedziałam – zaczęła Maryse. – O innych budynkach.

– O jakich innych budynkach ?

– O dwóch budynkach na drugim końcu Paryża, w Osiemnastej.

– No więc ?

– Tam też były czarne czwórki. Na wszystkich drzwiach. I to ponad tydzień temu, czyli zasadniczo dużo wcześniej niż u mnie. *

Na drzwiach mieszkań w paryskich kamienicach pojawia się dziwny symbol. Przypomina odwróconą w lustrzanym odbiciu cyfrę 4. Tajemnicze znaki to właśnie sprawa, z którą pewna młoda kobieta zgłasza się do komisarza Adamsberga. Początkowo policjant ignoruje doniesienie, niebawem jednak znaków jest coraz więcej i pojawiają się w różnych dzielnicach miasta.

Joss Le Guern, były kapitan żeglugi śródziemnomorskiej, wszedł w kolizję z prawem i od dawna brakuje mu zajęcia. Przypadek (nieco nadnaturalny) sprawia, iż mężczyzna postanawia wskrzesić dawno zapomnianą profesję miejskiego obwoływacza. Nieoczekiwanie nowa praca staje się obiektem zainteresowania paryżan i odtąd coraz więcej przechodniów czeka o wyznaczonych godzinach na komunikaty przekazywane przez Jossa. Wśród wiadomości wszelakich i ogłoszeń drobnych zaczynają się pojawiać dziwne cytaty. Zapowiadają one nadchodzącą zarazę.

Tymczasem Adamsberg dostaje informację o tajemniczym zgonie, do którego doszło w jednej z ‚oznakowanych’ kamienic. Jak się okazuje, zagadkowe znaki i złowrogie zapowiedzi mają wspólny mianownik..

Po latach nieobecności mamy wreszcie na naszym rynku kolejny znakomity kryminał francuskiej autorki Fred Vargas. Napisany z finezją, niesztampowy, z pomysłową intrygą, dobrymi dialogami i nieco ekscentrycznymi postaciami. To idealna odtrutka na dziesiątki przewidywalnych do bólu, schematycznych kryminałów produkcji angielskiej i amerykańskiej. W powieści Fred Vargas jest i erudycja, jest poczucie humoru i dawka napięcia. Powieść polecam czytelnikom spragnionym świeżej, oryginalnej prozy. Nie tylko kryminalnej.

wydawnictwo Sonia Draga 2016 / str. 326 / tł. Bożena Sęk*

moja ocena 5+/6

Ian Rankin ŚWIĘCI BIBLII CIENIA

Paterson na moment się zamyślił, po czym wzruszył ramionami.

– Każdy trzyma w szafie jakieś szkielety. Ty powinieneś to wiedzieć lepiej od innych. Słyszysz czasem klekot ich kości,  John ? Bo ja tak, ale nie zamierzam nikomu się z tego zwierzać. *

Zdegradowany do rangi sierżanta John Rebus i Siobhan Clarke, obecnie jego przełożona, wezwani zostają do wypadku samochodowego, który miał miejsce na prostej drodze. Pozornie nieskomplikowana sprawa okazuje się mieć drugie dno. Kierująca pojazdem dziewczyna to narzeczona syna szkockiego ministra. Poza tym, Rebus szybko dochodzi do wniosku, iż Jessika mogła wcale nie prowadzić samochodu, tylko kogoś kryje. 

Tymczasem inspektor Malcolm Fox kończy pracę w Wydziale Spraw Wewnętrznych. Jego ostatnią sprawą przed przejściem do wydziału śledczego ma być działalność Świętych Biblii Cienia. Tak nazywała siebie przed laty grupka razem pracujących policjantów, wśród których był John Rebus. Pani minister sprawiedliwości podejrzewa, iż działali oni poza granicami prawa. Czy można udowodnić ich przestępstwa ?

Fox kontaktuje się z Rebusem, który ku jego zaskoczeniu niechętnie postanawia współpracować w kwestii znajomych z dawnych lat. Czyżby Rebus bał się, iż jego własne tajemnice wyjdą na jaw ? 

Nowa powieść Iana Rankina ucieszy wszystkich wielbicieli Rebusa. W bardzo dobrym stylu wracamy do Edynburga, w fabule przewijają się aktualne kwestie społeczne Szkotów, a jednym z największych atutów jest słowna szermierka między Rebusem i Foxem oraz występująca poniekąd w roli mediatora Siobhan Clarke. Dobre dialogi, odpowiednia doza humoru i ironii, wzruszający finał. Czego chcieć więcej ?

wydawnictwo Albatros 2016 / str. 444 / tł. Lech Z. Żołędziowski*

moja ocena 5/6

Peter James DOM NA WZGÓRZU

Czterysta metrów dalej przejechali po grzechoczącej kratownicy nad rowem do zatrzymywania bydła i wtedy zobaczyli dom. Ollie zwolnił, nie dowierzając, że właśnie tutaj będą teraz mieszkali. Dom wyglądał niemal magicznie, ale z nutką melancholii. Ollie miał wrażenie, że cofnęli się w czasie co najmniej o sto lat. Oczami wyobraźni widział konny powóz podjeżdżający pod wejście. Zupełnie jakby znalazł się wewnątrz romantycznej powieści albo filmu, na przykład w posiadłości Manderley w „Rebece”. *

To nie jest zwyczajny dom na angielskiej prowincji. To miejsce, które nie pozwoli ci odejść. 

Nieopodal wsi Cold Hill, na wzgórzu znajduje się ponure domostwo. Budynek wymaga kapitalnego remontu, ale nie odstrasza to Olliego Harcourta, beztroskiego optymisty, który ma nadzieję zacząć właśnie tu spokojne, rodzinne życie. Żona i córka nie podzielają entuzjazmu Olliego, tym bardziej, iż zakup domu oznacza wydanie ostatnich oszczędności. Mężczyzna podejmuje jednak ryzyko.

Dom ma natomiast swoją historię. I swoje plany. Stał przecież opuszczony przez niemal trzydzieści lat. Niebawem Harcourtowie przekonają się, iż przeprowadzka na odludną prowincję wcale nie była dobrym pomysłem. Kiedy odkryją, że nie są w Cold Hill sami, będzie już za późno. 

Peter James od paru dobrych lat pisze kryminały ukazujące policyjne procedury i nie mamy co oczekiwać, iż w reklamowanej jako ‚gotycki horror’ powieści otrzymamy ponury nastrój grozy i psychologiczne studium postaci. Klimat grozy jest, ale umiarkowany. Historia nawiedzonego domu nie razi oryginalnością, ale na pewno można powiedzieć, iż jest  to horror nowoczesny. Peter James idzie z duchem czasu, więc siły nieczyste bez problemu oddziałują na komputery, komórki, a nawet i chmury. Autorowi daleko do Kinga czy Mastertona, niemniej jednak Dom na wzgórzu czyta się dobrze, z zainteresowaniem. Tyle że brak fajerwerków. 

wydawnictwo Albatros 2016 / str. 350 / tł. Robert Waliś*

moja ocena 4+/6

Inspektor Rebus powraca

Czy macie już najnowszą powieść Iana Rankina ?

Ja właśnie zakupiłem wraz z najnowszym Newsweekiem Świętych Biblii Cienia w cenie 19,99 zł. Książka rozpoczyna wakacyjną serię szkockich kryminałów od wydawnictwa Albatros. Za tydzień Supełki i krzyżyki czyli początek serii z inspektorem Rebusem. 

John Rebus i Malcolm Fox ramię w ramię rozwiązują zagadkę morderstwa sprzed trzydziestu lat.

John Rebus właśnie prowadzi dochodzenie w sprawie wypadku drogowego, kiedy przypadkiem wypływa zapomniana sprawa sprzed lat. Rebus i jego zespół byli wtedy podejrzewani o celowe ułatwienie oskarżonemu ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości.

Malcolm Fox, dla którego ma to być ostatnia sprawa w wydziale spraw wewnętrznych, ma za zadanie odkryć prawdę. Czy John Rebus ma coś do ukrycia? I po czyjej stronie właściwie stoi? Lata temu należał do grupy, która nazywała siebie „Świętymi”, a jej członkowie składali przysięgę na „Biblię cieni”. Teraźniejszość upomniała się jednak o przeszłość i dawne zbrodnie nie mogą już dłużej pozostawać w ukryciu.W obliczu zbliżającego się referendum niepodległościowego w Szkocji Malcolm Fox musi ustalić kim są święci, a kim grzesznicy, i co łączy te osoby ze starą zbrodnią.

Londyn szary, czerwony, biały

W Nigdziebądź Neila Gaimana był Londyn-Nad i Londyn-Pod. Nieco inną wizję alternatywnych światów poznamy w jednej z najlepszych powieści fantastycznych roku 2015 wg księgarni Barnes & Nobla. Mowa o Mroczniejszym odcieniu magii, który ukaże się niebawem nakładem wydawnictwa Zysk i ska.

Intrygująca powieść fantasy, w której magicznej wizji równoległych Londynów dorównuje oryginalna kreacja barwnych bohaterów.

Witajcie w Szarym Londynie – brudnym i nudnym, pozbawionym magii, rządzonym przez szalonego króla Jerzego III. Istnieje też Czerwony Londyn, w którym w równej mierze szanuje się życie i magię, oraz Biały, miasto wycieńczone wojnami o magię. A niegdyś, dawno temu, istniał jeszcze Czarny Londyn…

Teraz jednak nikt o nim nawet nie wspomina. Oficjalnie, Kell jest podróżnikiem z Czerwonego Londynu – jednym z ostatnich magów, którzy potrafią przemieszczać się pomiędzy światami – i działa jako posłaniec między Londynami i ambasador Czerwonego królestwa rodziny Mareshów. Nieoficjalnie, uprawia przemyt – bardzo niebezpieczne hobby, o czym przekonuje się na własnej skórze, kiedy wpada w pułapkę wraz z zakazanym przedmiotem z Czarnego Londynu. Ucieka więc do Szarego, gdzie z kolei naraża się Lili Bard, złodziejce o wielkich aspiracjach. To właśnie z nią Kell wyrusza w podróż do alternatywnej krainy, której stawką jest uratowanie wszystkich światów…

Jakie inne książki o Londynie (nie tylko tym fantastycznym) polecacie ? 

 

Nadprzyrodzone

Na początku lipca kolejna premiera, która z pewnością ucieszy miłośników klasycznej grozy. W Bibliotece Grozy skupiającej najlepsze opowiadania takich autorów jak H.P. Lovecraft, M.R. James czy Edith Nesbit, pora na Ambrose Bierce’a.

Nieznane dotąd opowieści autora noweli „Człowiek i wąż” – jednej z najsłynniejszych w gatunku grozy. 

Ambrose Bierce (1842-1914?) znany jest czytelnikom polskim ze zbiorów opowiadań „Jeździec na niebie” i „Czy to się mogło zdarzyć?”. Do kompletu jego opowieści spod znaku grozy brakowało dwudziestu czterech opowiadań, które zawiera niniejsza edycja. Łącznie z legendarną już historią „Odpowiednie warunki”, którą cenił sam H. P. Lovecraft, umieszczając ją na prywatnej liście najlepszych utworów tego gatunku obok tekstów Blackwooda, Machena, Chambersa.

Georges Simenon MAIGRET I PORZĄDNI LUDZIE

 

Słucham – szepnął, pociągając fajkę, gdy żona trzymała tuż nad cybuchem płonącą zapałkę.

– Jestem w mieszkaniu Renego Josselina na ulicy Notre-Dame-des-Champs 37, tuż obok klasztoru Małych Sióstr Ubogich… Właśnie odkryto zbrodnię, a niewiele wiem, bo dotarłem tu dwadzieścia minut temu… Słyszy mnie pan ?*

Upalny koniec wakacji w Paryżu. Państwo Maigret wrócili niedawno z urlopu na wsi, a komisarz wyczekuje już pierwszych chłodnych dni i powrotu do pracy. Telefon w środku nocy oznacza dla Maigreta kolejne śledztwo, niebawem policjant zagłębi się w życie pewnej szacownej rodziny, a ludzie, o których istnieniu nie miał dotąd pojęcia staną się jego obsesją.

W eleganckiej kamienicy, w swoim własnym mieszkaniu zostaje zastrzelony Rene Josselin. Majętny przemysłowiec przeszedł niedawno z powodów zdrowotnych na emeryturę i prowadził spokojne życie. Kto więc i dlaczego miałby zamordować takiego porządnego człowieka ? Komisarz Maigret wie, iż każda rodzina ma swoje sekrety. Najbliżsi Josselina zdają się mieć żelazne alibi na czas popełnienia zbrodni. Ale czy rzeczywiście ? Dociekliwy komisarz odkryje wkrótce, że w tej historii kłamstwa i tajemnice skrywane są za fasadą pozorów..

Georgesa Simenona nie trzeba nikomu przedstawiać. Klasyk francuskiego kryminału, autor ponad 200 powieści. Jego niewielkie objętościowo książki udowadniały, iż nie potrzeba wielu stron, by powiedzieć prawdę. Nie inaczej jest w kolejnej, właśnie wydanej przez C&T powieści z Maigretem. Nieustępliwy komisarz, znawca ludzkich zachowań, ponownie ujawni sekrety kryjące się pod powierzchnią codzienności. Maigret rozprawi się z mitem porządnych ludzi, a czytelnik zapragnie ponownie przyjrzeć się grze słów w dobrze napisanych scenach. 

wydawnictwo C&T 2016 / str. 126 / tł. Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak*

moja ocena 5/6