Odkrycia pierwszego kwartału 2018

Tym razem trzy książki, wśród nich tylko jeden kryminał, co świadczy o tym, że coraz trudniej o doskonałą lekturę w tym gatunku. Oto moje odkrycia pierwszego kwartału:

– Anthony Horowitz – Morderstwa w Somerset, kryminał idealny, powieść szkatułkowa, hołd złożony klasycznym powieściom detektywistycznym. Wyborna lektura, już nie mogę się doczekać kolejnej powieści autora, która ukaże się nakładem Rebisu,

– Amor Towles – Dżentelmen w Moskwie, piękna i mądra historia o tym, jak pułapka może stać się wybawieniem. Wielka Powieść.

– Stefan Zweig – Dziewczyna z poczty, drugie i bardzo udane spotkanie z prozą Zweiga. Podziwiam styl autora, losy tytułowej bohaterki nie pozostawiają nas obojętnymi.

Jakie były Wasze odkrycia ?

B. A. Paris ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI

Esther spogląda na mnie i uśmiecha się lekko.

– A kiedy się pobraliście, nie znalazłaś żadnych trupów w szafie ?*

Jack i Grace. Małżeństwo idealne.

Grace nie sądziła, że los ześle jej  dobrego i czułego partnera. Przypadkowe spotkanie w parku zapowiadało początek wspaniałej przygody, wspaniałej drogi razem. On bogaty, inteligentny, czuły. Bez wahania zaakceptował niepełnosprawną młodszą siostrę Grace.

A potem już tylko ślub i wspólne życie.

Piękny dom, prestiż, idylla. Tylko że to fasada. Za ścianą pozorów kryje się bowiem koszmar. Grace jest w pułapce, z której nie można się wydostać. Zaborczy mąż, obsesja kontroli – to tylko wierzchołek góry lodowej. Skąd przyjdzie ratunek ?

Grace jeszcze nie wie, że czasem jeden mały detal – jedno słowo, jedno kłamstwo – może otworzyć jej drzwi do wolności..

Książka B.A. Paris to jeden z niekwestionowanych bestsellerów zeszłego roku. Świetna promocja, modna intryga z gatunku domestic noir, wreszcie nieskomplikowany styl, którym posługuje się autorka. Przyznam, że do lektury podchodziłem sceptycznie, a kolejne rozdziały utwierdzały mnie w przekonaniu, że mam do czynienia z wciągającą opowieścią. Coraz bardziej szokującą, coraz bardziej otwierającą oczy.

Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo ?

Przekonajcie się sami.

Wydawnictwo Albatros 2017 / str. 302 / tł. Janusz Ochab*

Moja ocena 7,5/10

Georges Simenon WSPÓLNICY

W ułamku sekundy, gdy z tyłu dobiegł ryk klaksonu, pojął, że oto nadciąga katastrofa, której nie sposób uniknąć, i że to wszystko jego wina.*

Joseph Lambert, przedsiębiorca budowlany, wraca wraz z kochanką z potajemnej schadzki. Nagle, w przypływie pożądania mężczyzna traci kontrolę nad samochodem i powoduje tragiczny w skutkach wypadek autokaru z dziećmi. Para ucieka z miejsca zdarzenia, wydaje się, że wobec braku świadków kochankowie mogą uniknąć konsekwencji.

Ale czy można uciec przed swoim sumieniem ?

Miasteczko przygotowuje się do masowych ceremonii pogrzebowych. Opinia publiczna i śledczy poszukują świadków zdarzenia. Joseph targany sprzecznymi emocjami próbuje zmusić się i zgłosić na policję. Coś mu jednak podpowiada, żeby tego nie robił. Może przecież jeszcze ocalić siebie.

Jest jeszcze i jego kochanka. Wspólniczka. Pracuje w tej samej firmie, jest jego sekretarką. Czy tych dwoje może połączyć sekret tak straszny ? Gdy w grę wchodzi namiętność, nic nie będzie proste..

Psychologiczny dreszczowiec z silnym wątkiem erotycznym. Jak to u Simenona, nie ma zbędnych słów. Prosty, oszczędny styl potęguje dramat, a schwytany w sidła pożądania i winy Joseph wcale nie budzi litości. To antybohater i nie będziemy mu kibicować. Ale to nie oznacza, że jego losy nas nie zainteresują. Kolejne solidne dzieło francuskiego klasyka.

Wydawnictwo C&T 2018 / str. 141 / tł. Aleksandra Wolnicka*

Moja ocena 8/10

Radosnych Świąt !

Wszystkim Czytelnikom mojego bloga życzę zdrowych,

spokojnych i radosnych świąt Wielkiej Nocy.

Będą smakołyki, będą książki, ale będzie też i wyczekiwanie.

Ja zawsze w tym okresie wypatruję

nowej nadziei, nowych sił oraz nowych, lepszych dni.

I tego również Wam życzę.

Guillaume Musso DZIEWCZYNA Z BROOKLYNU

I sięgnęłaś do torebki, z której wyjęłaś iPada. Wystukałaś hasło i otworzyłaś aplikację ze zdjęciami. Powoli przesuwałaś jedno, potem drugie, aż znalazłaś to, którego szukałaś. Następnie popatrzyłaś na mnie, wyszeptałaś coś pod nosem i wręczyłaś mi tablet. Oczom moim ukazał się sekret, który z ciebie siłą wyciągnąłem.

– Ja to zrobiłam – powiedziałaś.*

Czasem lepiej nie wiedzieć. I nie pytać.

Ale czy aby na pewno ?

Raphael, autor popularnych kryminałów, samotny ojciec, wkrótce ma ponownie się ożenić, a jego wybranką jest lekarka Anna. Nauczony gorzkimi doświadczeniami pisarz nalega na ukochanej, aby przed dniem ślubu wyjawili sobie nawzajem wszystkie tajemnice. I oto trzy tygodnie przed ceremonią, podczas jednej z takich rozmów Anna decyduje się zdradzić swój sekret.

Anna wręcza Raphaelowi szokujące zdjęcie. Dochodzi do kłótni, wkrótce kobieta znika. Pisarz nie do końca rozumie znaczenie tego, co zobaczył, ale wie jedno. Anna jest wyjątkowa i musi ją odnaleźć. Jego sprzymierzeńcem będzie najlepszy przyjaciel, emerytowany policjant, a pierwsze ustalenia wykażą, że kobieta została najprawdopodobniej uprowadzona.

Jedynym punktem zaczepienia jest tajemnicze zdjęcie. Niebawem kolejne mnożące się pytania wzbudzą poważne wątpliwości co do tożsamości zaginionej, a cała sprawa zaprowadzi Raphaela do Nowego Jorku. To właśnie tam okaże się, że czasem lepiej zostawić przeszłość w spokoju..

Kolejne czytelnicze zaskoczenie. Niech was nie zmyli okładka, bowiem najnowsza powieść Musso, jeszcze bardziej intrygująca niż Ta chwila, to dynamiczny, dobrze skonstruowany thriller, który zapewni kilka udanych wieczorów. Sekrety z przeszłości, misterna intryga oraz zgrabne zakończenie to niewątpliwie to, czego pierwotnie nie oczekiwałem po lekturze okładkowego opisu.

Nie tylko dla miłośników Harlana Cobena.

Wydawnictwo Albatros 2017/ str. 362 / tł. Joanna Prądzyńska*

Moja ocena 8,5/10

Stefan Zweig DZIEWCZYNA Z POCZTY

Przecież tysiące, setki razy marzyłam o czymś podobnym przy tym samym stole, w tej samej dusznej klatce, a teraz, kiedy mnie to spotyka, gdy mogę stąd wyjechać, podróżować i cieszyć się wolnością, wcale… – matka ma rację – wcale się na to nie cieszę ? Dlaczego ? Dlaczego jestem na to niegotowa ?*

W małej wsi, dwie godziny jazdy pociągiem od Wiednia, Christine wiedzie ciężki i smutny żywot. Monotonna pracy urzędniczki pocztowej, opieka nad schorowaną matką, kurczące się oszczędności. Dziewczyna może tylko pomarzyć o lepszym świecie dla siebie. Wieś Klein-Reifling to cały jej świat. Innego życia nie będzie.

Niespodziewanie jednak Christine zostaje zaproszona, by spędzić kilka dni z bogatą ciotką i jej mężem w szwajcarskim kurorcie. Już sama wizja wyjazdu budzi przerażenie. Sama, z dala od domu, Christine przecież nie odnajdzie się w świecie piękna i przepychu. Dzięki staraniom ciotki dziewczyna zaczyna przeobrażać się zjawiskową piękność. Upojona beztroską odkrywa w sobie nowe talenty. Jej naturalność sprawia, iż wszyscy pragną jej towarzystwa.

Christine powoli zapomina o życiu, które zostawiła i za to właśnie – za niepamięć – przyjdzie zapłacić jej wysoką cenę.  Czy uboga dziewczyna z poczty, która wkroczyła w niedostępny jej wcześniej świat, odnajdzie w nim swoje miejsce ?

Pięknie napisana powieść, która urzeka już od pierwszych akapitów. Ciekawie opowiedziana historia pewnego zrządzenia losu, które odmienia życie prowincjonalnej dziewczyny wiodącej nieszczęśliwe życie. Choć to powieść niedokończona, posiada wszystkie cechy znakomitej lektury. Spotkanie z twórczością Stefana Zweiga uznaję za bardzo udane.

Obok Dżentelmena w Moskwie Amora Towlesa, to kolejna ważna książka tego roku.

Wydawnictwo WAB 2012 / str. 326 / tł. Karolina Niedenthal*

Moja ocena 9,5/10

Amor Towles DŻENTELMEN W MOSKWIE

Grek z pewnym onieśmieleniem skinął w stronę biurka wielkiego księcia.

– Czy możemy się spodziewać pańskich kolejnych wierszy ?

Hrabia uśmiechnął się z uznaniem.

– Przykro mi to mówić, Konstantynie, ale czasy twórczości poetyckiej mam już za sobą.

– Panie hrabio, jeśli czasy twórczości poetyckiej ma pan już za sobą, to jest nam przykro bardziej niż panu.*

 

Moskwa, czerwiec roku 1922. Hrabia Rostow, wskutek wyroku władz za opublikowanie pewnego wiersza, zostaje skazany na dożywotni pobyt w hotelu Metropol. Elegancki apartament ma zamienić na obskurny pokój na zapomnianym poddaszu. Jeżeli opuści hotel, zostanie zastrzelony.

Czy uwięzienie może być początkiem prawdziwej wolności ? Hrabia dalej przebywać będzie przecież w słynnym Metropolu, a hotel to przecież instytucja. Goście z całego świata, całe zastępy pracowników, wreszcie sekretne przejścia i prawdziwe skarby. Mikroświat Metropolu stanie się dla  Rostowa całym wszechświatem. To tu, na tle kolejnych dekad, hrabia znajdzie przyjaciół, miłość, ale i także rodzinę. Metropol stanie się świadkiem zmian, dramatów, ale przede wszystkim domem niezłomnego hrabiego. Zawsze wiernego swoim ideałom. Bo wolność nosimy w sobie.

Pięknie napisana, cudnie wydana Powieść. Mądra, inteligentna, ciepła proza ze świetnie wykreowanymi postaciami. To nie tylko kronika zmian w Rosji XX wieku. To wyraz tęsknoty za wielkimi powieściami, które uczą, jak odnajdywać ważne wartości. Kolejna znakomita książka w tym roku. Nie zawaham się przyznać najwyższą notę.

Za Leniwągodzinę. Za jednookiego kota. Za Ninę i Zofię. Za Bojarską. Za drugą scenę z pszczołami na dachu. Za grę w „Zut”.

Gorąco polecam !

Wydawnictwo Znak 2017 / str. 526 / tł. Anna Gralak*

Moja ocena 10/10

Klasyka literatury od C&T

  

  

C&T to nie tylko kryminały Simenona, Chandlera czy kolejne tomy kultowej już Biblioteki Grozy. W ofercie wydawnictwa są również znakomite klasyki literatury modernistycznej i postmodernistycznej.

Serię zapoczątkowało nowe wydanie mojej ulubionej powieści Virginii Woolf (TU moja recenzja „Do latarni morskiej”). Ponadto ukazały się dwa najsłynniejsze dzieła Edwarda Morgana Forstera, zbiór opowiadań Stefana Zweiga, a w tym tygodniu miał swoją premierę „Portret artysty z czasów młodości” Jamesa Joyce’a.

Wielkie nazwiska, klasyka literatury. Mam wszystkie pięć książek. Woolf i Zweig przeczytani. Serdecznie polecam.

Urodziny Samotni

 

/A young man reading, Albert Chewett/

*********

Dzisiaj, 20 lutego 2018 roku, rozpoczynam ósmy rok blogowania. 

Serdecznie dziękuję wszystkim Czytelnikom, którzy odwiedzają moje skromne progi. 

Chciałbym, aby kolejny rok przyniósł więcej tak cudownych lektur jak ‚Morderstwa w Somerset’ Anthony Horowitza. Obecnie zaczynam czytać ‚Dżentelmena w Moskwie’ Amora Towlesa i wszystko wskazuje na to, iż moje życzenie może szybko się spełnić.

Załączam urodzinowe pozdrowienia.

********

Tana French OSTATNI INTRUZ

Ten dom nie zdradza niczego. Aislinn Murray jest obrazkiem z pisma ilustrowanego. Wszystko jest pod takim nadzorem, jak gdyby się spodziewała, że wpadną tu z ukrytą kamerą i wrzucą jej całe prywatne życie do internetu.

Miała paranoję ? Obsesję na punkcie kontroli ? Naprawdę była tak niewyobrażalnie nudna ?*

Dublińska policja przyjmuje anonimowe zgłoszenie o zwłokach znajdujących się w jednym z domów na eleganckiej ulicy. Sprawa zostaje przydzielona funkcjonariuszom wydziału zabójstw, Antoinnette Conway i Stephenowi Moranowi. Ona, obiekt niewybrednych żartów kolegów, wciąż musi udowadniać swoją wartość w męskim świecie. On stara  się wspierać swoją partnerkę, by wreszcie przestali być kojarzeni z żółtodziobami i nieudacznikami. Czy ten zespół może rozwiązać sprawę morderstwa Aislinn Murray ?

Piękna dziewczyna leży martwa tuż obok kominka. Idealny dom, stół nakryty do romantycznej kolacji. Jedyny podejrzany to właściciel księgarni, z którym Aislinn miała spędzić wieczór. Czyżby miało to być takie proste ?

Conway i Moran zaufają swoim policyjnej intuicji. Tym bardziej, że sprawa okaże się bardziej skomplikowana. Antoinette ma wrażenie, że już kiedyś spotkała Aislinn. Tymczasem w śledztwo zaczyna się mieszać para doświadczonych detektywów z wydziału..

Kolejna bardzo dobra powieść Tany French. Już od czasów debiutu proza tej irlandzkiej pisarki przypadła mi do gustu. Dobrze wykreowane postaci, ciekawa intryga, drobiazgowe policyjne śledztwo. Ostatniemu intruzowi można zarzucić zbyt dużą statyczność – dużo część śledztwa ‘dzieje się’ w głowach bohaterów, ale książka ma swój klimat i jest świetnie napisana.

Wydawnictwo Albatros 2017 / str. 558 / tł. Łukasz Praski*

Moja ocena 8,5/10