
I sięgnęłaś do torebki, z której wyjęłaś iPada. Wystukałaś hasło i otworzyłaś aplikację ze zdjęciami. Powoli przesuwałaś jedno, potem drugie, aż znalazłaś to, którego szukałaś. Następnie popatrzyłaś na mnie, wyszeptałaś coś pod nosem i wręczyłaś mi tablet. Oczom moim ukazał się sekret, który z ciebie siłą wyciągnąłem.
– Ja to zrobiłam – powiedziałaś.*
Czasem lepiej nie wiedzieć. I nie pytać.
Ale czy aby na pewno ?
Raphael, autor popularnych kryminałów, samotny ojciec, wkrótce ma ponownie się ożenić, a jego wybranką jest lekarka Anna. Nauczony gorzkimi doświadczeniami pisarz nalega na ukochanej, aby przed dniem ślubu wyjawili sobie nawzajem wszystkie tajemnice. I oto trzy tygodnie przed ceremonią, podczas jednej z takich rozmów Anna decyduje się zdradzić swój sekret.
Anna wręcza Raphaelowi szokujące zdjęcie. Dochodzi do kłótni, wkrótce kobieta znika. Pisarz nie do końca rozumie znaczenie tego, co zobaczył, ale wie jedno. Anna jest wyjątkowa i musi ją odnaleźć. Jego sprzymierzeńcem będzie najlepszy przyjaciel, emerytowany policjant, a pierwsze ustalenia wykażą, że kobieta została najprawdopodobniej uprowadzona.
Jedynym punktem zaczepienia jest tajemnicze zdjęcie. Niebawem kolejne mnożące się pytania wzbudzą poważne wątpliwości co do tożsamości zaginionej, a cała sprawa zaprowadzi Raphaela do Nowego Jorku. To właśnie tam okaże się, że czasem lepiej zostawić przeszłość w spokoju..
Kolejne czytelnicze zaskoczenie. Niech was nie zmyli okładka, bowiem najnowsza powieść Musso, jeszcze bardziej intrygująca niż Ta chwila, to dynamiczny, dobrze skonstruowany thriller, który zapewni kilka udanych wieczorów. Sekrety z przeszłości, misterna intryga oraz zgrabne zakończenie to niewątpliwie to, czego pierwotnie nie oczekiwałem po lekturze okładkowego opisu.
Nie tylko dla miłośników Harlana Cobena.
Wydawnictwo Albatros 2017/ str. 362 / tł. Joanna Prądzyńska*
Moja ocena 8,5/10