Rachel Abbott DROGA UCIECZKI

 

 Był tutaj. Ellie niemal opuściła telefon i spanikowana spojrzała w stronę wielkich dwuskrzydłowych szklanych drzwi, stanowiących teraz jedną ścianę kuchni. Przez nie wychodziło się na teren leżący z boku domu. Ale ponieważ chmury zakrywały niebo, a kuchnia była bardzo jasno oświetlona, Ellie nie mogła niczego dostrzec w nieprzeniknionych ciemnościach ogrodu.*

Wieś Little Melham tylko z pozoru wygląda jak zaciszna angielska prowincja. Urocze domki, wypielęgnowane ogródki, lokalne sklepiki. Idylla ? W rzeczywistości mieszkańców oplata gęsta sieć intryg i kłamstw, a w jej sercu znajdzie się niebawem pewien policjant z Manchesteru.

Ellie Saunders przygotowuje się do przyjęcia z okazji odnowienia rodzinnego domu. Jej siostra Leo zauważa, iż Ellie jest spięta i nerwowo reaguje na dźwięk telefonu. Nie przeczuwa jeszcze, iż z pozoru szczęśliwa mężatka i przykładna pani domu jest w szponach stalkera.

Gdy na jednej z bocznych dróg zostaje odkryte ciało Abbie Campbell, na okolicę pada blady strach. Śmierć Abbie nie była nieszczęśliwym drogowym wypadkiem, na ciele dziewczynki są bowiem tajemnicze rany.

Ellie, prześladowana przez nieznanego dręczyciela, zaczyna podejrzewać swojego męża, który noc śmierci Abbie spędził poza domem. Jak dobrze, że w sąsiedztwie zamieszkał właśnie nadinspektor Tom Douglas z policji w Manchesterze. To właśnie on przyczyni się do rozwikłania tajemnic Little Melham.

To moja druga książka Rachel Abbot i spodobał mi się zamysł przeniesienia akcji na angielską prowincję. Nadinspektor przeprowadza się do wsi, w której zamieszkało zło, a oczami Ellie widzimy, jak cień podejrzenia pada na niemal każdą osobę z okolicy. Dobrze napisany kryminał, niezłe dialogi, dość udana próba sportretowania wciąż istniejących różnic klasowych w brytyjskim społeczeństwie. Gdyby tylko ją skrócić o jakieś 60-80 stron, dynamika intrygi zyskałaby na atrakcyjności.

Myślę, że jeszcze wrócę do książek tej autorki.

Wydawnictwo Filia 2018 / str. 480 / *tł. Emilia Skowrońska

Moja ocena 7,5/10

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s