I jeszcze kilka ekonomicznych rozważań. Zauważyliście, jak rosną ceny książek. Coraz mniej tytułów /czytaj – nowości/ można kupić poniżej granicy magicznych 30 zł. Do tych przemyśleń skłoniła mnie ciągła fluktuacja cen książek w przedsprzedaży na empik.com. Czekam m.in. na WOŁANIE Z ODDALI AKE EDWARDSONA, które do niedzieli kosztowało 30,99zł, a obecnie /bo wydawca podniósł cenę/ jest to 34,99zł /a cena okładkowa wzrosła do 39,90zł/.
Najdroższe książki wydaje WAB /polscy debiutanci osiągają tam zaporowe 49,90zł, jak było w przypadku pana Hagena/. Drogi jest też AMBER /którego nie lubię za zaprzestanie serii KRYMINAŁ Z KLASĄ/ oraz PRÓSZYŃSKI /powieść ANNE HOLT z 1993 roku wydana w tym roku kosztowała 36zł przy ok. 330 stronach/.
Niższe ceny, na szczęście, oferują mniejsze oficyny takie jak NOIR /wiele tytułów poniżej 30zł/ oraz C&T /większość tytułów poniżej granicy/. ALBATROS podnosi swoje ceny, ale za to, jak ładnie wydaje swoich autorów, CZARNA OWCA /wspomniany wyżej EDWARDSON/ też winduje ceny, ale jak tu nie czytać wydawanych przez nią Skandynawów?….




