Dziś dosyć „mocny” zestaw ostatnio przeczytanych urlopowych książek :
Kto szuka porządnej, brytyjskiej powieści kryminalnej, powinien sięgnąć po najnowszą książkę Michaela White, która zarazem stanowi drugi tom cyklu z inspektorem Jackiem Pendragonem. Tom pierwszy to PIERŚCIEŃ BORGIÓW opisywany przeze mnie wcześniej, a o pisarstwie pana White mogę napisać, iż umiejętnie łączy on współczesny kryminał z wątkami historycznymi.
Drugie londyńskie śledztwo Pendragona będzie naprawdę trudne. Otóż ktoś zabija modnych artystów i upodabnia miejsce zbrodni do znanych obrazów malarzy surrealizmu. Zbrodnie są dosyć zuchwałe, a makabryczna inscenizacja potęguje nastrój okrucieństwa. Czas nie działa na korzyść policji, bo ciał stale przybywa. Mnożą się też motywy i fałszywe tropy. Dopiero odkrycie DNA na miejscu przestępstwa daje nadzieję Pendragonowi i jego zespołowi na wykrycie sprawcy. Tylko że DNA – jak się okazuje – należy do zmarłej przed laty enigmatycznej malarki. W śledztwie pojawia się też wątek legendarnego Kuby Rozpruwacza, który grasował w Whitechapel…
Seria pana White ma szansę stać się jedną z najlepszych, mam nadzieję, że trzecia odsłona będzie równie dobra. Polecam nie tylko miłośnikom Marka Billinghama, Petera Jamesa czy Val McDermid.
Moja ocena 5/6
Już pierwsze zdanie w każdej książce pana Zafona to obietnica niesamowitej przygody i historii pełnej wzruszeń, zagadek, grozy , ale i miłości. PAŁAC PÓŁNOCY to trzecia z wczesnych powieści autora, które skierowane były nie tylko dla młodszych czytelników. Tym razem Zafon zabiera nas do Kalkuty lat trzydziestych, do pewnego sierocińca, w którym grupa przyjaciół założyła tajne stowarzyszenie. Pałac północy, czyli opuszczony dom, był ich bajkową siedzibą, w której przysięgali sobie pomoc i wsparcie aż po grób.
Życie przyjaciół ma się właśnie zmienić. Kończą oni 16 lat, a to oznacza opuszczenie sierocińca i rozpoczęcie samodzielnego życia. Stowarzyszenia ma zebrać się po raz ostatni. Jednak ani Ben, ani jego przyjaciele nie wiedzą, że nad ich głowami zbierają się burzowe chmury. Bo upiorny głos przeszłości znów się odezwie, a ktoś – a właściwie coś – po 16 latach upomni się o życie jednego z członków bractwa.
Nawiedzona stacja, upiorny pociąg, tajemniczy medalion – to tylko niektóre z elementów tej książki. Oparta na ciekawym pomyśle zapewnia pełną wrażeń /literacką/ podróż do świata, gdzie stale trwa walka dobra ze złem. Zafon pisze książki, do których się stale wraca.
Moja ocena 5/6
Westlake, urodzony pisarz /wystarczy przeczytać zaledwie rozdział jego powieści/, napisał kryminał, który jest swoistym znakiem czasów. Bo wyścig szczurów, bezwzględna rywalizacja, bezrobocie są nadal aktualnymi zagadnieniami współczesnego świata.
Burke Devore, specjalista w branży papierniczej, wskutek cięć stracił swoją posadę. Od dwóch lat jest bezrobotny. Stale przegląda gazety. Wysyła CV. Jeździ na rozmowy kwalifikacyjne. I nic. Zawsze jest ktoś lepszy,młodszy, bardziej doświadczony. Kiedy jeden z prestiżowych zakładów papierniczych ogłasza rekrutację, Burke wie, że musi zdobyć wymarzoną posadę. I zrobi w tym celu wszystko. Zdobywa listę osób, które tak jak on wysłały swoje aplikacje. I postanawia te osoby wyeliminować. Zabić. Tak, aby na liście pozostał tylko jeden idealny kandydat. On.
Jedna z lepszych powieści wydanych w tym roku. Przewrotna, momentami zabawna i groteskowa. I taka bardzo prawdziwa /niestety/. Uczy, że wymarzona posada to nie wszystko /na szczęście/.
moja ocena 5/6
Bardzo lubię cykl z Tomem Thorne, ale po lekturze ostatnio wydanego MŚCICIELA muszę powiedzieć, że Mark Billingham za bardzo popadł w literacką rutynę. Efekt jest taki, iż powieść to dobre, kryminalne czytadło, które na tle wcześniejszych tomów wypada trochę blado. Brakowało mi suspensu i dreszczu emocji, które są obecne we wcześniejszych książkach. Druga połowa powieści wypada trochę lepiej, niemniej jednak czuję pewien niedosyt.
Jim Thompson, klasyk amerykańskiego noir, ponownie udowadnia, że pieniądze szczęścia nie dają. Dusty pracuje jako goniec hotelowy na nocnej zmianie. Pewnego wieczora poznaje piękną panią Hillis, która postanawia zostać kilka dni w mieście. Zauroczony zjawiskową kobietą, Dusty nie wie, że właśnie wpadł w sidła misternie zaplanowanej intrygi.
Kolejny tom gotlandzkich zbrodni to opowieść o sekretach. Tych, skrywanych pod fasadą zwyczajnej codzienności. O tajemnicach, których odkrycie, prowadzi do zbrodni. Mari Jungstedt zabiera nas do świata sztuki, gdzie ogromne pieniądze, intrygi i tajemnice tworzą zbrodniczą mieszankę.
Debiutancka powieść małżeńskiego duetu to początek serii z Reilly Steel, śledczą sądową, która po latach wraca do rodzinnej Irlandii, gdzie ma „wprowadzić laboratorium kryminalistyczne w XXI wiek”. Pierwszą sprawą Reilly jest okrutne dzieło seryjnego mordercy, który inspiracje czerpie z dzieł Freuda. Chodzi o to, co powszechnie uznawane jest za tabu.
Kallentoft w coraz lepszej formie. Ponura jesień w Linkopping. Chłód, mrok i smutek. I zło. Komisarz Malin Fors prowadzi sprawę zabójstwa biznesmena, którego ciało znaleziono w fosie zabytkowego zamku. Jak się okazuje, zamordowany miał wielu wrogów, w tym członków szacownej familii, do której zamek należał przez wiele wieków. Ale i Malin ma swoje problemy, bo czarna otchłań alkoholowego nałogu nie chce wypuścić jej ze swoich objęć.
Druga na naszym rynku powieść Davida Goodisa to klasyczny kryminał noir. Skazany na dożywocie za morderstwo, którego nie popełnił, Vincent Parry ucieka z Alcatraz. Policja i prywatni detektywi depczą mu po piętach, z kłopotów ratuje go piękna nieznajoma, która oferuje mu schronienie. I pomoc. To właśnie dzięki pięknej Irene Vincent odzyskuje nadzieję na odkrycie prawdy o wydarzeniach, które zaprowadziły go do więzienia. Ale pierwszy krok to operacja plastyczna, która całkowicie zmieni twarz Vincenta. Ale, niestety, nie zmieni jego życia.
