TWARZĄ W TWARZ Z GRAHAMEM MASTERTONEM

Zgadzam się całkowicie z opinią wydawcy, że jest to pozycja obowiązkowa dla fanów twórczości tego popularnego brytyjskiego pisarza. Masterton kojarzy się głównie z powieściami grozy, ale warto pamiętać, że pisze również sagi historyczne, thrillery i wiersze.

Niniejsza książka to efekt trzyletniej pracy dwóch wielbicieli prozy Mastertona. I ten efekt jest imponujący. Powstała pozycja, która nie tylko przybliża krytycznym okiem bogatą twórczość autora, ale również zawiera mnóstwo dodatkowych atrakcji ! Są wywiady, wiersze, anegdoty, ciekawostki, ba – nawet przepisy kulinarne. Wszystko to przybliża nam postać samego pisarza, jego najbliższych. Jest też krótki poradnik, jak pisać oraz rzetelna bibliografia polskich edycji książek autora.

No i są jeszcze opowiadania – te dotąd niepublikowane w Polsce ! Moim faworytem jest „Podłóżkowo” – nikt tak jak Masterton nie potrafi tworzyć tajemniczych opowieści o światach równoległych; świetnie napisane stanowi jednocześnie kwintesencję talentu autora.

Kto zaś lubi się bać, niech sięgnie po najlepsze powieści brytyjczyka – wymienię chociażby takie tytuły jak „Drapieżcy”, „Walhalla”, „Zjawa” czy „Zaklęci”.

Moja ocena 5/6

Georges Simenon MAIGRET I SOBOTNI KLIENT

To już trzynasta powieść Simenona wydana przez toruńskie C&T, któremu chwała za to, że publikuje opowieści francuskiego klasyka. Bo francuskich kryminałów jak na lekarstwo…

Simenon to jeden z moich ulubionych autorów.

Bo Simenon to znawca ludzkiej natury, który analizuje zachowania zwykłych ludzi i nadaje swym postaciom wyrazisty rys psychologiczny. Bo Simenon to zakamarki Paryża, zapomniane uliczki, zadymione bistra, ale i również liryczna francuska prowincja. Bo wreszcie Simenon to komisarz Maigret, który ze sobie znanym spokojem i przenikliwością rozwiązuje zagadki kryminalne.

Leonard Planchon od kilku tygodni przychodzi do poczekalni przed biurem Maigreta i zawsze odchodzi bez słowa. Maigret zdążył się już przyzwyczaić do tej persony, jak również do pewnej staruszki, która przesiaduje na korytarzu wykonując ręczne robótki. Ale kiedy po powrocie do domu pani Maigret informuje męża, że czeka na niego gość, rozpoczyna się prawdziwa historia o miłości i zbrodni. Tym gościem jest Planchon, który informuje komisarza, że zamierza zabić żonę i jej kochanka. Wkrótce nerwowy gość zapada się pod ziemię, a Maigret – dręczony niepokojem – postanawia złożyć wizytę żonie Planchona. I nie spodziewa się, jaki dramat ludzkich słabości oraz intryg, zastanie.

moja ocena 5/6

Przegląd nowości z wydawnictwa C&T

Mało kto wie, że nagrodzony Emmy Awards mini-serial ze świetną Kate Winslet, to adaptacji powieści Jamesa M. Caina o tym samym tytule. /Tak, tego samego Caina od kultowego dzieła „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy” !/. Za sprawą toruńskiego wydawnictwa polski czytelnik może zapoznać się z literackim pierwowzorem serialu.

Mnie osobiście strasznie cieszy wydanie kolejnej powieści Georgesa Simenona z komisarzem Maigret. To francuska klasyka, której wciąż w naszym kraju za mało.

Warto również wspomnieć o kolejnej książce „czarodzieja opowieści” Thomasa H. Cooka, oraz o trzech niepozornych kryminałach, które mogą zaskoczyć niejednego czytelnika.

 

Ostatnie dwa miesiące spędzam na czytelniczej pustyni. Mam nadzieję, że ten stan rzeczy wkrótce się zmieni. W międzyczasie podczytuję o Waszych lekturach. Trzymajcie za mnie kciuki w najbliższy wtorek 🙂

Dalziel & Pascoe powracają

Niebanalne portrety mieszkańców Yorkshire, misterne intrygi kryminalne, a przede wszystkim para głównych bohaterów to znaki firmowe powieściowego cyklu Reginalda Hilla. Chyba nic lepiej nie uatrakcyjnia fabuły niż śledczy duet składający się z dwóch różnych osobowości. Nadinspektor Dalziel – błyskotliwy, gburowaty kobieciarz oraz porucznik Pascoe – poczciwy acz sprytny mąż i ojciec.

Już 2-go grudnia za sprawą wydawnictwa Nowa Proza poznamy kolejną zawikłaną zagadkę morderstw, o które podejrzany będzie .. sam Andy Dalziel.

Kierunek: Zajazd Jerozolima

Ta piękna okładka zwiastuje kolejny tom cyklu kryminalnego Marthy Grimes, który ukaże się 30 listopada. Ponownie spotkamy się z inspektorem Jury, jego arystokratycznym przyjacielem Melrosem Plantem oraz niezrównaną ciotką (lady) Agathą. Mam nadzieję, że nie zabraknie nadinspektora Racera i jego kota Cyryla !

Rozstrzygnięcie konkursu

Serdecznie dziękuję wszystkim za udział w zabawie. Fajnie było poznać Wasze kryminalne lektury na bezludną wyspę.

Ja osobiście zabrałbym „Otwarte drzwi” mojej ukochanej P.D. James, a z pozycji niekryminalnych „Morze, morze” Iris Murdoch. Ale o tym może przy innej okazji 🙂

Wybór zwycięzcy spośród uczestników zabawy, którzy zaproponowali swoje lektury i uzasadnienie, nie był łatwy!

Decyzją Kapituły Konkursowej książka „206 kości” Kathy Reichs  powędruje do hordubal.

 

Gratulacje ! Proszę o przesłanie danych do wysyłki na adres 1015@poczta.wp.pl

Z racji bardzo napiętego tygodnia książkę wyślę w piątek. Pozdrawiam !

Anthony Horowitz DOM JEDWABNY nowy Sherlock Holmes

 

Słynny detektyw z Baker Street aresztowany ! Pochwycony na miejscu okrutnego morderstwa, z narzędziem zbrodni w ręku. Doktor Watson, który przybywa na scenę zbrodni, nie może uwierzyć w to, co mówią świadkowie.

A kłopoty zaczęły się kilka dni wcześniej, gdy Sherlocka Holmesa odwiedził znany londyński marszand, który wyznał, że obawia się o swoje życie. A podróż Holmesa i Watsona do pięknego dworu w Wimbledon potwierdziła tylko, że dookoła czai się niebezpieczeństwo. Holmes, ku przerażeniu Watsona, ignoruje ostrzeżenia swojego brata Mycrofta. A to doprowadzi do strasznych wydarzeń, które skrzętnie relacjonuje w tej powieści doktor Watson.

Kto, jeśli nie Anthony Horowitz – twórca serialu Detektyw Foyle oraz scenarzysta Morderstw w Midsomer i adaptacji kryminałów Agathy Christie- miałby nie napisać książki, która pozwoli wielbicielom detektywa z Baker Street ponownie przeżyć dreszczyk emocji.

Jak pisze sam autor , książka ukazała się za zgodą spadkobierców Conana Doyle i nie stanowi próby naśladownictwa, tylko jest „nawiązaniem do tradycji kryminału”. Jest to nawiązanie świetne, praca zajęła autorowi osiem lat i widać, że nie był to czas stracony. Język, dbałość o szczegóły, intryga kryminalna – wszystko jest na wysokim poziomie. Plus dla wydawcy za piękne, klasyczne wydanie w twardej oprawie z obwolutą.

Zaryzykuję stwierdzenie, iż jeśli umieścić opowieść Horowitza w zbiorze historii Conan Doyle, to odróżnienie Domu Jedwabnego od oryginalnych historii z Holmesem byłoby bardzo trudne !

Moja ocena 5/6

Sarah Silverwood PROROCTWO WYGNANYCH MAGÓW

W szary listopadowy dzień na stopniach londyńskiego sądu Old Bailey zostaje znalezione niemowlę. Dzieciątko zostaje nazwane Finmere Tingewick Smith, od nazwisk przestępców, którzy tego dnia mieli swoje procesy. Klub londyńskich sędziów postanawia zaopiekować się podrzutkiem i zapewnia mu spokojne dzieciństwo, dach nad głową oraz wykształcenie.

Mija 16 lat. Dzień kolejnych urodzin całkowicie zmienia życie Finmere’a. Gdy jeden z sędziów próbuje wyjawić mu tajemnicę przeszłości, zostaje niebawem zamordowany osobliwym, obusiecznym mieczem. Odtąd wszystko wokół chłopca nabiera nowego znaczenia. Ktoś czyha na jego życie i nie zawaha się zabić jego opiekunów.

Wkrótce Finmere dowiaduje się, że jest gdzieś w Londynie sekretne przejście do… innego świata i to właśnie stamtąd pochodzi zagrożenie. Okazuje się bowiem, że jest jeszcze inny równoległy Londyn, którego zbliżająca się zagłada rzuca cień na istnienie wszelkich rzeczywistości.

Finmere wraz grupą najwierniejszych przyjaciół postanawia wkroczyć do świata, w którym wygnani przez Księcia Regenta magowie zapowiedzieli straszny odwet. Odwet, który może wstrząsnąć posadami wszelkich światów.

Powieść Sarah Silverwood to przyjemna fantasy wykorzystująca koncept światów równoległych. Książka dobrze napisana, momentami atmosfera londyńskich zaułków, tajemniczych przejść czy osobliwych postaci przypomina dzieła Joan Aiken bądź Jamesa Herberta. Mówi też o istocie przyjaźni i walki o swoje marzenia, a ostatnie rozdziały zapowiadają kontynuację.

Książkę ta to interludium w maratonie kryminałów. Dodam też, że w ostatnim okresie stanowiła fajną ucieczkę od trudów i stresów naszej rzeczywistości.

Moja ocena 4,5/6