Intrygujące tytuły

pojawiają się wśród niekryminalnych zapowiedzi. Katherine Pancol i jej powieść „Wiewiórki z Central Parku są smutne w poniedziałki” pojawią się w lutym /wyd. Sonia Draga/, a Ahmet Tanpinar zaprasza do „Instytutu Regulacji Zegarów” /Sonia Draga/. Natomiast  Marcin Pałasz i jego książka, której tytuł nawiązuje do popularnego serialu telewizyjnej dwójki, „Zwłokopolscy” /wyd. WAB/ wiedzie absolutny prym w rankingu osobliwych tytułów.

Jestem ciekaw, jakie tytuły dodalibyście do tej listy 🙂 

Reginald Hill (1936-2012)

W ubiegły czwartek odszedł Reginald Hill, autor popularnego cyklu kryminalnego Dalziel & Pascoe. Cykl liczy ponad 20 powieści, na podstawie których BBC wyprodukowało liczący 46 odcinków serial. Co stanowi o sukcesie wykreowanego przez Reginalda Hilla świata ? Przede wszystkim para głównych bohaterów – dwie silne, ale zupełnie różne, osobowości. Kolejne elementy to ekscentryczne postacie, płynny, elegancki styl autora, duża dawka humoru oraz misterne intrygi. I jeszcze Yorkshire i piękno angielskiej prowincji.

W Polsce wydano dotąd pięć wczesnych powieści : MORDERSTWO NA UNIWERSYTECIE, MAŁE SPRZĄTANKO, OKRUTNA MIŁOŚĆ, OSTATNIE SŁOWA oraz ŚCIĘTE GŁOWY. /wszystkie poza pierwszym tytułem wydała Nowa Proza/.

Część pozostałych śledztw cyklu znam z wydań angielskich, a przynajmniej pół tuzina czeka jeszcze na przeczytanie.

Thierry Jonquet TARANTULA

W tej niewielkiej objętościowo powieści Thierry Jonquet tka misterną sieć intrygi.

Richard Lafargue to wybitny chirurg plastyczny, który skrywa niejedną tajemnicę. Kogo odwiedza w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym ? Kim jest jego towarzyszka, zjawiskowa Ewa ? Dlaczego Richard ciągle balansuje na skraju emocjonalnego załamania ?

Vincent znika bez śladu. W rzeczywistości jest więziony w podziemnym pokoju przez tajemniczego prześladowcę, który zdaje się mieć niejasne zamiary.

Alex to przestępca, który ukrywa się przed światem. Oprócz pilnowania zrabowanych pieniędzy, planuje nowe życie. Wzmianka w telewizyjnym programie o sławnym chirurgu Lafargue będzie oznaczać dla niego początek nowej, zbrodniczej intrygi.

To są elementy układanki. Scala je przedziwna, makabryczna intryga oraz zaskakujące zakończenie. Książka wyłącznie dla czytelników o mocnych nerwach !

Moja ocena 4,5/6

Zapowiedzi Serii ze Strachem

na najbliższy czas obejmują następujące tytuły:

– Thomas Enger – Letarg – 13 stycznia

– Lars Keppler – Kontrakt Paganiniego – 10 luty

– Johan Theorin – Smuga krwi – marzec

– K. O. Dahl – Czwarty napastnik – kwiecień

– L&S Hammer – Wszystko ma swoją cenę – maj

– Thomas Enger – Bóle fantomowe – czerwiec

Czyli co miesiąc jeden tytuł.

Wydawcą serii, którą wyróżniają „charakterystyczne” okładki jest wyd. Czarne. Osobiście czekam na Theorina i żałuję, że w planach na razie nie ma więcej powieści Jana Seghersa, który bardzo przypadł mi do gustu.

Pozdrawiam noworocznie 🙂

Raymond Chandler ANGIELSKIE LATO

Raymonda Chandlera nie trzeba nikomu przedstawiać. Śledztwa prywatnego detektywa Marlowa stanowią nie tylko kanon kryminału noir, ale również były i są inspiracją dla współczesnych twórców sensacji i kryminału, takich jak chociażby Dennis Lehane czy Michael Connelly.

ANGIELSKIE LATO to ostatni z trzech tomów opowiadań, które ukazały się nakładem toruńskiego wydawnictwa C&T. Książka składa się z 5 wczesnych opowiadań autora, które ukazały się przed powieściami ze słynnym detektywem. To jakby ćwiczenia stylu i próba stworzenia silnego protagonisty. Bohaterami czterech opowiadań są prywatni detektywi bądź detektywi hotelowi, którzy zostają uwikłani w kryminalną intrygę z trupem w roli głównej. Są gangsterzy, piękne femme fatale i skorumpowani policjanci. Piąte tytułowe opowiadanie to z kolei prawdziwa perełka, która bardzo różni się od typowych dokonań pisarza. Tu Chandler wyszedł jakby poza narzucone sobie ramy: rzecz dzieje się na pięknej, angielskiej prowincji, gdzie pewien Amerykanin spotyka niezwykle piękną kobietę. Opowiadanie opatrzył autor podtytułem „gotycki romans” i udowadnia ono, że Chandler wszechstronnym autorem był, chociaż i tu mamy zbrodnię i sprytną intrygę. Ale ta Anglia Chandlera…

Moimi osobistymi faworytami są powieści takie jak „Tajemnica jeziora” czy „Wysokie okno”. Nie zmienia to faktu, że krótkie formy Chandlera warto znać !

Moja ocena 4/6

Harlan Coben NA GORĄCYM UCZYNKU

Nie jest to najlepsza powieść tego autora /polecam „Nie mów nikomu”/, choć bez wątpienia to solidne kryminalne czytadło, które posiada znaki rozpoznawcze pisarza. Czyli mamy misternie skonstruowaną intrygę, stopniowane napięcie, fałszywe tropy oraz zaskakujące zakończenie. Niestety w pierwszej części książki akcja rozwija się trochę za wolno, w drugiej zaś autor nadrabia średni początek.Wcześniej wymieniona mieszanka elementów sprawia, że Harlan Coben jest jednym z najchętniej czytanych /i kupowanych/ autorów w naszym kraju. Jednakże, „Na gorącym uczynku” czyta się bez większych emocji, może autor popadł odrobinę w rutynę i to, co miało go wyróżniać nie wynosi powieści ponad przeciętność.

Bohaterką książki jest reporterka telewizyjna Wendy Tynes, która zostaje wplątaną w niebezpieczną intrygę wiążącą się ze zniknięciem pewnej nastolatki oraz morderstwem człowieka podejrzanego o molestowanie nieletnich. Obie te sprawy nabierają rozgłosu, a Wendy, która próbuje dociec prawdy natrafia na coraz bardziej zaskakujące powiązania i tropy. Okazuje się, że będzie miała do czynienia z niebezpiecznym wrogiem, który zniszczył już życie kilku niewinnych osób.

Zaletą autora jest to, że przy powadze misternej kryminalnej intrygi nie zapomina on o akcentach humorystycznych. Zabawne dialogi łagodzą napięcie, a niebanalne stwierdzenia często zapadają w pamięć. Coben opisuje jedną z postaci :”Jej makijaż wyglądał na nałożony łopatą do odśnieżania”.

Moja ocena 4+/6 (plus za łopatę)

Elly Griffiths – JANUSOWY KAMIEŃ

Witam Nowy Rok z recenzją bardzo dobrej kontynuacji ciekawego cyklu, który łączy archeologiczne zagadki ze współczesnymi zbrodniami. To druga powieść brytyjki Elly Griffiths, której pisarską inspiracją jest jej mąż-archeolog.

W JANUSOWYM KAMIENIU wracamy do Norwich we wschodniej Anglii, gdzie w małym domku na odludziu zwanym Słonymi Błotami mieszka doktor Ruth Galloway, sądowa archeolog. Pamiętamy z pierwszej części cyklu, że Ruth to introwertyczka. Nie lubi ona ludzi, a większość jej czasu pochłania praca.

Ten stan rzeczy ma się jednak zmienić. Ruth jest w ciąży. Ojcem dziecka jest inspektor Nelson /odsyłam do pierwszej części!/, ale Ruth nie zamierza na razie dzielić się z nikim tą wiedzą. Jednakże losy tych dwojga znowu się splatają : na placu budowy odkryto szkielet dziecka, i jak się okazuje, może należeć do jednego z dwójki zaginionych wychowanków dawnego domu dziecka, który stał  w tym miejscu. Nelson prosi Ruth o pomoc i rozpoczyna się oficjalne dochodzenie. Wkrótce dojdzie do pierwszej próby zamachu na życie Ruth, a nienarodzone dziecko nie będzie jedynym ogniwem, które ponownie połączy losy pani archeolog i inspektora policji.

Autorzy recenzji pierwszej części cyklu na innych blogach podkreślali fakt, że autorka tworzy sympatyczne, dające się lubić postaci. Druga odsłona potwierdza tą opinię. Ruth, mimo czekających ją zmian, stara się pozostać sobą, choć dobrze wie, że niedługo będzie mamą i będzie musiała porzucić samotnicze życie. Intryga kryminalna jest na przyzwoitym poziomie, mamy dość ciekawy, dramatyczny finał. Pani Griffiths prowadzi narrację w czasie teraźniejszym. Niełatwa to sztuka, ale autorka opanowała ją do perfekcji.

Dużym plusem jest ładne wydanie, z nastrojową okładką i tłoczeniami. Niecierpliwie czekam na tom trzeci.

Moja ocena 5/6

Carlos Ruiz Zafon ŚWIATŁA WRZEŚNIA

Jest rok 1936 we Francji. Po długim okresie niedoli, Simone Sauvielle otrzymuje atrakcyjną ofertę pracy u wynalazcy-samotnika, który posiada fabrykę zabawek. Simone wraz z dwójką dzieci Irene i Dorianem opuszcza Paryż i przenosi się do małego nadmorskiego miasteczka, by podjąć pracę. Gotycka rezydencja nowego pracodawcy i otaczający ją ponury las nie wywierają dobrego wrażenia na trójce paryżan. Jednakże warunki pracy są atrakcyjne i rodzina Sauvielle postanawia rozpocząć nowe życie w miasteczku. Tymczasem fabryka zabawek zdaje się kryć jakąś tajemnicę, nocami w lesie widziane są zagadkowe światła. Wkrótce dochodzi do zbrodni.

We swojej trzeciej wczesnej powieści Zafon ponownie serwuje porcję przygód, tajemnicy i grozy. Jak zwykle wkraczamy w świat opisany liryczną prozą, którą wielu próbowało i próbuje naśladować. Na szczęście styl Zafona jest nietuzinkowy, a każde kolejne zdanie czyta się z niekłamaną przyjemnością. ŚWIATŁA WRZEŚNIA to opowieść o walce dobra ze złem, o dwóch stronach ludzkiej duszy. Doskonała lektura dla lubiących niebanalną prozę.

Moja ocena 5/6

P.S. Jedno ze zdań, które zapadają w pamięć : „..samotność jest czasem drogą, która pozwala osiągnąć wewnętrzny spokój.” Polecam też recenzje tej książki w merlinie.

P.S. 2 . Strasznie nie lubię tego ostatniego dnia starego roku i nie lubię podsumowań. Dziękuję za Waszą obecność w bieżącym roku i życzę, by rok 2012 był spokojny i przyniósł Wam dużo zdrowia i szczęścia 🙂

Jan Costin Wagner ZIMA LWÓW

Lubię książki, które zawierają duży ładunek emocjonalny, a kolejna pozycja Jana Costina Wagnera to świetny przykład kryminału, który odsłania istotę i zakamarki przeżywania smutku i żalu. Bo ZIMA LWÓW to kolejne spotkanie z fińskim policjantem Kimmo Joentaa, wdowcem, który wciąż spogląda na świat przez pryzmat swojej straty, wciąż na nowo wraca do bolesnego rozstania z ukochaną żoną, i który przez swoją osobliwą żałobę odbierany jest przez otoczenie jako dziwak.

Tym razem samotny Kimmo napotyka na swojej drodze nieznajomą, która w wigilijny wieczór zjawia się na posterunku policji, by złożyć doniesienie o popełnionym przestępstwie. I to spotkanie stanowi zapowiedź czegoś nowego w życiu Kimmo, który w tym świątecznym czasie  bada sprawę zabójstwa kolegi-patologa. Gdy wkrótce ginie kolejna osoba, Kimmo szybko wpada na trop wspólnego mianownika obu zbrodni – ofiary bowiem niedawno wystąpiły w popularnym talk-show. I oto rozpoczyna się wyścig z czasem, bowiem tajemniczy morderca planuje kolejną zbrodnię.

Podsumowując tą książkę posłużę się jedną z opinii: „Wagner pokazuje, w jaki sposób drobne gesty stają się wielkimi tragediami, a zranieni ludzie – mordercami”. Nasze działania podporządkowane są uczuciom, a Wagner pokazuje, jak niewiele trzeba, by przekroczyć granicę szaleństwa. Badając emocje i zachowania, Wagner tworzy nastrojowy kryminał z zapadającymi w pamięć postaciami. Gorąco polecam ZIMĘ LWÓW oraz wydane wcześniej MILCZENIE.

Moja ocena 5/6

Martha Grimes ZAJAZD JEROZOLIMA

Po przeczytaniu 5. części przygód nadinspektora Jury ze Scotland Yardu stwierdzam, że Martha Grimes jest jedną z nielicznych amerykanek /chyba oprócz Elizabeth George/, które potrafią w swoich powieściach stworzyć iście magiczny angielski klimat. Ponadto, pani Grimes ponownie udowadnia, że ma świetne poczucie humoru oraz niebywały dar to tworzenia zapadających w pamięć postaci.

Zbliżają się święta. Podczas podróży do Newcastle Jury zatrzymuje się na małym, prowincjonalnym cmentarzu, gdzie spotyka pewną kobietę. Ta nieznajoma to Helen Minton. Pogawędka kończy się obietnicą kolejnego spotkania następnego dnia. Tyle, że następnego dnia Helen zostaje otruta, a Jury prosi lokalną policję o włączenie go do śledztwa. W poszukiwaniu krewnych Helen, Jury trafi do zasypanej śniegiem wiejskiej posiadłości, gdzie przebywa grupa znajomych i zaproszonych gości. Wśród nich jest m.in. przyjaciel-arystokrata Jurego Melrose Plant oraz lady Ardry czyli ciotka Agatha /!/. Wkrótce dojdzie do kolejnej zbrodni…

Idealna pozycja nie tylko na zimowe wieczory. Ta nietuzinkowa seria z Jurym to jedna z najlepszych we współczesnej literaturze kryminalnej nurtu cozy English mystery.

Moja ocena 5+/6