P. D. James CZARNA WIEŻA

Kolejną powieść z komendantem Dalglieshem otwiera scena w szpitalu. Adam dochodzi do siebie po poważnej chorobie i planuje spędzić okres rekonwalescencji u znajomego pastora. Duchowny, znajomy z dzieciństwa, mieszka obecnie na wybrzeżu Dorset, w odludnym ośrodku na ludzi nieuleczalnie chorych. Folwark Toynton, bo tak się zwie owa instytucja, jest samowystarczalny i roztacza opiekę nad grupą przewlekle chorych osób.

Po przybyciu na miejsce, Dalgliesha czeka smutna wiadomość. Ojciec Baddeley zmarł zaledwie kilka dni wcześniej. Jako jeden z jego spadkobierców, policjant zostaje w Folwarku, by przejrzeć księgozbiór zmarłego. Pobyt na tym smutnym i ponurym pustkowiu zaczyna dostarczać niepokojących faktów. Dalgliesh odkrywa, że w ostatnim czasie doszło na terenie ośrodka do innej podejrzanej śmierci. Co więcej, pacjenci otrzymują pełne jadu anonimy. Gdy dochodzi do aktu wandalizmu, a wkrótce i do kolejnych zgonów, komendant odkrywa, że w mroku nocy po ośrodku krąży morderca..

Napisana blisko czterdzieści lat temu powieść wciąż stanowi to, co najlepsze w eleganckim brytyjskim kryminale. Inteligentny policjant, wąskie grono podejrzanych, atmosfera narastającego strachu i zagrożenia. W tle niesamowita sceneria, o samym morzu w powieściach P.D. James można napisać akademicką dysertację ! W twórczości autorki nie ma słabych powieści, a „Czarna Wieża” to jedna z bardziej mrocznych odsłon cyklu. Przyznaję, że nowe wydanie było pretekstem do ponownego spotkania z pisarstwem mojej ulubionej autorki. Przeczytałem „Czarną Wieżę” piąty raz i nie żałuję ani sekundy spędzonej w świecie Dalgliesha.

moja ocena 5/6

Już wkrótce /43/

 

 „W świecie kryminału pojawił się nowy komisarz – Georges Dupin, paryżanin, przeniesiony do Bretanii za karę, bo nie umie utrzymać języka za zębami, kiedy w jego śledztwo miesza się polityka. Tyle że tu wcale nie jest inaczej.” 

Pierwsze spotkanie z Dupinem w lipcu, za sprawą wydawnictwa Czarne. Jestem bardzo ciekaw tej książki Jean Luca Bannaleca ! A już w czerwcu gorąca premiera – nowa powieść Jo Nesbo, tym razem spoza serii z Harrym Hole.  Czarna Owca zapowiada 11 tom serii Ake Edwardsona – dotychczas byłem prawie pewien, że cykl z Erikiem Winterem to 10 części i koniec ! 

W Mrocznej Serii nowy autor – „Marcowe fiołki” Phillipa Kerra otworzą ciekawy kryminalny cykl rozgrywający się w wojennym Berlinie. Miłośnicy serialu „Dochodzenie” otrzymają trzecią książkową część Davida Hewsona. Będzie też druga powieść Bena Aaronovitcha oraz wznowienie „Całunu dla pielęgniarki” P. D. James. Z niekryminalnych pozycji ciekawie zapowiada się anonsowany przez Marginesy „Rutherford Park” Elizabeth Cooke : melancholijna opowieść o życiu w wielkiej angielskiej rezydencji na skraju nowej ery.

Bram Stoker Gość Draculi

 

 „-Coś panu powiem, sir – rzekła. – Straszyć może wszystko – prócz strachów ! Szczury i myszy, i żuki; skrzypiące drzwi, luźne dachówki, wybite szyby, uchwyty szuflad, które wyłażą, gdy za nie pociągasz, i spadają potem nagle w środku nocy.”

                                     /przekł. V. Dobosz/ 

Jakże nieprawdziwe okażą się słowa pani Dempster. Ponure domostwo, zwane Domem Sędziego, okaże się śmiertelną pułapką dla Malcolma Malcolmsona. Myślący racjonalnie student odkryje, że istnieje coś więcej niż prawa i reguły opisane w podręcznikach. Pobyt w Domu Sędziego miał być czasem pilnej nauki, niestety groza czająca się w ścianach doprowadzi do tragicznego finału.

Sam Stephen King w swojej książce „Danse macabre” określa „Dom Sędziego” i „Indiankę” za arcydzieła grozy. Groteska i makabra „Indianki”, historii okrutnej zemsty, przywodzi na myśl słynne opowiadania Edgara Allana Poe. Równie makabryczna jest „Tajemnica rosnącego złota”. „Powrót Abla Behenny” natomiast otwiera przepiękny opis kornwalijskiego portu Pencastle, co stanowi dowód talentu irlandzkiego autora. Tytułowe zaś opowiadanie to epizod, który nie został umieszczony w najsłynniejszej książce Stokera. 

„Gość Draculi” to 9 opowiadań opatrzonych wstępem autorstwa żony pisarza. Wydane w 1914 roku, dopiero teraz – za sprawą wydawnictwa C&T – doczekały się polskiego wydania. Warto zapoznać się z tymi opowieściami grozy. Nastrojowe i pełne niepokoju, stanowić będą ciekawe spotkanie z klasyką grozy. Te cztery historie wspomniane przez mnie na pewno zasługują na miano prawdziwych arcydzieł. (Pozostałe opowiadania są tylko dobre !)  Stephen King miał rację.

moja ocena 4+/6 

pozostałe tytuły wydane dotąd w Bibliotece Grozy  

Servaz i szaleńcy

Komendant Martin Servaz to bohater bestsellerowego cyklu mrocznych thrillerów Bernarda Miniera. Traumatyczne przeżycia z dzieciństwa sprawiły, że zamiast kariery literackiej wybrał on pracę w policji. Servaz ma czterdzieści parę lat, uwielbia Symfonie Mahlera (irytujące!) i ma częstą skłonność do ryzykownych akcji w pojedynkę. O ile postać komendanta może budzić mieszane uczucia, to grono jego współpracowników stanowi galerię oryginalnych, mocnych postaci. To właśnie Samira, Esperandieu i Irene stanowią atuty obu powieści. No i jeszcze ten niesamowity klimat zagrożenia, ciągły suspens i tajemnice. Minier to mistrz nastroju !

W Bielszym odcieniu śmierci komendant z Tuluzy zostaje wezwany do miasteczka u podnóża Pirenejów. To tu, na szczycie wysokogórskiej kolejki doszło do makabrycznego odkrycia. Wkrótce w dolinie dochodzi do misternie zaaranżowanego morderstwa, a na miejscu obu zbrodni śledczy identyfikują to same DNA. DNA Juliusa Hirtmanna, byłego prokuratora, okrutnego seryjnego mordercy, nemezis Servaza, który – jak się okazuje – przebywa w położonym nieopodal Instytucie Wargniera. Placówka ta jest specjalistycznym więzieniem, do którego trafia pewna pani psycholog. Zanim zacznie ona pracę z przestępcami, odkryje, że w Instytucie dzieje się coś złego. Wraz z przejmującym zimnem i kolejnymi opadami śniegu atmosfera zagrożenia będzie narastać. Servaz i jego ludzie staną się pionkami w makabrycznej grze..

Krąg, 18 miesięcy po wydarzeniach z pierwszej części, przenosi nas do położonego na południu uniwersyteckiego miasteczka. Jest duszno, panuje upał, burze przybierają na sile. W swoim domu zostaje zamordowana piękna wykładowczyni, a na miejscu zbrodni przebywa jeden z jej studentów uskarżający się na amnezję. Servaza intryguje teatr całej zbrodni i dziesiątki lalek unoszących się na powierzchni basenu. Gdy komendant otrzymuje email od Juliusa Hirtmanna, wie, że to kolejna odsłona mściwej krucjaty. Co gorsza, w miasteczku przebywa jego córka i dawna miłość. By ochronić obie kobiety, zespół Servaza natknie się na wiele niepokojących śladów. Kolejna zbrodnia utwierdzi ich w przekonaniu, że nie wszystko jest tym, czym się wydaje. Servaza czeka bolesny powrót do przeszłości i przekroczenie granicy zdrowych zmysłów..

Niezwykle emocjonujące powieści z duszną atmosferą zła stanowią wciągającą lekturę. Szczególnie w drugiej powieści obserwujemy powolny rozpad komendanta, który żyje bolesną przeszłością i niezdrową obsesją na punkcie zbiegłego Hirtmanna. Autor wyrasta na jednego z najlepszych francuskich autorów, ja zaś czekam z niecierpliwością na zapowiadaną część trzecią pt. „Nie gaś światła”.

moja ocena : 5 ! /6 dla obu powieści 

Anne Tyler POŻEGNANIE DLA POCZĄTKUJĄCYCH

 Aaron, człowiek niepełnosprawny, zajmuje się redagowaniem poradników typu „Dla początkujących” w pewnym wydawnictwie. Jego żona Dorothy jest lekarką. W małżeństwie naszych bohaterów nie brakuje miłości, sympatii, ale i chwil gniewu i złości. Jedna z kłótni ma miejsce, gdy przeziębiony Aaron wraca wcześniej do domu. Po nieuprzejmej wymianie zmian Dorothy wychodzi na ganek i wtedy dochodzi do tragedii. Rosnące tuż obok olbrzymie wiekowe drzewo z niewiadomych przyczyn przewraca się na dom. Ciężko ranna Dorothy trafia do szpitala, niestety nie udaje się jej uratować.

Po pogrzebie żony Aaron nie może znieść okazywanych mu wyrazów współczucia. Troska sąsiadów, zrujnowany dom i – przede wszystkim – samotność sprawiają, że Aaron trafia pod dach swojej nadopiekuńczej siostry Nandiny. Pewnego dnia wracając na miejsce tragedii, mężczyzna dostrzeże znajomą sylwetkę. Powrót Dorothy skłoni go do zrewidowania swoich postaw, do ważnych decyzji, do poszukiwania szczęścia..

 Nowa powieść amerykańskiej pisarki, laureatki Pulitzera za Lekcje oddychania, to przenikliwa analiza natury życia i śmierci. Niepełnosprawność, żałoba, miłość – to ważne tematy poruszane w tej książce pełnej barwnych postaci i dobrych dialogów. Świat widziany oczami głównego bohatera opisany jest z dozą humoru i ironii; mimo ważkich tematów autorka z gracją unika przesadnej powagi. To wszystko składa się na mądrą, niebanalną opowieść pełną nadziei i ciepła, co zresztą sugeruje piękna okładka.

moja ocena 5/6 

Charles Frazier SZEPTY LASU

„Po co ci świat ? Luce zadawała sobie to pytanie przez trzy lata i odpowiedź, do której doszła, była całkiem prosta. W niepokojąco wielu sytuacjach nie jest ci potrzebny. Wręcz przeciwnie, świat szkodzi. Powoduje szum w uszach, pozbawia cię świadomości, kim naprawdę jesteś. Próbowała więc codziennie surowo przetrzebiać rzeczywistość, zachowując z niej tylko krajobraz, pogodę, zwierzęta i nocne audycje radiowe.”

/przeł. Magdalena Słysz/ 

Amerykańska prowincja lat sześćdziesiątych XX wieku. Tu, w cieniu gór, w małym starym domku zwanym Chatą mieszka Luce. Kobieta unika ludzi i żyje zgodnie z rytmem pór roku, czerpiąc radość z samotności i codziennych rytuałów. Wsłuchując się w siebie i swoje potrzeby, Luce jest szczęśliwa i niezależna. 

Wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy pod jej opiekę trafia dwójka rodzeństwa – są to dzieci jej siostry, która została zamordowana przez męża. Luce postanawia zająć się dziećmi, już od początku wiadomo, że nie będzie to łatwe. Sieroty nie mówią i są okrutne. Ich niebezpieczne zachowania zdają się być reakcją na zbrodnię, której były świadkami. Nieoczekiwanie Luce znajdzie sprzymierzeńca w trudnym zadaniu wychowania, będzie to Stubblefield – wnuk właściciela Chaty. Tymczasem na horyzoncie pojawi się niebezpieczeństwo.

Bud, ojciec dzieci, dociera do pobliskiego miasteczka. Tuż przed morderstwem jego żona ukryła gdzieś znaczną sumę pieniędzy, teraz tylko dzieci mogą wiedzieć, gdzie banknoty zostały ukryte. Przybycie Buda będzie oznaczało zło, agresję i strach. Czy Luce i Stubblefield ocalą to wszystko, co mozolnie budują?

Pięknie napisana, niespieszna opowieść o niezłomności ludzkiego ducha, o miłości i samotności, ale przede wszystkim o nieskażonej, dzikiej Ameryce. O bogactwie natury i o życiu z nią w zgodzie. Historia smutna, gorzka, trudna, w której w niebanalny sposób autor ukazuje Amerykę, której już nie ma. Świetnie nakreślone postaci, mnóstwo smaków, kolorów, zapachów. Mistrzowska amerykańska proza. 

moja ocena 5/6 (zdecydowanie polecam!) 

Jakim jestem czytelnikiem ?

Zaproszony do zabawy przez Zaczytanię, ujawniam, co następuje :

– Nie wyobrażam sobie życia bez książek i książkowej blogosfery.

– Pierwszą książką, która mnie oczarowała był „Pokój pełen liści” Joan Aiken, a pierwszą książką wypożyczoną z biblioteki było „Miasteczko Salem” Stephena Kinga.

– Przeważnie czytam 10-12 książek w miesiącu, wyłącznie w wersji papierowej.

– Uwielbiam oglądać i przeglądać książki na księgarskich półkach, natomiast kupuję głównie w sklepach internetowych, z dużymi rabatami. Ponadto, regularnie wypożyczam lektury z 3 bibliotek.

– Moje główne zainteresowania to kryminał/thriller/horror. Lubię też współczesną powieść brytyjską.

– Czytam popołudniami i wieczorami.

– Zdarza mi się przerwać lekturę jednej książki, by do niej wrócić po kilku tygodniach.

– Regularnie zaglądam do działów z wydawniczymi zapowiedziami.

– Ulubieni autorzy to P. D. James, Stephen King, Georges Simenon.

– Uwielbiam kryminały angielskie – wiejskie, policyjne, detektywistyczne, wiktoriańskie, współczesne, historyczne.

– Chciałbym zamieszkać na angielskiej prowincji w książkach Marthy Grimes.

Do czytelniczej autorefleksji zapraszam chiarę76, miqaisonfire oraz takitutaki.

Carola Dunn OKLASKI ZBIERZE MORDERCA

Londyn, lata dwudzieste ubiegłego stulecia. Rezolutna Daisy Dalrymple, która rozwiązała dotychczas dwie zagadki kryminalne w angielskich rezydencjach, wybiera się ze znajomym inspektorem Fletcherem do opery. Tym razem ich spotkanie ma odbyć się bez trupa w tle.

Niestety podczas koncertu w Albert Hall dochodzi do szokującego wydarzenia. Słynna śpiewaczka Bettina Westlea zostaje otruta w samym środku „Requiem” Verdiego. Wszystko wskazuje na cyjanek, a pierwsze przesłuchania osób z najbliższego otoczenia ujawniają fakt, iż diwa miała wielu wrogów. Kto posunął się do ostatecznego rozwiązania ?

„Oklaski zbierze morderca” to kolejna, trzecia część sympatycznego cyklu, który stanowi ukłon w stronę Agathy Christie. Zagmatwana intryga, szczypta humoru, barwne postacie i dobrze oddany klimat minionej epoki. Rażą tylko w niektórych momentach błędy tłumaczki, która zastosowała słowa i zwroty zbyt współczesne, nie pasujące do lat 20. XX wieku. Podsumowując, poprawny kryminał – trochę słabszy od poprzednich części.

moja ocena 4/6

Departament Q

  Duński rząd powołuje specjalną jednostkę – Departament Q. Na jej czele staje policjant Carl Morck, który dochodzi do siebie po traumatycznych przeżyciach – jeden z jego kolegów zginął, a drugi został sparaliżowany. Do pomocy Carl otrzymuje tajemniczego syryjczyka Assada. Dwuosobowy wydział do spraw specjalnych zaczyna przeglądać teczki z nierozwiązanymi sprawami. Policjantów szczególnie interesuje głośne przed kilkoma laty zniknięcie pięknej parlamentarzystki. Do dziś nie wiadomo, czy Marete Lynggaard utopiła się w morzu, czy została porwana z promu. Badanie okoliczności sprawy przynosi nieoczekiwane rezultaty, tymczasem my śledzimy losy kobiety, która przebywa w specjalnej komorze i czeka na śmierć..

 Misterna intryga, barwne – niejednoznaczne – postaci, suspens i emocjonujący finał. Te elementy składają się na świetną powieść o tajemnicach, zemście i odkupieniu win. Te same składowe budują drugą część cyklu, w której do Departamentu dołącza trzecia osoba – Rose.

Na biurko śledczych ktoś podsyła akta starej sprawy brutalnego zabójstwa nastolatków. Jak się okazuje, zamordowani związani byli z elitarną prywatną szkołą, której absolwenci należą obecnie do najbardziej wpływowych ludzi w Danii. Mimo nacisków z góry, Carl postanawia wypowiedzieć wojnę grupie wysoko postawionych ludzi, którzy w przeszłości – w szkolnych latach – dokonywali brutalnych mordów. Kluczem do znalezienia dowodów zbrodni będzie pewna kobieta, która poprzysięgła zemstę swoim oprawcom..

W części drugiej Adler-Olsen ponownie pozwoli swoim bohaterom zgłębiać naturę zła. Wszystkie wątki znów idealnie się powiążą, znów będziemy przeżywać emocje śledczych i poczujemy atmosferę zagrożenia. „Zabójcy bażantów” to mocna, mroczna opowieść. Jedyną jej wadą jest dla mnie przewidywalnośc, dramatyczny finał rekompensuje trochę wcześniejsze znużenie. Podsumowując, „Kobieta w klatce” to mistrzostwo świata, druga część jest trochę słabsza.

moja ocena : „Kobieta w klatce” 5+/6  [brawo!], „Zabójcy bażantów” 4+/6. 

Światowy Dzień Książki 2014

Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę.

I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią. 

/Carlos Ruiz Zafon/

Obchodzimy dzisiaj Światowy Dzień Książki.

Wszystkim odwiedzającym mój blog życzę wielu wspaniałych lektur ! 

Czytam właśnie (wreszcie) pierwszy tom serii o Departamencie Q Jussi Adler Olsena. W zakupowym (promocyjnym) koszyku najnowsza Marklund, Craig Russell oraz Preston&Child.

Jak Wy świętujecie ?