Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp – bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież elegancją.
Tom trzeci cyklu z Fandorinem
Paryż, rok 1878. W domu szacownego kolekcjonera indyjskich dzieł sztuki dochodzi do potwornej zbrodni. Morderca zabija pana domu, dziewięciu służących i kradnie bezcenną statuetkę. Prowadzący śledztwo inspektor Gauche natrafia w domu lorda na ślad, który wskazuje, że sprawca zbrodni wyruszy w rejs do Kalkuty luksusowym statkiem. Niebawem posążek zostaje wyłowiony z wód Sekwany – odkrycie to wprawia w konsternację nie tylko śledczych. Jaki był więc motyw przestępstwa ? Dlaczego pozbyto się łupu ?
Gauche wyrusza więc do Southampton, skąd „Lewiatan” wyruszy w rejs. Na jego pokładzie bystry francuski inspektor zawęża grono podejrzanych do pewnej grupki turystów. Jest wśród nich Erast Fandorin. Gauche nie wie jeszcze, że inteligencja i spryt rosyjskiego dyplomaty będą niezbędne do rozwiązania tajemnicy. Tym bardziej, że niebawem na pokładzie statku dochodzi do zbrodni..
Po nieco rozczarowującym „Gambicie tureckim” otrzymujemy – i stwierdzam to z zadowoleniem – świetnie napisany klasyczny kryminał będący ukłonem w stronę Agathy Christie. Pomysłowa intryga, wąskie grono podejrzanych, fałszywe tropy i nieoczekiwane rozwiązanie to atuty tej historii, którą poznajemy oczami kilku interesujących postaci. „Lewiatan” to wyborny kryminał i choć stanowi trzecią część cyklu, można przeczytać go bez znajomości poprzednich powieści. Do czego zresztą bardzo zachęcam !
moja ocena 5/6
John Rothstein, wybitny amerykański prozaik, nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, jak cienka granica dzieli literaturę od zbrodni..
„Czy w całej swej karierze (…) spotkał pan kiedyś zbrodniarza naprawdę złego (…) odpowiedzialnego za swoje czyny, działającego z czystej złości, podstępnego ?”
Znana dziennikarka śledcza Tatiana Pietrowna wypada z balkonu swojego mieszkania, a rosyjscy śledczy uznają to wydarzenie za samobójstwo. Tylko czy na pewno kobieta, która ujawniła wiele rządowych afer i miała plany na kolejne reportaże nagle pożegnała się z własnej woli z życiem ?
Zgadzam się by marzenia jako zbrodnie sądzić…
Książę Yarvi, obiekt drwin i szyderstw spowodowanych fizycznym kalectwem, nigdy nie był brany pod uwagę w kolejce do królewskiego tronu. Gdy jednak jego ojciec zostaje zamordowany, bystry i niepozorny młodzieniec postanawia pokazać wszystkim, że płynie w nim królewska krew. Niestety Yarvi nie jest w stanie zatrzymać dramatycznych wypadków. Dochodzi do zdrady, wojska Gettlandu zostają rozbite, a młody król ginie w morskich odmętach.
Jest przebiegły i szalenie niebezpieczny. Grasuje w podziemiach Nowego Jorku i odtąd zejście do ciemnej piwnicy, podziemnej pralni czy toalety może okazać się tragiczne w skutkach. Kolekcjoner Skór. Tajemniczy, nieprzewidywalny morderca, który robi swoim ofiarom wypełnione trucizną tatuaże. Każdy z nich jest zagadkową wiadomością.
Widzi pan, moje sny bywają bardzo konkretne. To miejsca, w których byłem, codzienne twarze, często przyziemne sytuacje. Kiedy indziej pojawiają się w nich odległe, niepokojące sceny: moje dzieciństwo, zmarli przyjaciele, ludzie dobrze mi znani, ale zupełnie niepodobni do siebie. Czasem budzę się zdezorientowany, nie wiedząc, gdzie jestem, ani co widziałem, jakbym był uwięziony gdzieś pomiędzy jawą, a wyobraźnią, choć tylko na krótką chwilę.
Pewnego dnia trzech chłopców zostaje uwikłanych w okrutne morderstwo, do którego dochodzi w odludnych lasach stanu Oregon. Będąc jednocześnie świadkami i uczestnikami przestępstwa, chłopcy nie zdają sobie jeszcze sprawy z tego, że to wydarzenie naznaczy całe ich życie piętnem tajemnic i zła.
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp – bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież elegancją.