
Ósma zero-cztery z Ashbury do stacji Euston w Londynie. Spędzasz w nim każdy ranek od poniedziałku do piątku. Podmiejski pociąg pełen ludzi zmierzających – tak jak ty – do pracy. Zabijasz czas obserwując widoki za oknem.
Gdy pociąg zwalnia przed jednym z semaforów, widzisz rząd znajomych domów. Podpatrujesz ludzi. Fantazjujesz. Jeden z nich zamieszkuje para idealna. Wymyślasz sobie ich życie. Życie idealne.
Pewnego dnia jednak dzieje się coś nieoczekiwanego. Dojeżdżająca do pracy Rachel widzi na tarasie jednego z domów coś wstrząsającego. Coś, czego znaczenia nie rozumie. Trwa to tylko chwilę, ale naznaczy zarówno obserwatorkę jak i obserwowanych. Bo Rachel ma własne kłopoty – prawie nikt nie wiem, że stąpa ona nad przepaścią i nie może ufać nawet samej sobie. Niebawem tajemnice ludzi, których życie podglądała z okna pociągu, staną się jej udziałem..
Debiutancki dreszczowiec Pauli Hawkins został świetnie wypromowany i już przed premierą było o nim głośno. Czy pochwały Stephena Kinga i Tess Gerritsen są uzasadnione ? „Dziewczyna z pociągu” to rozpisana na trzy kobiece głosy historia pełna napięcia i fałszywych tropów. Powieść skupia się na postaciach i życiowych dramatach, które zmieniają ich postrzeganie świata.
Gra pozorów, fałsz i kłamstwa, kruchość ludzkiej psychiki – budują one dobrze napisany thriller, klimatem zbliżony jest on do psychologicznych dreszczowców, które od lat tworzy Nicci French. Brak książce jednak czegoś, co wyróżni ją od wielu innych powieści napisanych w podobnym klimacie. Co więcej, finał całej historii szybko staje się przewidywalny i lektura ostatnich rozdziałów nie jest już tak intrygująca.
To dobra, grająca na emocjach, powieść, ale peany i pochwały są zdecydowanie przesadzone.
moja ocena 4+/6





Nie poznaje swoich bliskich. Nie pamięta, do czego służą przedmioty codziennego użytku. Z każdym dniem schorowana Maud pogrąża się coraz bardziej w otchłani bezradności i niepamięci. Staruszka jest jednak przekonana o jednym.