
Długo moglibyście tu szukać krętych dróg i sielskich łąk, z których zasłynęła później Anglia. Zamiast nich całymi milami ciągnęła się spustoszona, nieuprawna ziemia; tu i tam skaliste wzgórza i posępne wrzosowiska przecinała nieudeptana ścieżka. Większość pozostawionych przez Rzymian dróg uległa już wówczas zniszczeniu i pozarastała, często bezpowrotnie. Nad moczarami i rzekami unosiły się lodowate opary, w których świetnie czuły się ogry, wciąż zamieszkujące te ziemie. *
Po odejściu Rzymian Anglia powoli popada w ruinę. Wśród wojennych zgliszczy powszechna jest ludzka nieufność, a w niebezpiecznych zakątkach wciąż czają się mityczne ogry i tajemnicze widma. W krainie tej szarej i smutnej panuje epidemia niepamięci – ludzie powoli zatracają się w próbach prowadzenia pozornie normalnego życia bez wspomnień. Tylko nieliczni są jeszcze ciekawi, kto odpowiada za ten stan rzeczy. Skąd przyszła mgła niepamięci ?
Axl i Beatrice mają już swoje lata i na przekór temu postanawiają opuścić swoją wioskę, by wyruszyć w podróż na spotkanie z dawno niewidzianym synem. Para starych Brytów już u początku drogi znajdzie się w niebezpieczeństwie, ale konfrontacja z nieznanym doda im tylko sił. Skąd u nich taka determinacja ? Czy to w tęsknocie siła ? Wędrówka przez ziemie nieznane przyniesie jeszcze wiele niespodzianek, w których cieniu chowa się pogrzebana, niemal zapomniana, przeszłość.
Kazuo Ishiguro, autor słynnych Okruchów dnia, powraca z trudną, pełną symboliki i odniesień do legend, powieścią o poszukiwaniu pamięci i nieuchronnym losie. Pogrzebany olbrzym to powieść drogi, w której zagadka funkcjonuje na przynajmniej trzech płaszczyznach. Jest zagadka drogi, zagadka jej celu, wreszcie – zagadka tożsamości bohaterów. W tej opowieści nie ma przypadkowego zdania, każda z pojawiających się postaci jest ważna. Prócz prób dostrzegania ukrytej symboliki uważny czytelnik musi czytać między wierszami i układać pełny obraz opisywanych zdarzeń.
Pogrzebany olbrzym jest też przypowieścią o uniwersalnych wartościach, a jej trafne zakończenie pozostawi czytelnika ze smutkiem i chęcią, by rozpocząć lekturę od nowa i odkryć jeszcze więcej, by przeżyć historię Axla i Beatrice bardziej dokładnie.
Życzę sobie więcej takich intrygujących, mądrych lektur, a Wydawnictwu biję brawo za piękną – niesamowicie minimalistyczną i pomysłową – okładkę.
wydawnictwo Albatros 2015 / str. 448 / tł. Andrzej Szulc
moja ocena 5/6








