Lars Kepler STALKER

Trzy okna jadalni są jak wielkie lustra. W blasku żyrandola widać stół i osiem krzeseł, a za nimi jakąś postać. 

Susanna patrzy na lustrzane odbicie pokoju, a serce wali tak mocno, aż dudni jej w uszach.

W drzwiach do przedpokoju stoi człowiek i trzyma w ręku nóż kuchenny. * 

Sztokholmska policja otrzymuje filmik nagrany przez podglądacza. Głupi żart czy zapowiedź złowrogich intencji ? Kiedy kobieta z nagrania zostaje okrutnie zamordowana, nikt nie ma wątpliwości, iż morderca zapowiedział swoje zamiary. Komisarz Margot Silverman przeczuwa, że na jednej zbrodni się nie skończy.

Niebawem nadchodzi kolejny film, a w makabrycznych okolicznościach ginie następna kobieta. Mąż ofiary w szoku sprząta miejsce zbrodni zacierając ślady. Margot prosi więc o konsultację uznanego psychiatrę Erika Barka, który wprowadza męża zabitej w hipnotyczny trans. Odtworzenie wyglądu miejsca zbrodni zaskakuje Erika, odkrywa on bowiem pewien szczegół wskazujący na sprawę z przeszłości. Psychiatra zataja jednak tą informację.

Tymczasem policjantka Saga Bauer znajduje dowód na to, iż psychopatyczny morderca zwany Piaskunem, naprawdę nie żyje. Znak to, by komisarz Joona Linny, który upozorował śmierć swoją i swoich bliskich z obawy przed zemstą Piaskuna, powrócił do świata żywych. Słynny śledczy postanawia pomóc Margot i Erikowi w sprawie stalkera. 

Morderca uderza ponownie, a pętla podejrzeń zacieśnia się wokół Erika. Czyżby psychiatra miał coś wspólnego ze zbrodniami ? Joona nie wierzy w jego winę i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo tropiąc nieuchwytnego wroga, wszystko wskazuje na to, iż jest to tajemnicza postać w żółtym sztormiaku.

Najnowsza powieść duetu piszącego jako Lars Kepler stanowi solidną dawkę napięcia i akcji. Tajemniczy morderca, sekrety z przeszłości oraz pełne dramatyzmu mocne sceny gwarantują, iż przeczytamy tą 600 stronicową historię w mgnieniu oka.

Stalker nie pozbawiony jest jednak wad. Szkoda urwanego po kilkunastu stronach wątku dzielnej Sagi Bauer, która w poprzedniej powieści odegrała znaczną rolę. Szkoda, iż zarówno Joona jak i Erik potraktowani są niemal jako postaci nadludzkie – obydwaj wbrew poważnym urazom i przebytym dramatycznym doświadczeniom wciąż są niestrudzenie w świetnej formie, wciąż gonią i uciekają, walczą o swoje życie i ratują innych. Niemniej jednak, lektura Stalkera pozostawia po sobie dobre wrażenie. Polecam miłośnikom mrocznych fabuł z dużą dawką napięcia.

wydawnictwo Czarne / str. 604 / tł. Marta Rey-Radlińska *

moja ocena 4+/6

Dodaj komentarz