Urodzinowy konkurs : odsłona pierwsza !

20 lutego mój blog będzie obchodził pierwsze urodziny. Samotnia miała zmienić moje życie, i istotnie zapoczątkowała nowy, pasjonujący, ważny rozdział w rozwijaniu czytelniczej pasji.

Z tej okazji zapraszam do zabawy.

Do wygrania :

 

Oto konkursowe pytanie : Pod jakim pseudonimem Ruth Rendell publikuje thrillery psychologiczne o mrocznych, rodzinnych tajemnicach ?

 

Prawidłową odpowiedź należy przesłać na adres

domekpodmodrzewiem@interia.pl

w tytule wiadomości wpisując swój nick bądź nazwę bloga.

W konkursie mogą brać udział tylko prowadzący swoje blogi.

Osoba, która PIERWSZA przyśle prawidłową odpowiedź otrzyma książkową nagrodę /tym razem to pozycja niekryminalna !/.

O wygranej poinformuję w Samotni.

Powodzenia 🙂

Kate Morton MILCZĄCY ZAMEK

Mija kilka dni od zakończenia lektury MILCZĄCEGO ZAMKU, a losy bohaterów książki wciąż są w mojej głowie. To chyba najlepsza rekomendacja do przeczytania tej urzekającej pozycji !

Kilka lat temu Kate Morton oczarowała mnie światem stworzonym w DOMU W RIVERTON, a jej najnowsza powieść jest jeszcze lepsza i ponownie zabiera czytelnika do magicznego świata, który żal opuszczać. Bo książki pani Morton czerpią to, co najlepsze z tradycji powieści gotyckiej. Mamy więc rodowe tajemnice, piękne miejsca i niezapomniane postacie. A wszystko to kreuje elegancki styl autorki, która tworzy opowieść o sekretach przeszłości.

Już sama okładka MILCZĄCEGO ZAMKU – uchylające się drzwi, za którymi widzimy fragment majątku Milderhurst – to zaproszenie do lektury pełnej tajemnic i emocji. Tylna zaś okładka, czyli zjawiskowy ogród widoczny w pełnej krasie, to symbol zakończonej lektury i odkrytych tajemnic, ale jednocześnie swojego rodzaju pocztówka z Milderhurst.

Bohaterką powieści jest Edith Burchill, redaktor w małym wydawnictwie, która pewnego dnia zostaje wciągnięta w świat zapomnianej już przeszłości. A wszystko za sprawą zaginionego listu, który po 50 latach trafia w ręce jej matki i wywołuje bardzo emocjonalną reakcję adresatki. Zaintrygowana Edith odkrywa, że autorką listu jest Junipher Blythe, córka sławnego pisarza Raymonda Blythe, autora kultowej powieści Człowiek z Błota. Napotkawszy mur milczenia, Edith postanawia sama dowiedzieć się więcej o rodzinie Blythe i odkrywa, że Junipher wraz z dwoma siostrami wciąż mieszka w zamku Milderhurst. Edith decyduje się odwiedzić trzy staruszki w zamku i dopiero tam odkrywa, że jej matka spędziła część wojny w słynnym majątku w hrabstwie Kent. I jak się okazuje, mury zamku skrywają niejedną tragiczną historię z tamtych czasów. A spotkanie z siostrami Blythe będzie dla Edith początkiem podróży do poznania nie tylko losów matki, ale także samej siebie. Bo Milderhurst skrywa wiele tajemnic, a odległe godziny przeszłości wciąż zaklęte w jego murach opowiadają swoje historie. Historie piękne i tragiczne, historie sekretne i mroczne.

Moja ocena 6/6

Charlotte Link DRUGIE DZIECKO

W spokojnym dotąd miasteczku w malowniczym Yorkshire zostają popełnione dwie zbrodnie. Najpierw zostaje zamordowana studentka, wkrótce na odludziu ginie staruszka Fiona. Prowadząca śledztwo komisarz Valerie Almond jest przekonana, że obie zbrodnie są dziełem tego samego sprawcy. Kluczowym okazuje się odkrycie, że poprzedniego wieczora Fiona uczestniczyła w przyjęciu zaręczynowym na starej farmie. Wśród zaproszonych gości doszło do kilku błahych z pozorów konfliktów, ale czy to mogło doprowadzić do morderstwa ? Jak się okazuje, każda z postaci dramatu ma swoje tajemnice, a sekret zbrodni tkwi w wojennej przeszłości hrabstwa.

Kolejna pozycja pani Link to solidne czytadło. Przez ponad 500 stron odkrywamy motywacje i zachowania bohaterów, które leżą u podłoża kryminalnej intrygi. DRUGIE DZIECKO to kryminał psychologiczny, który subtelnie analizuje kwestie ludzkich wyborów. To opowieść o pięknie angielskiej prowincji, ale przede wszystkim studium winy i odkupienia, okrucieństw wojny i wreszcie nadziei, która trzyma przy życiu jednego z bohaterów tej smutnej i tragicznej historii.

moja ocena 5/6

Henning Mankell POWRÓT NAUCZYCIELA TAŃCA

Henning Mankell ponownie potwierdza swoją klasę i choć powieść nie należy do cyklu z komisarzem Wallanderem, to wciąż może śmiało rywalizować z najlepszymi dziełami cyklu, czyli z Fałszywym tropem, Zaporą czy powieścią O krok. Mankell stworzył kryminał mroczny i niepokojący, smutny i melancholijny, słowem kryminał, który trzyma w napięciu przez prawie 550 stron i emanuje niesamowitą atmosferą tajemnicy i mnożących się zagadek.

Stefan Lindman, policjant, dowiaduje się, że jest ciężko chory. Przed rozpoczęciem leczenia udaje się na trzytygodniowy urlop, podczas którego ma zamiar oswoić się z nową sytuacją. Tymczasem dociera do niego wiadomość o okrutnym morderstwie Herberta Molina, śledczego, z którym kiedyś pracował. Emerytowany Molin zaszył się w domku na odludziu, gdzie otoczony cieniami przeszłości układał puzzle i ćwiczył tango. Zagadkowe okoliczności morderstwa wprawiają lokalną policję w osłupienie. Lindman postanawia udać się na północ, by na własną rękę zbadać tropy tajemniczej zbrodni. Czuje, że musi rozwiązać tą zagadkę zanim przyjdzie czas zgłoszenia się do szpitala. Być może to śledztwo pomoże mu również nabrać dystansu. Lindman wkrótce odkrywa, że życie Molina skrywało wiele niebezpiecznych sekretów. Atmosfera niepokoju i zagrożenia  zagęszcza się, gdy zostaje zamordowany sąsiad Molina.

Przyznam, że czytałem tą powieść kilka lat temu w angielskim tłumaczeniu. Jej ponowna lektura, tym razem po polski,  dostarczyła znowu wielu wrażeń. Intryga, postacie, styl. Mankell to esencja tego, co najlepsze w skandynawskich kryminałach.

Moja ocena 5,5/6

Day Keene MARYNARZ, KTÓRY POWRÓCIŁ

Nieodzownym elementem klasycznego kryminału noir, obok samotnego i cynicznego protagonisty, są przebiegłe intrygantki, czyli femme fatale. Taką kobietę poznaje marynarz Swen Nelson, który postanawia rozpocząć nowe życie na lądzie, w zacisznym miasteczku u boku kochającej żony. Jak na razie, Swen ma pokaźną sumę pieniędzy zarobioną przez lata na statkach oraz mgliste pojęcie o idealnej kobiecie, która zostanie jego żoną.

Jednakże plany spokojnego życia zostają zastąpione serią intryg i zbrodni. Swen przybywa do pewnego motelu, gdzie poznaje jego właścicielkę – ponętną wdowę. Serce nie sługa. Swen nie zwraca uwagi na ostrzeżenia „życzliwych” i wkrótce zostaje wplątany w morderstwo. Zaślepiony miłością nie zdaje sobie sprawy z tego, że niebawem stanie się kozłem ofiarnym. Bo ze zbrodniczej intrygi nie łatwo się wyplątać…

Książka ukazała się w ramach serii „Dobra powieść kryminalna” wydawnictwa C&T i posiada niezbędne elementy dobrego american noir. Keene, bowiem, tworzył w czasach Chandlera i Hammeta. A polski tytuł przypominający strukturą tytuły trylogii Stiega Larssona to oczko puszczone w stronę czytelników. Bo Keene to pseudonim pewnego Szweda, który pisał dobre kryminały w latach świetności gatunku.

Moja ocena 4,5/6

Graham Masterton DOM KOŚCI

W opuszczonym domu w angielskim miasteczku Streatham policja dokonuje makabrycznego odkrycia – w ścianach budynku znajdują się dziesiątki szkieletów. Tymczasem poznajemy głównego bohatera, młodego Johna, który podejmuje swoją pierwszą pracę. Jest to posada sprzedawcy w agencji nieruchomości pana Vane. Jej właściciel to budzący lęk, tajemniczy osobnik, który sam zajmuje się sprzedażą nieruchomości z pewnej listy. Wszystkie inne transakcje mogą być realizowane przez pracowników biura. Ale kiedy niedoświadczony jeszcze John przekazuje potencjalnemu klientowi klucze do domu z „zakazanej” listy, ten wkrótce znika. Johnowi zostaje udzielona reprymenda, mimo to postanawia wraz z koleżanką z biura Lucy wybrać się w sekrecie do domu, gdzie udał się zaginiony. Wyprawa staje się początkiem koszmaru – okazuje się, że ściany domostwa skrywają groźny sekret, a John i Lucy stają się obiektem ataku złowrogich mocy. Co więcej, odkrywają, że wszystkie domy z listy pana Vane są nawiedzone, a to odkrycie stanie się dla nich bardzo niebezpieczne. Vane nie cofnie się przed niczym, aby tylko jego przerażająca tajemnica nie ujrzała światła dziennego.

DOM KOŚCI, wydany nakładem Repliki, to druga z powieści grozy stanowiącej mój cykl przerwy od kryminałów. Jest to jedna z lepszych powieści Mastertona – dynamiczna, upiorna, dobrze napisana – więc wracam do niej po latach z przyjemnością. Do wydania dołączone są trzy opowiadania Mastertona, z których rozgrywająca się w malowniczej Brugii „Szara Madonna”, zdecydowanie się wyróżnia. Mroczna, smutna, subtelna.

Moja ocena 5/6

Ramsey Campbell ZŁY WPŁYW

Z racji kłopotów finansowych Derek i Allison Faradye  zamieszkują w starym domu ich krewnej Queenie na przedmieściach Liverpoolu. Queenie jest stara i schorowana, nie szczędzi jednak najbliższym złośliwości. Oczkiem w głowie jest jej wnuczka Rowan, jednakże ciągłe żądania obecności dziewczynki u Queenie wywołują w Faradayach pewien lęk. Kiedy Queenie umiera i zabiera do grobu medalion z włosami dziewczynki, powoli następuje seria dziwnych i niewytłumaczalnych wydarzeń. Allison wyczuwa wokół siebie jakąś złowrogą obecność i to ona pierwsza dostrzega, że Rowan grozi ogromne niebezpieczeństwo. Bo jak mawiała Queenie „Nie musisz umierać, chyba że tego chcesz..”.

Ramsey Campbell to obok Grahama Mastertona i Jamesa Herberta najbardziej znany brytyjski autor horrorów. Campbell straszy subtelnie i stopniuje napięcie oraz grozę. ZŁY WPŁYW to lekko staroświecka /i w tym tkwi jej urok!/ ghost story, która zdaje się czerpać z najlepszych klasycznych wzorców gatunku. Nie ma więc okrucieństwa, liczy się atmosfera, wypowiadane słowa, fabularne niuanse i suspens. Powieść wydała „Replika”, dodam, że jest to dopiero trzeci polski przekład twórczości tego autora /świetną „Wieżę strachu” wydał wiele lat temu Rebis, a „Najciemniejszą część lasu” Książnica/.

Moja ocena 4,5/6

Wiadomość dnia !

W połowie lutego nakładem wydawnictwa Buchmann ukaże się pierwsza powieść mojej ukochanej P.D. James ZAKRYJCIE JEJ TWARZ. Będzie to nowe tłumaczenie – kryminał, który stanowi początek cyklu z inspektorem Dalgliesh został wydany wiele lat temu przez wyd. Prószyński. Nowe wydanie będzie tzw. pocketem w atrakcyjnej cenie i zapoczątkuje – mam nadzieję – wydanie kolejnych powieści, w tym także tych nieprzetłumaczonych jeszcze na j. polski.

A kto nie zna tej autorki, a lubi  elegancki, inteligentny angielski kryminał według klasycznych reguł, niech sięgnie po książki P.D. James !

Margaret Millar PIĘKNYM ZA NADOBNE

Ostatnią z ubiegłorocznych grudniowych nowości z wydawnictwa C&T jest kryminał Margaret Millar, żony znanego autora i konkurenta Chandlera –  Rossa MacDonalda, który stworzył postać samotnego detektywa Lwa Archera. Śledztwa Archera stanowią klasykę amerykańskiego czarnego kryminału, natomiast Margaret tworzyła przez cały czas w cieniu męża. Jej powieści to kryminały-psychologiczne dreszczowce, które reprezentuje również wydana przez C&T książka „Taka jak ona”. „Pięknym za nadobne”, z kolei, to historia kobiety uwikłanej w tajemniczą intrygę, której towarzyszy niejedno morderstwo.

Wszystko rozpoczyna się w dniu, kiedy doktor Charlotte Keating odwiedza młoda Violet. Kobieta wyznaje, że jest w ciąży i prosi o dokonanie nielegalnej aborcji. Kiedy Charlotte odmawia, Violet ucieka z gabinetu, ale panią doktor nęka niewytłumaczalny niepokój. Charlotte udaje się do domu Violet, tam zastaje jednak jej wuja. Atmosfera tajemnicy zagęszcza się, gdy następnego dnia na plaży zostają odkryte zwłoki Violet, a jej wuj Voss zaczyna szantażować lekarkę. Ta, bowiem, ma romans z mężem jednej ze swoich pacjentek. A dociekliwy porucznik Easter chce odkryć wszystkie powiązania między zmarłą Violet, Vossem i Charlotte. Tylko, że wkrótce dojdzie do kolejnej zbrodni.

Kto lubi wrócić do Ameryki lat 50., wolnej od współczesnych gadżetów, to uzna ten lekko staroświecki kryminał za ciekawą lekturę. Są morderstwa, szantaż, rozterki głównej bohaterki. A wszystko to napisane w dobrym stylu i oczywiście z finałowym zwrotem akcji.

Moja ocena 4/6

P.S. Już za miesiąc, 20. lutego, blog będzie obchodził pierwsze urodziny. Wkrótce ogłoszę urodzinowy konkurs. Zapraszam do odwiedzin.