We wrześniu nakładem Prószyńskiego otrzymamy „Opactwo” Chrisa Culvera, ten kryminalny debiut odniósł spory sukces, czy to za sprawą głównego bohatera – detektywa-muzułmanina, byłego policjanta, który nie waha się działać poza prawem ?
Ciekawi mnie również nominowana do Orange Prize i Bookera „Dziewczyna w błękitnej sukience” Arnolda Gaynora /wyd. Znak/, która odwołuje się do losów małżeństwa Catherine i Charlesa Dickensów.
We wrześniu Albatros wyda kryminał historyczny- trzecią odsłonę cyklu C. J. Sansoma „Rebelię” ze średniowiecznym detektywem Matthew Shardlakem , a jeszcze w sierpniu debiut na naszym rynku : S. J. Parris pt. „Herezja”, to z kolei podróż do 16-wiecznej Anglii tropem morderstwa prodziekana pewnej oksfordzkiej uczelni.
Czy kochacie angielską prowincję ? Te pozornie senne wioski i miasteczka rodem z książek Agathy Christie, Marthy Grimes i serialowych Morderstw w Midsomer ? Jeśli tak, to nie można przegapić lektury tej uroczej powieści kryminalnej napisanej lekkim stylem, w której nie brak dozy humoru i mnożących się zagadek.
Życie Lucy Jarret jest niejako w stanie zawieszenia. Nasza bohaterka często zmienia miejsca zamieszkania, brakuje jej więc stabilizacji życiowej i spokoju. Gdy Lucy dowiaduje się, że jej matka miała niegroźny wypadek, natychmiast opuszcza japońską wioskę i wraca do Stanów. A dokładnie, na amerykańską prowincję, do tytułowego miasteczka Lake of Dreams. Jak się okazuje, powrót do domu będzie też powrotem do przeszłości, do osób i wydarzeń, które były jej udziałem. Do wszystkiego, co zostawiła za sobą. Od czego, jak się okazuje, uciekła przed laty.
Za mną czwarte /trzecie po polsku/ spotkanie z Adamem Dalglieshem w „Zmyśle zabijania” mojej ukochanej P.D. James, a to za sprawą tegorocznego wznowienia jej powieści przez wydawnictwo Buchmann.
Ta częściowo autobiograficzna powieść Anne Bronte przybliża świat XIX-wiecznej angielskiej prowincji. Może angielskie wsie, posiadłości oraz ich mieszkańcy nie są głównymi bohaterami książki, ale to właśnie one tworzą prawdziwy klimat powieści. Świat, do którego można zatęsknić.
Mam wrażenie, że James Thompson pozazdrościł Indridasonowi strasznie smutnego i melancholijnego klimatu powieści. W swoim debiucie, który zdecydowanie nie jest lekkim kryminałem, przy którym się odpoczywa, stworzył mroczny i pesymistyczny obraz pewnego zakątka Finlandii i jego mieszkańców. Tu dominuje ciemność i chłód – ale nie tylko te za oknami domów – tu ciemność i chłód ludzkiej duszy wylewają się z kolejnych stron powieści i pochłoną niejedno życie.
Czy powieść kryminalna może być jednocześnie studium utraty ? Pomnikiem żalu ? Wyrazem tęsknoty ? Czy może nieść przesłanie miłości, choć pozornie słowa trafiają w pustkę ? jak wersy w niewysłanym liście..
Po wielu latach przerwy otrzymujemy za sprawą wydawnictwa C&T kolejną powieść Dorothy Sayers, w której śledztwo prowadzi lord Peter Wimsey. Sayers, obok Agathy Christie i Margery Allingham, to jedna z najpopularniejszych autorek okresu tzw. Złotej Ery Powieści Detektywistycznej. Seria kryminałów z lordem Wimsey została sfilmowana. „Czyje to ciało” /oryg. Whose Body/ to powieść otwierająca cykl, pierwotnie została wydana w roku 1923. Dodam jeszcze, że toruńskie wydawnictwo opublikowało m.in. dwa klasyczne dotąd nieprzetłumaczone na polski kryminały Josephine Tey.