Henning Mankell RĘKA

Wydany właśnie u nas nowy tytuł Henninga Mankella to w rzeczywistości pozycja tylko dla wiernych fanów cyklu z Wallanderem. Za 40 złotych otrzymujemy 100-stronicowe opowiadanie, które stanowi 1/3 książki. Reszta to krótkie posłowie autora oraz alfabetyczne indeksy postaci i miejsc występujących w całym kryminalnym cyklu.

Samo opowiadanie nie wnosi nic nowego. To jakby epilog, który tworzy prosta kryminalna zagadka. I nie ona jest ważna, tylko to, że Mankell ponownie uchyla drzwi do świata Kurta Wallandera. Ponownie pozwala nam przez chwilę pobyć ze słynnym komisarzem, jego córką i współpracownikami. Znów maluje Mankell portret zmęczonego, smutnego śledczego, który marzy o domku na wsi i o psim towarzyszu. I znów autor nie udziela nam definitywnych odpowiedzi.

Opowiadanie uznaję za dosyć przyjemne, lubię narrację autora i jego bohaterów. Tyle, że „Ręka” to takie przelotne spotkanie, krótka wizyta u znajomych. Pozostała, natomiast, zawartość książki ucieszy tylko wielbicieli fabuł składających się na cykl. Życzyłbym sobie, by to opowiadanie wraz z kompendium wiedzy dodawano gratis do książkowych zakupów. 40 złotych za opowiadanie to stanowczo za dużo.

moja ocena : jako fan Wallandera, cieszę się z ponownego spotkania z komisarzem i za opowiadanie wystawiam 4/6.

Dla niezainteresowanych szerszym poznaniem cyklu, ta pozycja to zbędny wydatek. I niewart swojej ceny.

Druk na żądanie

Wydawnictwo Prószyński wychodzi na nasz rynek z innowacyjną ofertą :

nieznany u nas dotąd pomysł druku książek na żądanie brzmi tak:

Szukasz książki, której nakład jest wyczerpany?
Bez skutku odwiedzasz księgarnie tradycyjne i internetowe? Okazuje się, że książka jest nie do zdobycia?
Nie martw się ? my wydrukujemy ją specjalnie dla Ciebie.
Pełnowartościową książkę z kolorową, miękką okładką otrzymasz już po tygodniu od złożenia zamówienia.
Sprawdź naszą ofertę książek, która będzie poszerzać się z miesiąca na miesiąc.
Drukarnia czeka na sygnał od Ciebie. 

Pod tym linkiem znajdziemy bieżącą ofertę tytułów dostępnych w nowej usłudze :

http://ksiegarnia.proszynski.pl/druknazadanie

Tim Weaver ZANURZYĆ SIĘ W MROK

Rodzice zaginionej Megan Carver zwracają się do Rakera o pomoc w odnalezieniu córki. Twierdzą, że policja uznała nastolatkę za martwą i zaprzestała działań. Raker, który porzucił dziennikarstwo na rzecz prywatnych śledztw, odkrywa wkrótce, że w tej sprawie wszyscy mają coś do ukrycia. I rodzice Megan, i londyńska policja.

Odkrywszy, iż zaginiona była w ciąży, Raker w nagraniach z przemysłowej kamery zauważa kogoś, kogo przeoczyła policja. Człowieka, który umarł ponad sto lat temu. Kolejne tropy prowadzą do wiktoriańskiego seryjnego mordercy, oraz do ponurego lasu Hark’s Wood, gdzie nieopodal – na Torowisku Umarłych – działy się rzeczy makabryczne i przerażające.

„Zanurzyć się w mrok” to blisko 500 stron mocnej, mrocznej kryminalnej lektury. Autorowi udaje się cały czas utrzymywać napięcie, atmosferę grozy oraz tajemnic. Ta powieść jest jeszcze lepsza od debiutu autora. Poznajemy wreszcie motywy działań Rakera, który w końcu postanawia rozpocząć nowe życie po stracie ukochanej. Jedynym minusem jest wyobraźnia wydawcy, który mógł trzymać się tłumaczenia oryginalnego tytułu powieści : „Martwe tory” bądź „Torowisko umarłych” /skądinąd kluczowe dla książki miejsce/ byłoby lepsze niż całe to zanurzanie się w mrok tajemnic.

moja ocena 5-/6 /minus za tytuł/

Tim Weaver ŚCIGAJĄC UMARŁYCH

Po śmierci żony David Raker porzuca zawód reportera i postanawia prowadzić na własną rękę działalność detektywistyczną. Raker skupia się na poszukiwaniach osób zaginionych wykorzystując przy tym wiedzę i kontakty zdobyte w dziennikarskim świecie.

Sprawa Alexa Towne’a będzie pierwszym krokiem do otchłani. Alex zaginął sześć lat temu. Pięć lat temu zginął w tragicznym wypadku samochodowym. Byłoby naturalne, że jego matka Mary chce odkryć, co działo się z jej synem przez te pięć lat od zniknięcia do śmierci. Tyle że Mary twierdzi, iż miesiąc temu widziała syna na ulicy. Raker przyjmuje jej zlecenie, by znaleźć odpowiedzi na dręczące kwestie – czy Alex naprawdę zginął w wypadku; jeśli tak, to kogo widziała Mary…

Już pierwsze kroki w tej sprawie okażą się dla Davida niebezpieczne. Świat kłamstw, tajemnic, podwójnych tożsamości i medycznych eksperymentów przysłoni żałobę detektywa. A gdy pojawi się pierwsza wzmianka o Projekcie Kalwaria, Raker będzie o krok od odkrycia zbrodniczej intrygi..

Debiutancki thriller brytyjskiego autora to powieść sprawnie napisana, dynamiczna, z mnożącymi się zagadkami i niejednoznacznymi postaciami. Weaver umiejętnie buduje napięcie oraz klimat tajemnic. Finał dostarcza nam ciekawy zwrot akcji. Zastrzeżeniem moim jest ‚komiksowość/groteskowość’ wydarzeń na farmie należącej do Projektu – tu chyba niepotrzebnie uczynił autor ukłon w stronę amerykańskich filmów akcji. Podsumowując, Weaver jest niezły i ma potencjał. Kto lubi S. J. Bolton czy Harlana Cobena, ten będzie usatysfakcjonowany.

moja ocena : 4+/6

Już wkrótce /36/

Wydawnictwo Albatros jako jedno z nielicznych już prezentuje zapowiedzi na rok przyszły. Choć wstępny plan wydawniczy będzie jeszcze modyfikowany i uzupełniany (brakuje w tej chwili nowości Iana Rankina, ale wydawca zapewnia, że szkockie kryminały na pewno się pojawią), warto odnotować m.in. następujące premiery :

Michael Connelly – Piąty świadek – styczeń

Harlan Coben – 6 lat później – luty

Lee Child – Nigdy nie wracaj – marzec

Mariusz Czubaj /!/ – Martwe popołudnie – kwiecień

Stephen King – Pan Mercedes – czerwiec

J-C. Grange – Kaiken – lipiec

Tess Gerritsen – Rizolli i Isles – sierpień

Tim Weaver – Bez ostrzeżenia – sierpień

/Weaver to moje kryminalne odkrycie ostatnich tygodni, wkrótce napiszę o jego książkach/

Thomas Pynchon – W sieci – wrzesień

Harlan Coben – Tęsknię za tobą – październik

Ken Follett – Krawędź wieczności – listopad.

Pozostałe tytuły znajdziemy na stronie wydawnictwa – będzie z czego wybierać !

 

Antti Tuomainen UZDROWICIEL

Nieodległa przyszłość. W wyniku zmian klimatycznych nasza planeta zmaga się z wieloma problemami : epidemie grypy, powodzie, konflikty zbrojne. Helsinki powoli zamieniają się w miasto-widmo : pora deszczowa od wielu miesięcy nęka aglomerację. Zniszczone budynki, zatopione linie metra. Policja właściwie nie istnieje, na ulicach rządzą gangi. Ci, którzy chcieli żyć w spokoju, uciekli w bezpieczne rejony Finlandii.

Ale nie Tapio Lehtinen. Młody poeta dotychczas przyglądał się z dystansem światu, który zmieniał się na jego oczach. I trwało to aż do teraz. Do zaginięcia jego żony Johanny, która od dwóch dni nie daje znaków życia. Tapio, nękany przez coraz większy niepokój, przystępuje do poszukiwań. Okazuje się, że jego żona reporterka wpadła na trop bezkarnego dotąd seryjnego mordercy zwanego Uzdrowicielem. Czy wpadła w jego sidła ? Tapio odkryje, że w chaosie najłatwiej ukryć zbrodnie i kłamstwa..

Nominowany do Nagrody Szklanego Klucza, najlepszy fiński kryminał 2011 roku, to ponura wizja przyszłości, w której natura zmienia oblicze świata. Intryga kryminalna nie jest ani wydumana, ani zbyt skomplikowana. Głównym głosem książki jest miłość Tapio i jego tęsknota do żony. To chęć poznania prawdy rządzi jego działaniami. To jego oczami poznajemy Helsinki, w których wyjście z domu oznacza krok do świata zagrożeń.

Nie zdradził nam autor zbyt wiele o poezji głównego bohatera. Właściwie każda z postaci jest po części zagadką tego smutnego i niebezpiecznego świata. „Uzdrowiciela” przeczytałem z zainteresowaniem, na pewno wyróżnia się on na tle skandynawskich kryminałów osadzonych we współczesnym świecie.

moja ocena : mocna 4/6

Simon Beckett RANY KAMIENI

Oto jak się zaczyna : bezimienny narrator ucieka z Anglii do Francji. Wnętrze samochodu jest zakrwawione, a w plecaku spoczywa duża paczka narkotyków. Na francuskiej prowincji mężczyzna porzuca samochód i wchodzi do lasu. Wprost w pułapkę, którą myśliwi zazwyczaj zastawiają na zwierzynę.

Nasz narrator odzyskuje świadomość w łóżku. Jak się okazuje, nie jest w szpitalu, lecz na strychu starego gospodarstwa. Noga została fachowo opatrzona, lecz zejście na dół jest zamknięte. Kto go więzi i dlaczego ? Odpowiedź nadchodzi w postaci dwóch pięknych sióstr, które mieszkają na farmie z despotycznym ojcem. Kobiety tłumaczą, że nie chcą, by dowiedział się on o istnieniu rannego przybysza. Wkrótce narrator opuszcza strych i wkracza w świat tajemnic położonego na odludziu domostwa.

Dlaczego w lesie dookoła jest tyle zastawionych pułapek ? Dlaczego na drodze do jeziora stoją kamienne posągi ? Gdzie jest ojciec dziecka jednej z sióstr ? Dlaczego pan domu tak nie lubi obcych ?

Pytania zaczynają się mnożyć, a gdy dodamy do tego wrogość okolicznych mieszkańców, osobliwą hodowlę świniodzików oraz retrospekcje z przeszłości głównego bohatera, otrzymamy -niestety- niewybuchową mieszankę !

Znów ogromny potencjał książki został rozmieniony na drobne. To, co intrygowało, zaskakiwało zaczyna nużyć. Napięcie rozpływa się w powietrzu. Wydarzenia – również te z retrospekcji – są przewidywalne, a powieść sprawia wrażenia mieszanki znanych nam już motywów. Gdyby zmiksować elementy Misery Stephena Kinga, Lolity Nabokova oraz opowiadania Eryk Pasztet Grahama Mastertona, otrzymalibyśmy właśnie Rany Kamieni.

Szkoda, że w tym wypadku „zupełnie inna powieść Becketta” oznacza ledwo dobrą opowieść w stylu dreszczowca. A ocena ?

słaba 4/6 gdybyśmy nie znali wcześniejszych dokonań autora. Jednak względem poprzednich powieści Becketta ta wg mnie zasługuje ledwo na 3+/6 !

J. K. Rowling HARRY POTTER I KOMNATA TAJEMNIC

Tuż przed rozpoczęciem drugiego roku nauki w Szkole Czarodziejów Harry zostaje ostrzeżony : powrót do Hogwartu będzie oznaczał ogromne niebezpieczeństwo. Harry ignoruje ponure przepowiednie, które – jak się okazuje – nie były bezpodstawne. W zamku czai się mroczna istota, która została uwolniona z Komnaty Tajemnic.

Gdy jej ofiarami zaczynają padać uczniowie szkoły, Ministerstwo Magii rozważa zamknięcie Hogwartu. Tymczasem Harry, Ron i Hermiona wpadają na trop wydarzeń sprzed 50 lat, kiedy to potwór z komnaty zebrał swoje pierwsze śmiertelne żniwo. Kluczem do zagadki jest przeszłość i .. pewna toaleta dla dziewcząt.

W tomie drugim pani Rowling ponownie daje popis swojej wyobraźni. Poznajemy rodzinę Weasley’ów, przeszłość Hagrida oraz tajemnicę Jęczącej Marty. Pojawiają się nowe postaci i miejsca : Nora, Księgarnia Esy Floresy, Korneliusz Knot,  feniks profesora Dumbledore’a. Podobał mi się pomysł z Proszkiem Fiuu i podróżowaniem przez kominki.

Barwne postaci, humor, dobre tempo akcji – to kolejne zalety tej książki. Powieść uczy przyjaźni i dochowywania jej wierności. Bawi i trzyma w napięciu. Stawia nowe pytania o przeszłość i przyszłość naszych bohaterów. Podsumowując, udana lektura !

moja ocena 5/6

Anders de la Motte [geim]

Henrik Pettersson, znany jako HP, to życiowy obibok, oszust i narkoman. Pewnego dnia w wagonie metra znajduje on srebrny telefon komórkowy. Łatwy złodziejski łup okazuje się jednak początkiem czegoś nowego. Początkiem Gry, która polegać będzie na wykonywaniu pewnych sprzecznych z prawem zadań, których realizacja oznacza pieniężną wygraną. Skuszony perspektywą łatwego zarobku, HP ochoczo przystępuje do Gry.

Początkowo zadania są nieskomplikowane, wkrótce jednak stawka rośnie. HP odkrywa, że jest jednym z wielu graczy w globalnej rozgrywce. Gdy w jednym z zadań pojawia się jego siostra, inspektor Rebecca Normen, HP odkryje, że zbiegi okoliczności nie istnieją. Rebecca, nieświadoma poczynań brata, boryka się z mrocznymi cieniami przeszłości. Wkrótce dowie się, że HP wplątał się w tajemniczą Grę, z której nie ma wyjścia, a przyszłość obojga będzie w wielkim niebezpieczeństwie..

Dobry, dynamiczny thriller zbudowany na dwóch zupełnie innych charakterologicznych postaciach rodzeństwa. Główni bohaterowie są jak ogień i woda, ale czy któreś z nich zyskuje naszą sympatię ? Globalna teoria spiskowa oparta na grze w alternatywną rzeczywistość do przełomowych nie należy, już w czasach Z archiwum X podobne intrygi były wymyślane. Niemniej jednak, powieść czyta się szybko, autor utrzymuje napięcie, lektura kolejnego tomu już zaplanowana.

moja ocena 4/6

Podróże z Agathą Christie

20 listopada nakładem Dolnośląskiego ukaże się ciekawa pozycja dla miłośników twórczości Agathy Christie. Będzie to podróż po świecie, którego już nie ma. Opowieść o życiu królowej kryminału i miejscach, które zwiedziła.

„Moja podróż po Imperium” : W 1922 roku Agata Christie wyruszyła z mężem w podróż, której celem było zebranie materiałów do Wystawy Imperium Brytyjskiego. W ciągu dziesięciu miesięcy odwiedzili m.in. Afrykę Południową, Australię, Nową Zelandię, Hawaje i Kanadę. W trakcie wyprawy pisarka korespondowała z matką. Z tych nigdy wcześniej niepublikowanych listów wyłania się obraz świata sprzed niemal wieku. Dzięki niezwykłym fotografiom autorstwa samej Christie ożywają miejsca i ludzie, a pocztówki, wycinki prasowe i pamiątki zbierane podczas wojaży przenoszą czytelników w odległe zakątki.
Książka – zredagowana i opatrzona wstępem przez wnuka Agaty Christie Mathew Pricharda – odkrywa zupełnie nowe, śmiałe oblicze Christie, a liczne odwołania do biografii królowej kryminału pomagają zrozumieć tło powieści, z których zasłynęła.