Elizabeth George PROCESJA ŚMIERCI

W 14. odsłonie cyklu dochodzi do tragedii – spodziewająca się dziecka żona inspektora Lynleya zostaje przypadkowo zastrzelona na progu ich domu w bogatej londyńskiej dzielnicy. Bezsensowna zbrodnia sprawia, iż Lynley ucieka od wszystkiego, od pracy, rodziny, przyjaciół. W tomie 15. („Czerwień grzechu”) spotykamy go jak włócząc się po kornwalijskim wybrzeżu, samotny i zaniedbany inspektor natrafia na zwłoki i staje się mimowolnie częścią pewnego śledztwa.

W szesnastce natomiast Lynley wraca do pracy w New Scotland Yard, by pomóc pani inspektor Ardery w sprawie morderstwa dokonanego na londyńskim cmentarzu. Tym samym Thomas w nowej roli wraca do zespołu, który zostawił kilka miesięcy temu. Ma być doradcą w śledztwie pełnym dziwacznie zachowujących się postaci, tropy zaś prowadzą na angielską prowincję.

I mogłoby być całkiem nieźle, ale autorka tym razem strasznie rozczarowuje kierunkiem, w którym podąża akcja. To nic, że część postaci związanych  ze zbrodnią to dziwni, niezwykle naiwni i łatwowierni ludzi. Ich poczynania irytują, autorka do granic możliwości rozciąga poszczególne sceny. Sama zaś intryga kryminalna, na początku sprawiająca wrażenie nieźle zapętlonej, okazuje się dość przewidywalna, a pani George ponownie serwuje nam chwyty znane z poprzednich książek.

Więc i tym razem można się spodziewać, że niepokorna sierżant Havers trafi na ważny trop i znajdzie się w niebezpieczeństwie. Ponownie relacja postaci Lynley-Havers będzie niejako zawieszona w próżni. Największy zarzut to rozwój wątku Lynleya. Autorka marnuje potencjał stworzony w dwóch poprzednich tomach.

Między Ardery a Lynleyem szybko dochodzi do porozumienia. Ambitna szefowa zespołu ma problem z alkoholem, w sytuacjach napięcia sięga po buteleczki ukryte w torbie. Niemniej jednak, oboje samotni nawiązują nić sympatii, wkrótce – niestety – Lynley kończy pracowity dzień w ramionach swojej nowej szefowej. Nie podoba mi się kierunek, w którym zmierza cykl. To po to dwie powieści poświęciła autorka zbrodni na lady Helen, by teraz inspektor-arystokrata po powrocie do pracy zakochał się w nowej przełożonej.

Brak pomysłów, wtórność. Broni się tylko styl pisarski i te wszystkie angielskie smaczki.

moja ocena 3/6

Skandynawowie w natarciu

W Nowym Roku wydawcy nie zamierzają zwalniać tempa jeśli chodzi o autorów z północy. Ciekawie zapowiada się „Szczerze oddana” Pekki Hiltunen czyli kryminał fińskiej autorki rozgrywający się w Londynie. Ponadto, kontynuacje znanych serii (w tym nagrodzony Riverton 2010 „Krąg śmierci” Tvedta), nowe wydania bestsellerowych autorów (Mankell) oraz garść nowych nazwisk (Lance, Kaaberbol/Friis).

Ann Cleeves PRZYNĘTA

Wydana u nas jako trzecia, PRZYNĘTA to pierwsza odsłona cyklu angielskiej pisarki z inspektor Verą Stanhope w roli głównej.

Wśród malowniczych wzgórz Northumbrii trzy kobiety prowadzą badania ekologiczne. Odludna okolica, bliskość natury, pozorny spokój. Gdy kierująca zespołem Rachael znajduje ciało właścicielki farmy, na której mieszkają, zaczynają mnożyć się zagadki. Policja uznaje śmierć za samobójstwo – Bella przecież miewała huśtawki nastroju i przygnębiała ją opieka nad chorym mężem. Tyle że Rachael ma wątpliwości. Czyją sylwetkę zauważyła wracając tamtego wieczoru do domu Belli ? Dlaczego jej współpracowniczki, Grace i Anne, dziwnie tłumaczą swoje poczynania w tamtym czasie ? Jak się okazuje, każda z kobiet ma swoje tajemnice. Rozplątaniem sieci kłamstw, zdrad i intryg zajmie się sama inspektor Vera. Gdy ta bezpardonowo wkroczy w życie bohaterek, dojdzie do kolejnej śmierci. Do morderstwa.

Ann Cleeves ponownie demaskuje pozornie spokojne życie mieszkańców angielskiej prowincji. Za zasłoną normalności czają się bowiem niebezpieczne sekrety, zakazane miłości i żądza pieniądza. Inspektor Stanhope wkracza na scenę dopiero w połowie książki. Pierwsze 200 stron to głosy trzech kobiet, bohaterek dramatu. Historie Rachael, Grace i Anne uzupełniają się, ale i dają inne spojrzenia na wydarzenia na farmie. Każda z kobiet skrywa niejeden sekret. Dopiero gdy ich głosami autorka nakreśli obraz sytuacji, wydaje się nam, że wiemy prawie wszystko. Ale wtedy wkracza Vera i sprawy ulegają komplikacji.

Podobała mi się taka konstrukcja książki. W PRZYNĘCIE dużo jest kobiecej samotności, dużo ciszy malowniczych wzgórz i dużo słonecznych refleksów odbijających się w wodach wartkich potoków. Powieść dobra, subtelna, skrojona na miarę możliwości autorki.

moja ocena 4+/6

Liczby i plany

Miniony rok w liczbach ?

Rok 2013 to 120 przeczytanych książek (w tym 20 spoza kategorii : kryminał/sensacja/horror).   Daje to średnio 10 książek na miesiąc, co oznacza że lektura jednej pozycji to około 3 dni. Dla porównania, w roku 2012 przeczytałem o 14 książek więcej.

Plany na nowy rok ?

Unikam robienia planów, choć na pewno postaram się dokończyć dwie rozpoczęte serie (Harry Potter, Saga Rodu Forsyte’ów). Ponadto, muszę wrócić do książek Johana Theorina – dwa tytuły wciąż czekają w kolejce. I wreszcie pora zaznajomić się ze zbierającymi wysokie noty thrillerami Jussi Adler Olsena.

Na Nowy Rok

Przez uchylone drzwi

zagląda do nas światło nowych dni.

Nowe wędrówki, nowe perspektywy,

nowe literackie przygody.

Niech ten Nowy Rok 2014

będzie dla Was przede wszystkim

zdrowy i spokojny. 

Wszystkiego najlepszego ! 

 

Złota Jedenastka roku 2013

Pozdrawiając poświątecznie przechodzę do małego podsumowania najlepszych lektur mijającego roku. Pierwsza edycja Złotej Jedenastki znajduje się TU

Oto jedenaście najlepszych czytelniczych doświadczeń roku 2013. Kolejność książek jest przypadkowa. Wszystkie tytuły zostały zrecenzowane w Samotni.

1. Choć za mną dopiero dwa tomy sagi o Harry’m Potterze, oczarowany tym, co dotychczas przeczytałem, umieszczam książki pani J. K. Rowling w tegorocznej Jedenastce. 

2.  Najpierw było polowanie na kompletne wydanie, potem czytelnicza uczta. Rok 2013 to lektura dwóch pierwszych tomów, a interludium pt. „Babie lato jednego z Forsyte’ów” to idealny przykład pięknej prozy Johna Galsworthy

3. „Stokrotki w śniegu” Richarda Paula Evansa to mądra i wzruszająca książka, którą warto przeczytać.

4. Perfekcyjny thriller Roberta Harrisa zaostrza tylko apetyt na kolejne książki autora. Niesamowity klimat tajemnic, intrygujące postacie, świetne dialogi. Jestem pod wrażeniem !

5. Tana French to irlandzka gwiazda tego roku. Wszystkie trzy książki to bardzo dobre kryminalno-społeczne opowieści, których nie można przegapić !

6. John le Carre, klasyk szpiegowskich thrillerów. Piękna narracja, inteligentna intryga, humor, ironia w najlepszym wydaniu. Zarówno „Morderstwo doskonałe” jak i „Subtelna prawda” to popis talentu autora.

7. Duet Hjorth/Rosenfeldt to gwarancja dynamicznej, pełnej suspensu prozy, ale najjaśniejsza gwiazda – przynajmniej w pierwszych dwóch tomach – to Sebastian Bergmann. Przede mną jeszcze lektura „Grobu w górach”.

8. Książka Rachel Joyce to piękna opowieść o poszukiwaniu właściwej drogi w tym współczesnym świecie, gdzie wiara, nadzieja, przebaczenie często są niezauważane.

9. Mroczne dreszczowce Tima Weavera to jedno z moich kryminalnych odkryć. O tym brytyjskim autorze będzie jeszcze głośno.

10. „Karuzela samobójczyń” S. J. Bolton to książka pełna grozy, tajemniczych cieni i nieustannego zagrożenia. Śledztwo, które prowadzi na uniwersyteckich włościach Cambridge policjantka Lacey Flint, doprowadzi do przerażających odkryć.

11. Niebanalna, poruszająca opowieść o sile miłości i grzechach przeszłości. Jak się okazuje, życie latarnika wcale nie jest usłane różami. Polecam tę książkę M. L. Stedman.

Ian Rankin OTWARTE DRZWI

 

Znudzony bogactwem informatyk, skrupulatny bankowiec, odchodzący na emeryturę profesor o radykalnych poglądach. Co ich łączy ?

Zamiłowanie do dzieł sztuki wartych grube miliony. Do obrazów porzuconych w szkockich muzealnych magazynach. Do obrazów, które nasi bohaterowie jako miłośnicy piękna, pragną mieć. Gdy jeden z przyjaciół rzuca mimochodem pomysł, by część z tych bezcennych dzieł ukraść, żaden z nich nie wie jeszcze, że plan nabierze realnych kształtów. A gdy do swojej grupy dokooptują prawdziwego przestępcę, sukces akcji wydaje się murowany. Tyle że nowym członkiem złodziejskiej szajki interesuje się policja i gangsterzy żądający spłaty długów..

Dobrze napisana powieść spoza cyklu z Rebusem. Lekka, nieskomplikowana opowieść o prawdziwych wielbicielach sztuki. Znajdziemy tu szczyptę ironii, humor, komentarz do współczesnych czasów . Nie doszukamy się natomiast w postaciach głębi psychologicznej, ale za to Rankin znów oprowadzi nas po znanych i nieznanych zaułkach pięknego Edynburga.

moja ocena 4/6

Pierre Lemaitre ALEX

Na paryskiej ulicy dochodzi do porwania. Piękna kobieta znika we wnętrzu białej furgonetki, a nieliczni świadkowie alarmują policję. Tymczasem ofiara, Alex, trafia do opuszczonego magazynu, gdzie jej prześladowca zamyka ją w małej skrzyni zawieszonej tuż nad sufitem. Tak rozpoczyna się mroczna, mocna, nieprzewidywalna historia, w której ofiara może stać się myśliwym, a tajemnica motywacji drugiego człowieka może na zawsze pozostać niewyjaśniona.

W tym brawurowym kryminale autora „Sukni ślubnej” nie tylko intryga jest atutem. To przede wszystkim bohaterowie – począwszy od pięknej Alex po prowadzącego jej sprawę inspektora Verhoevena – nieszablonowi, wymykający się schematom, stanowią siłę tej książki. Alex – kobieta zagadka zmieniająca tożsamości jak rękawiczki. Verhoeven, 145 cm wzrostu, to syn uznanej malarki, obecnie wdowiec mieszkający z Kicią. Członkowie jego zespołu śledczego są równie interesujący.

„Alex” to powieść napisana  z ‚moralnym pazurem’ i galerią niespotykanych postaci. Nieco podobne indywidua napotkałem jedynie w kryminałach (też) francuskiej autorki Fred Vargas. Suspens i styl Pierra Lemaitre to chyba idealny przykład tego, co we francuskich kryminałach najlepsze, to piękny ukłon w stronę klasyków Sebastiena Japrisota i Frederica Darda. Mocna rzecz.

moja ocena 5/6

Hakan Nesser KOMISARZ I CISZA

Niedoświadczony zastępca lokalnego komendanta policji otrzymuje niepokojące zgłoszenie – anonimowa kobieta zgłasza zaginięcie dziewczynek przebywających na letnim obozie religijnej sekty o nazwie Czyste życie. Funkcjonariusze przeprowadzają kontrolę obozu; okazuje się, że wszystko jest w porządku, cała grupa obozowiczek sumiennie uczestniczy w rekolekcjach. Tymczasem tajemnicza kobieta dzwoni po raz drugi – informacja o zwłokach dziecka sprawia, iż wystraszony zastępca wzywa VV czyli komisarza Van Veteerena. Ten z kolei wdroży swoją linię śledztwa, która zaprowadzi wszystkich w sam środek mrocznych tajemnic i gry pozorów.

W piątym tomie cyklu widać, jak ewoluuje postać komisarza, który coraz bardziej zaczyna przypominać innego śledczego – Gunnara Barbarottiego -znanego nam z najnowszych książek Nessera. Van Veteeren staje się bohaterem centralnym. Lekko ekscentryczny, pracujący na uboczu, mistrz słownej szermierki i ciętej riposty. Ale przede wszystkim (w tym tomie) człowiek usiłujący zrozumieć istotę zła, z którym się w swojej pracy styka. A to zrozumienie ma przyjść poprzez egzystencjalne rozważania, poprzez wypracowanie dystansu, ironii, strategii.

Podsumowując, poprawna odsłona kryminalnego cyklu, w której to VV powoli staje się centralnym obiektem zainteresowania czytelnika. Autor umiejętnie buduje fabułę i rozkłada napięcie. Godna zapamiętania jest scena, gdzie w krytycznym momencie prowadzącego donikąd śledztwa, VV wybiera się na samotny spływ kajakowy, podczas którego uporządkowuje fakty i stawia nowe hipotezy.

moja ocena 4/6

Już wkrótce /37/

Początek przyszłego roku przyniesie nam znane już nazwiska oraz interesujących debiutantów. Mnie szczególnie cieszy nowa edycja „Przedsmaku śmierci” P.D. James – kolejne śledztwo inspektora Dalgliesha wyda WAB. Styczeń ma przynieść również nową powieść Patricii Cornwell. Miłośnicy niemieckich psychothrillerów zainteresują się na pewno „Istotą” Arno Strobla. Ukaże się również czwarta powieść z kryminalnej serii Vera autorstwa Ann Cleeves.

Wśród nieznanych nam dotąd autorów zwracam uwagę na Kerry Greenwood, która stworzyła literacki pierwowzór telewizyjnych „Kryminalnych zagadek panny Fisher”. Dwie książki z tej serii wyda Albatros latem przyszłego roku. Na maj i wrzesień to samo wydawnictwo zapowiada kryminały Iana Rankina . Natomiast Sonia Draga zadebiutuje na płaszczyźnie skandynawskich kryminałów – Erik Axl Sund i jego „Obłęd” otworzy mroczną kryminalną trylogię.

I jeszcze o nagrodzonych francuskich powieściach – uhonorowany nagrodą Goncourtów 2011 za najlepszy debiut „Syn” Michela Rostain ukaże się w styczniu, a we wrześniu wyróżniony Nagrodą Główną Goncourtów 2013 (znany nam już autor „Sukni ślubnej” i „Alex”, którego wydawanie przejmuje od Muzy Albatros) Pierre Lemaitre „Do zobaczenia tam w górze”.

Transferem roku 2014 może być przejście Mariusza Czubaja z WABu do Albatrosa, gdzie autor cyklu z policyjnym profilerem Heinzem wyda swoją nową powieść w kwietniu. Na okładce „Martwego popołudnia” znajdziemy obraz Edwarda Hoppera.

W Czarnej Serii zapowiadane na styczeń-luty są : „Mona” Dana Sehlberga, „Sprawa Munstera” Hakana Nessera oraz „Człowiek mroku” Unni Lindell.