Donato Carrisi TRYBUNAŁ DUSZ

– Jest pewne miejsce, w którym kraina światła spotyka się ze światem ciemności – rzekł wreszcie. – To tam, wszystko się dzieje, w tej strefie cieni, gdzie rzeczy są rozmyte, zagmatwane, niepewne. My jesteśmy strażnikami pilnującymi tej granicy. Ale mimo to co jakiś czas coś się przez nią przedostaje.*

W rzymskiej klinice przebywa w stanie śpiączki seryjny zabójca Jeremiah Smith. Jego ostatnia ofiara, studentka Lara, nie została odnaleziona. Wszyscy są wiedzieć, czy żyje i gdzie jest, niestety ze zbrodniarzem nie ma kontaktu, tą tajemnicę zabrał do krainy nieświadomości.

Lecz jest jeszcze Marcus i jego mentor Clemente. Marcus ma niezwykły dar wnikania do umysłów przestępców i to właśnie on, jako jedyny, może odkryć prawdę o losie Lary. Działania mężczyzn muszą jednak pozostać dyskretne, nie może się o nich dowiedzieć policja. Watykan bowiem ma swoje sekrety, a Marcus jest jednym z nich.

Tymczasem policjantka Sandra Vega opłakuje śmierć ukochanego. Niebawem, za sprawą pewnego telefonu, okaże się, że jest wiele niejasności co do okoliczności tragedii. Trop zaprowadzi Sandrę wprost do Rzymu.

Po rewelacyjnej Dziewczynie we mgle postanowiłem sięgnąć po inną książkę Carrisiego i nie zawiodłem się. W mrocznej, deszczowej stolicy Włoch dzieją się bowiem rzeczy przerażające, za czyjąś sprawką ofiary wpadają na trop katów, mnożą się zbrodnie, którym uważnie przypatrują się enigmatyczni śledczy. Misternie skonstruowana intryga, suspens oraz przewrotny finał gwarantują dużo czytelniczego zadowolenie. Co ciekawe, wiele elementów tej powieści oparł autor na faktach.

Wydawnictwo Albatros 2014 / str. 494 / *tł. Jan Jackowicz

Moja ocena 8/10

Annie Proulx KRONIKI PORTOWE

Quoyle również nie miał zamiaru wracać. Jeśli życie jest łukiem światła, które zaczyna się i kończy w ciemności, to pierwsza część jego łuku świeciła mdłym blaskiem.*

Quoyle, niespełniony dziennikarz, nie sądził, że może go jeszcze spotkać coś dobrego w życiu. Marna posada, życiowa stagnacja, nagła tragiczna śmierć żony, która uczyniła ze zdradzanego męża wdowca z dwoma małymi córkami.

Propozycja ekscentrycznej ciotki, by przenieść się w rodzinne strony, do Nowej Funlandii, zdawała się być jedynym możliwym wybawieniem. Jednak niegościnne strony, zrujnowany dom i nieprzewidziane zdarzenia szybko rozwiały nadzieje Quoyla. Ale czy na pewno ?

Trudne początki przyniosą nowe przyjaźnie, nowe życie, ale i także nową miłość. Bo powrót do korzeni może oznaczać odnalezienie swojej właściwej ścieżki.

Urzekła mnie ta mądra morska opowieść w znakomitym przekładzie Jędrzeja Polaka. Książka pełna interesujących historii ludzi zamieszkujących niegościnne wybrzeża Nowej Funlandii. Historia mężczyzny, który wskutek życiowych dramatów decyduje się na odważny krok. I ten krok go zmienia, czyni silniejszym i pewniejszym siebie. Annie Proulx nie stroni od intrygujących postaci i pięknych opisów morza. W Kronikach portowych afirmuje potęgę sił natury i ich wpływ na ludzkie losy. Żal rozstawać się z tą historią.

Kolejne odkrycie tego roku. Ważna dla mnie książka.

Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Poznańskie 2018 / str. 421 / *tł. Jędrzej Polak

Moja ocena 9/10

Sharon Bolton MISTRZ CEREMONII

 Narastało uczucie, że po Sabden hula coś mrocznego. Kiedy byłam sama, nawet krótko, niemal widziałam przed sobą jakiś cień, który wymykał się wzrokowi, a gdy przestawałam się ruszać, nawet na kilka sekund, cisza wokół mnie stawała się przerażająca. Kiedy budziłam się w nocy, zaraz zaczynałam nasłuchiwać dźwięków spoza mojego pokoju.*

Lato roku 1969. Młoda policjantka Florence Lovelady jako jedyna kobieta wśród funkcjonariuszy miejscowego posterunku zmaga się z uprzedzeniami i okrutnymi żartami. Żeby udowodnić swoją wartość, musi pracować dwa razy ciężej. I oto do miasteczka Sabden wkracza zło. Zaczynają ginąć bez śladu dzieci.

Wkrótce jedno z nich, dzięki staraniom Florence, zostaje odnalezione. Zakopane żywcem w trumnie. Gdzie są pozostałe ? Mroczny całun tajemnic spowija okolicę, a Florence blisko jest rozwiązania zagadki zbrodni.

Trzydzieści lat później komisarz Lovelady za sprawą wiadomości zza grobu musi zweryfikować fakty dotyczące swojego pierwszego i najważniejszego śledztwa. Oto bowiem wracają duchy przeszłości i nadszedł czas, by odkryć prawdę i ocalić siebie.

Sharon Bolton wraca z nowym, udanym dreszczowcem. To mroczna, klaustrofobiczna powieść o sennym miasteczku wśród wrzosowisk i wzgórz, gdzie w ludzkim przebraniu czai się demon zbrodni. Jeśli nie przerażają was sceny zakopania żywcem, cmentarne cienie, niepokojąca pełnia księżyca i sekretne sabaty na Wzgórzu, to idealna powieść dla was. Sharon Bolton w formie, to jedna z najlepszych jej książek. Polecam.

Wydawnictwo Amber 2018 / str. 390 / *tł. Andrzej Jankowski

Moja ocena 8,5/10


Harlan Coben W DOMU

Mimo to przyznaję, że kiedy widzę chłopaka pierwszy raz – no tak, jest już nastolatkiem – czuję, że przyspiesza mi puls. W uszach dudni krew. Bezwiednie zaciskam pięści. Minęło dziesięć lat, a teraz dzieli mnie od niego nie więcej niż pięćdziesiąt metrów. *

Z rezydencji majętnej familii znika dwóch chłopców. Mogłoby to być porwanie dla okupu, tyle że nikt nie zgłasza żądań, a uprowadzeni przepadają jak kamień w wodę. Do czasu.

Dziesięć lat później jeden z nich zostaje zauważony w Londynie. Myron Bolitar, agent sportowy i prywatny detektyw, otrzymuje telefon od swojego przyjaciela Wina. Mężczyźni nie widzieli się parę dobrych lat, lecz Myron bez wahania decyduje się na lot do Wielkiej Brytanii, by pomóc Winowi. Odszukanie chłopaka nie będzie trudne, natomiast to, co nastąpi później, uruchomi całą lawinę zdarzeń kwestionujących okoliczności porwania sprzed dziesięciu lat.

Wiele osób kłamie. Wiele osób ma sekrety. Kilkoro z nich jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Udany powrót duetu Bolitar&Lockwood, chociaż dialogi już nie są takie jak w książkach z początku serii. Może przez to, że bohaterowie się starzeją, zmierzają do stabilizacji życiowej.. Niemniej, intryga kryminalna jest na dobrym poziomie, w fabule znów umiejscowił autor charakterystyczne postaci drugiego planu, mianowicie Esperanzę i Zorrę. Finałowy zwrot akcji jest naprawdę piorunujący.

Książka na pewno spodoba się wielbicielom Cobena.

Wydawnictwo Albatros 2018 / str. 412 /*tł. Jan Kraśko

Moja ocena 7,5/10 

(odejmuję pół stopnia za kilka błędów tłumacza/redaktora. Np. zamiast sterydów otrzymujemy w pewnym miejscu steroidy. Poza tym, Hester jest kobietą, wystarczy zerknąć do poprzednich powieści.)

p.s. Nowa powieść Cobena, Nie odpuszczaj, ukaże się 3 października b.r..

 

Olga Tokarczuk OPOWIADANIA BIZARNE

Bizarne. Osobliwe. Wymykające się schematom. Tu nie ma pewności, dokąd zaprowadzą czytelnika pierwsze akapity opowieści.

Z pewnością to najbardziej intrygujące polskie opowiadania tego roku.

Fabuły bliskie science-fiction, w klimacie jak gdyby Stanisław Lem połączył swoje siły z Iris Murdoch. Historie grozy nieodparcie przywołujące twórczość Ramseya Campbella i Petera Strauba.  Wspomniani autorzy należą do najlepszych w swoim gatunku. A to świadczy o wysokim poziomie opowiadań w tym zbiorze.

Bo tu nie ma przypadkowego zdania, a zagadkowa fabuła uruchamia szereg myśli w sprawie interpretacji tego, co właśnie się przeczytało. Jest tu symbolika, suspens, alegoria i metafora. To opowiadania dla wymagających.

Najlepsze historie to: osadzone w XVII-wiecznej Polsce „Zielone dzieci”, makabryczne „Przetwory”, niepokojące „Szwy” i „Prawdziwa historia”.

Dziesięć spotkań z wyjątkową prozą. Serdecznie zachęcam do lektury.

Znasz już opowiadania bizarne ?                   

Wydawnictwo Literackie 2018 / str. 148

Moja ocena 8,5/10

 

antologia ZABÓJCZY POCISK

Niełatwo jest napisać dobre opowiadanie. Niedoścignionym wzorem są historie stworzone przez Arthura Conana Doyle, Agathę Christie, Stephena Kinga, Ruth Rendell czy Stefana Grabińskiego.

Jak więc wypadają współczesne polskie opowiadania kryminalne ? 16 fabuł składających się na Zabójczy pocisk prezentuje bardzo różnorodny poziom. Historie te właściwie mogę podzielić na dwie grupy, pomiędzy którymi zieje głęboka przepaść.

Dobre opowiadanie to przede wszystkim warsztat, postaci, suspens, finałowy zwrot akcji i puenta. Nie zawodzą Wojciech Chmielarz, Marta Guzowska, Marcin Szczygielski, Ryszard Ćwirlej, Małgorzata Rogala, Marta Matyszczak i Tomasz Sekielski.

Opowiadanie z drugiej grupy poznamy po szkolnym stylu, ogranych motywach, braku napięcia i przewidywalności. Tu właśnie trafili Łukasz Orbitowski, Remigiusz Mróz, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Olga Rudnicka, Katarzyna Puzyńska, Magdalena Knedler i Robert Małecki. Historie nieabsorbujące, przeczytane z obowiązku.

Bardzo popieram tą inicjatywę, dzięki której zakup antologii wspiera fundację „Pomoc kobietom i dzieciom”. Co do samych tekstów, jest za dużo rozczarowań. Tylko 8 opowiadań zaliczam do udanych.

Najlepszy tekst: Ryszard Ćwirlej „Kto się boi Czarnej Wołgi” oraz Wojciech Chmielarz „Telefon”.

Największe pozytywne zaskoczenie: dwa opowiadania Marcina Szczygielskiego.

Największe rozczarowanie: Robert Małecki „Kosa”, Magdalena Knedler „Jadzia Markowska”.

Wydawnictwo Skarpa Warszawska 2018 / str. 370

Moja ocena 6/10

Marcin Wicha RZECZY, KTÓRYCH NIE WYRZUCIŁEM

Każdy kogoś stracił.

I o utracie jest właśnie ta książkach. I o rzeczach, które zostają. To właśnie ich segregowanie – potrzebne, niepotrzebne / zostawić, wyrzucić – przywołuje szereg wspomnień. Każdy przedmiot – książka, maszyna do pisania, zdjęcie – jest kluczem do przeszłości.

Z miłością i szacunkiem kreśli autor portret matki oraz wartości, które wyznawała w życiu. Przedmioty, które po niej zostały, przywołują sceny, anegdoty, fragmenty zdań.

Jakże zajmujący jest rozdział poświęcony terapeutycznej roli Emmy Jane Austen. Jakże trafny szkic zmieniających się na przestrzeni dekad trendów w projektowaniu okładek książek. Nad tym wszystkim unosi się cień kobiety – babci, matki, żony, pracownika.

Ta książka to rodzaj elegii. Ostatnie strony o odchodzeniu są bardzo przejmujące.

Każdy kogoś stracił.

Już się nie martw. Już się nie złość.

Już się nie bój.*

Przesłanie dla odchodzących i dla tych, którzy zostają.

 

Wydawnictwo Karakter 2017 / str. 183 / *tamże

Moja ocena 9/10

Michelle Paver PRZEPAŚĆ

Spoglądam znów na odbicie góry w jeziorze, śledzę wzrokiem czarny klin Garbu aż do jego wierzchołka i dalej poprzez Lodospad aż do urwiska.

Nadal tam jest. Na górze. Widzę, jak uważnie patrzy w dół. A potem powoli się wycofuje. I znika mi z oczu.*

Rok 1935, pięciu Anglików przygotowuje się do wyprawy, by zdobyć święty szczyt Kanczendzongi. Wśród nich jest lekarz, doktor Stephen Pearce, i to właśnie on jako pierwszy zacznie doświadczać niepokojących zdarzeń. Mordercza góra, piękna i majestatyczna, zabrało już niejedno ludzkie życie. Niecałe dwadzieścia lat temu krwawe żniwo uszczupliło ekspedycję słynnego sir Edmunda Lyella. Członkowie obecnej wyprawy, pośród których jest też brat Stephena Kit, są jednak nieustraszeni.

Góra na nich czeka. Jest jeszcze coś, co wypatruje śmiałków z niedostępnych grani. Stephen ujrzy to pierwszy. I jeszcze nie będzie za późno, by zawrócić. Ludzka ambicja okaże się silniejsza. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co oprócz lawin i zimna, czyha na himalaistów.

Z perspektywy Stephena poznajemy historię wyprawy na trzeci co do wielkości szczyt na Ziemi. Dobrze poprowadzona narracja już niebawem upewnia nas, że będziemy mieli do czynienia z ghost story. Towarzysze lekarza głusi na wszelkie ostrzeżenia i znaki kontynuują wspinaczkę, a groza, którą doświadcza narrator przybiera na sile. To konfrontacja nie tylko człowieka z przyrodą, ale także umysłu racjonalnego z tym, co nieracjonalne.

Jest jednak w tej opowieści coś, co sprawia, że uwaga czytelnika zaczyna w pewnych momentach błądzić. Od bardzo dobrej grozy oczekuję natomiast, że w pełni zaabsorbuje i pozostawi czytelnika pod wrażeniem. Tu tego zabrakło..

Wydawnictwo Czwarta Strona 2018 / str. 270 / *tł. Maciej Miłkowski

Moja ocena 6,5/10

Laura Marshall DAWNA ZNAJOMA

Maria Weston chce być moją przyjaciółką.

Tylko że Maria Weston nie żyje od ponad dwudziestu pięciu lat.*

Kiedy Louise otrzymuje powiadomienie od Marii z prośbą, by dodać ją do grupy znajomych na popularnym portalu społecznościowym, pierwszą reakcją jest złość.  Maria zginęła bowiem wiele lat temu i ktoś podszył się pod jej profil, by okrutnie zażartować.

Ale to nie koniec.

Niebawem przychodzi kolejna wiadomość od zmarłej. A także zaproszenie na bal absolwentów. I wtedy Louise zaczyna się bać.

Bo Maria była jej najlepszą przyjaciółką. Bo Maria zginęła z jej winy. Louise może teraz wszystko stracić, wystarczy, że prawda wyjdzie na jaw.

W życie Louise wkrada się strach, odżywają bolesne wspomnienia z przeszłości. Kobieta czuje, że ktoś ją obserwuje. Kolejne wiadomości są coraz bardziej przerażające, Louise zaczyna obawiać się o życie swoje i synka, którego samotnie wychowuje. Maria zdaje się ją osaczać ze wszystkich stron.

Louise decyduje się pojechać na bal absolwentów i stawić czoło upiorom. Czy Maria naprawdę żyje ? Co naprawdę wydarzyło się tej pamiętnej nocy 25 lat temu ?

Bardzo dobrze napisany dreszczowiec. Sekrety pamięci, zemsta zza grobu, internetowy stalking – autorka umiejętnie wykorzystała popularne motywy, by stworzyć opowieść o kobiecie, która wszystko może stracić, jeśli głęboko skrywane tajemnice ujrzą światło dzienne. Louise dokona też gorzkiej oceny swojego życia i swoich związków, a wszystko za sprawą tajemniczego prześladowcy z sieci.

Podobały mi się postaci, dialogi i atmosfera tej książki. Nieustający suspens sprawił, że trudno było mi się oderwać od kolejnych rozdziałów. Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Filia 2018 / str. 414 / *tł. Joanna Grabarek

Moja ocena 8/10

Odkrycia drugiego kwartału 2018

Ostatnie dni czerwca, właśnie zaczynam wyczekiwany urlop. Kończy się też drugi kwartał, jakie były moje czytelnicze odkrycia ? Tym razem to będą dwie książki, o których bardzo dużo dobrego napisałem w moich recenzjach:

– Donato Carrisi – Dziewczyna we mgle, doskonale napisany i skonstruowany thriller z wyrazistymi postaciami i inteligentną intrygą;

– Wojciech Chmielarz – Cienie, policyjny kryminał w najlepszym wydaniu, godne zakończenie serii z komisarzem Mortką. 

Jakie były Wasze odkrycia drugiego kwartału ?

Co naprawdę warto przeczytać tego lata ?