Henning Mankell RĘKA

Wydany właśnie u nas nowy tytuł Henninga Mankella to w rzeczywistości pozycja tylko dla wiernych fanów cyklu z Wallanderem. Za 40 złotych otrzymujemy 100-stronicowe opowiadanie, które stanowi 1/3 książki. Reszta to krótkie posłowie autora oraz alfabetyczne indeksy postaci i miejsc występujących w całym kryminalnym cyklu.

Samo opowiadanie nie wnosi nic nowego. To jakby epilog, który tworzy prosta kryminalna zagadka. I nie ona jest ważna, tylko to, że Mankell ponownie uchyla drzwi do świata Kurta Wallandera. Ponownie pozwala nam przez chwilę pobyć ze słynnym komisarzem, jego córką i współpracownikami. Znów maluje Mankell portret zmęczonego, smutnego śledczego, który marzy o domku na wsi i o psim towarzyszu. I znów autor nie udziela nam definitywnych odpowiedzi.

Opowiadanie uznaję za dosyć przyjemne, lubię narrację autora i jego bohaterów. Tyle, że „Ręka” to takie przelotne spotkanie, krótka wizyta u znajomych. Pozostała, natomiast, zawartość książki ucieszy tylko wielbicieli fabuł składających się na cykl. Życzyłbym sobie, by to opowiadanie wraz z kompendium wiedzy dodawano gratis do książkowych zakupów. 40 złotych za opowiadanie to stanowczo za dużo.

moja ocena : jako fan Wallandera, cieszę się z ponownego spotkania z komisarzem i za opowiadanie wystawiam 4/6.

Dla niezainteresowanych szerszym poznaniem cyklu, ta pozycja to zbędny wydatek. I niewart swojej ceny.

Już wkrótce /33/

Wśród październikowych zapowiedzi są nowe nazwiska : powieść Camilli Grebe i Asy Traff pt. „Spokój duszy” wyda Rebis. „Uzdrowiciel” Annti Tuomainena ukaże się w Albatrosie. Miłośników włoskich kryminałów ucieszy Michelle Giuttari i jej „Florencka gra” /wyd. Zysk/.

Ponadto, będzie finalny tom serii Ake Edwardsona zatytułowany „Ostatnia zima”. Wydawnictwo Marginesy przygotowuje „Dochodzenie 2” Davida Hewsona czyli literacką adaptację scenariusza popularnego serialu kryminalnego. Październik to również premiera nowej książki Deana Koontza „Co wie noc” /Albatros/, a także Fredericka Forsythe /”Lista celów” – wyd. Albatros/, Petera Jamesa /kolejna odsłona cyklu z inspektorem Grace/ i Jensa Lapidusa /”Życie deluxe” – WAB/.

Miłośników Elizabeth George czeka nielada gratka – „Procesja śmierci” /oryg. This Body of Death/ to siedemnasta, następująca po „Czerwieni grzechu”, powieść z serii z Lynleyem. Tę blisko 750-stronicową powieść wyda Sonia Draga. A w listopadzie w Mrocznej Serii WABu „Ręka. Pożegnanie z Wallanderem” Henninga Mankella. 

Martha Grimes PRZYSTAŃ NIESZCZĘSNYCH DUSZ

  Trzy, pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego, morderstwa dzieci w okolicach ponurych wrzosowisk Dartmoor sprawiają, że do śledztwa, które prowadzi inspektor Macalvie dołącza Scotland Yard w postaci bystrego Richarda Jury. Czy zbrodnie mogą łączyć się z morderstwem, którego dokonano przed laty w małej wiosce na wrzosowiskach ? Macalvie i Jury badają tropy, tymczasem ich niepokój budzi 10-letnia dziedziczka wielkiej fortuny Jessica Ashcroft. Czy jej życie jest w niebezpieczeństwie ? Nadinspektor Jury prosi o pomoc swojego najlepszego przyjaciela, hrabiego Caverness, który pod pretekstem problemu z samochodem zatrzymuje się w dworze Ashcroft. Rezolutna dziewczynka i jej otoczenie wzbudzają uzasadnione obawy policji..

Kolejna część cyklu Marthy Grimes to spotkanie z dobrze znanymi nam postaciami. To popis niebanalnego stylu autorki, wycieczka do świetnie wykreowanego świata małych miasteczek i sielskich pubów. Dzieci, dorośli, koty, psy, wiejskie puby, arystokratyczne rezydencje. To nieodzowne elementy powieści autorki. Raduje się dusza czytelnika, gdy spotykamy znów Melrose Planta i ciotkę Agathę. Gdy zaglądamy do gabinetu w Scotland Yardzie, gdzie zamiast nadinspektora Racera rządzi kocur Cyril. Mocnym punktem książki są sceny w tytułowym pubie – w Przystani Nieszczęsnych Dusz – gdzie starsza pani o imieniu Freddie wyśpiewuje pod wpływem lokalnego cydru – ku rozpaczy Mackalviego –  :

Czy zatynsknisz dziś za mnooo ?

Szy twe syyyrce z bólu wyje ?

Szy mam wrócić choć na chwyyyle ? ” 

                                  (przeł. A. Sobolewska).

moja ocena 5/6 

 

Marta Guzowska GŁOWA NIOBE

 Ponure domostwo odcięte od świata, wąska grupa podejrzanych i przebiegły morderca. Wykorzystując elementy klasycznej powieści kryminalnej Marta Guzowska stworzyła trzymającą w napięciu powieść, którą warto przeczytać. Barwna narracja pełna zagadek, fałszywych tropów i ciekawych postaci wyróżnia tę książkę spośród wielu na księgarskich półkach. Autorka nie stroni od humoru, delikatnej ironii, a nawet makabry. GŁOWA NIOBE to jeden z lepszych polskich kryminałów tego roku. 

Nieborów – stara arystokratyczna rezydencja, obecnie muzeum rzeźb antycznych – jest gospodarzem międzynarodowej konferencji naukowej. Wśród zaproszonych gości jest narrator tej książki, sławny antropolog profesor Mario Ybl. Ybl to postać skomplikowana, pełen charakterologicznych sprzeczności choleryk, który skrywa nietypową fobię. Ku radości Maria, na konferencji jest też jego znajoma, specjalistka z policyjnego laboratorium Juliana Stanzel. Co robi ona wśród zgromadzonych na konferencji akademików ?

 Sroga zima odcina Nieborów od świata. Pierwszej nocy dochodzi do makabrycznej zbrodni. Odcięta głowa ofiary zostaje przymocowana do antycznej rzeźby. Wybucha panika. Jak się okazuje, rezydencja jest pełna sekretnych korytarzy, a każdy z zaproszonych gości może być mordercą. Kolejnej nocy ginie następna osoba. Przebywająca w Nieborowie grupa ludzi zaczyna walkę o życie. Ybl i Juliana postanawiają schwytać mordercę..

Wciągający kryminał, albo jak kto woli – slasher, godny polecenia !

moja ocena 5/6 

Arnaldur Indridason ZIMNY WIATR

 Na blokowisku w Rejkjawiku dochodzi do wstrząsającego odkrycia – w śniegu leży ciało zasztyletowanego ciemnoskórego chłopca. Zespół komisarza Erlendura przystępuje do śledztwa – niepokojący jest fakt, że przyrodni brat chłopca zniknął, a matka zdaje się coś ukrywać. Jak się okazuje, wielu Islandczyków demonstruje wrogość względem imigrantów. Czy to dobry trop ? A może mordercą jest jeden z sąsiadów ? A może brat zabił brata i teraz się ukrywa ?

I można by pisać o żmudnym śledztwie, o policjantach w labiryncie fałszywych tropów, sekretów i kłamstw. O analizie islandzkiego społeczeństwa, i w końcu o bezsensownej zbrodni. Dla mnie „Zimny wiatr” to przede wszystkim spotkanie ze smutnym komisarzem żyjącym wciąż w cieniu tragedii z dzieciństwa, kiedy to zaginął jego brat. Erlendur próbuje naprawić swoje relacje w dziećmi, powoli odkrywa prywatne życia swoich współpracowników. I traci w tym tomie bliską mu osobę; śmierć Marion, jego byłej przełożonej , jest jedną z najlepszych scen w tej powieści. Bo są momenty, kiedy Indridason wznosi się na wyżyny dostojnego smutku i przejmującej pustki. I w tych zdaniach jest nikły promień nadziei, i chcemy, żeby udzieliła się ona naszemu policjantowi.

moja ocena :mocna 4/6   

 

Arnaldur Indridason JEZIORO

W oczekiwaniu na „Zimny wiatr” sięgnąłem po zaległy tom islandzkiej serii kryminalnej z inspektorem Erlendurem. Tym razem historia będzie dotyczyła czasów Zimnej Wojny, podwójnych agentów i tajemnic wywiadów.

Na odsłoniętym dnie jeziora pewna kobieta dokonuje makabrycznego odkrycia. Wezwana na miejsce policja natrafia na szkielet z dziurą w czaszce, do którego przymocowano nasłuchową aparaturę szpiegowską. Erlendur i jego współpracownicy rozpoczynają poszukiwania osób, które zaginęły w czasach, z których pochodzi sprzęt. Pomoc zagranicznych ambasad jest znikoma. Czy wszyscy naprawdę cierpią na niepamięć, czy też może mają sekrety do ukrycia ? Tymczasem inspektor poznaje kobietę, która wciąż czeka na ukochanego, który zniknął przed laty. Czy to jego szczątki odsłoniła woda ? 

W „Jeziorze” autor proponuje nam wycieczkę w przeszłość – wojenne i wywiadowcze tajemnice wciąż rzucają długie cienie. Ale jest to też historia zdrady i miłości. Jak zwykle powieść dobrze napisana , zapadają w pamięć sceny spotkań inspektora z Marion, jego schorowaną byłą przełożoną. Dobre dialogi, smutne zakończenie. Warto przeczytać.

ocena 4+/6 

Dror A. Mishani CHŁOPIEC, KTÓRY ZAGINĄŁ

 Współczesny Izrael. Na posterunku policji matka zgłasza zniknięcie nastoletniego syna. Samotny i smutny policjant Awi Awraham z początku bagatelizuje sprawę, ale wkrótce niepokój matki udziela się i jemu. Zespół dochodzeniowy rozpoczyna działania, trwają przesłuchania sąsiadów oraz rekonstrukcja ostatnich działań chłopca. Jeden z sąsiadów, korepetytor zaginionego /co za irytująca postać !/, za wszelką cenę próbuje stać się częścią śledztwa – najpierw wymusza spotkania z Awrim, później zaczyna nawet sabotować śledztwo. Tymczasem myśli Awriego skupione są na innych wątkach tej dziwnej sprawy. Czuje też presję czasu, bo niebawem ma polecieć w służbową podróż do Belgii.

Książka niedługa, ale dobra. Prozie Mishaniego blisko do Karin Fossum i klasyka Georgesa Simenona. Autor skupia się na ludzkich działaniach i motywacjach. Podobały mi się sceny rozmów i przesłuchań – dobrze napisane dialogi, tu każde słowo jest ważne. Psychologia postaci dogłębna, finał niezaskakujący, ale tu nie o widowiskowość chodzi. 

Autor dobrze rokuje, czekam na kolejne powieści. I zapraszam do lektury.

moja ocena 4/6 

Już wkrótce /30/

Wydawnictwo Sonia Draga zapowiada na wrzesień kolejną powieść Petera Robinsona „Kameleon”. Problem polega na tym, że znowu cofamy się w czasie o kilka ładnych części cyklu z inspektorem Banksem. Ponadto, nowa powieść Mo Hayder /najlepsza powieść roku 2012 wg Mystery Writers of America/ oraz Johna LeCarre. Przy okazji wydania nowej książki mistrza szpiegowskich thrillerów ukaże się również wznowienie „Morderstwa doskonałego”. Swoje wznowienie będzie również miała jedna z książek Charlotte Link.

W Mrocznej Serii następna powieść Craiga Russella z hamburskiego cyklu z komisarzem Fablem. Ciekawie zapowiada się również anonsowany przez Noir Sur Blanc kryminał niemieckiego autora Veita Heinichena. Mnie szczególnie cieszy kolejny /nareszcie/ wiktoriański kryminał Anne Perry „Klub Ognia Piekielnego”, który wyda Zysk.

Już wkrótce /28/

Dzisiejsze zapowiedzi będą zdominowane przez książki z Mrocznej Serii w odświeżonej nieco szacie graficznej. Na przełomie sierpnia/września czekają na nas ciekawe premiery. Będą autorzy długo wyczekiwani : Martha Grimes /nareszcie kolejna powieść z inspektorem Jury !/, Arnaldur Indridason , ale i debiutanci. Będzie debiutancki kryminał izraelskiego autora Drora A. Mishani oraz thriller amerykanki Lisy Unger. Ponadto, ukaże się druga powieść Marty Guzowskiej pt. „Głowa Niobe”.

Debiutanci pojawią się również w Fabryce Sensacji, którą wydaje Foksal – właściciel WABu. Dwa nowe nazwiska to Jesse Kellerman /syn Jonathana/ oraz popularna w Wielkiej Brytanii Reggie Nadelson.

Stos lektur lipcowych

Choć stos książek na czerwiec jeszcze nie został przeczytany, przedstawiam zestaw na lipiec:

Wojciech Chmielarz „Farma lalek” – po udanej lekturze „Podpalacza” chcę kolejnego spotkania z komisarzem Mortką,

Bernhard Jaumann „Godzina szakala” – kolejna kryminalna nowość od Czarnego,

Michael Connelly „Oskarżyciel” – lektura obowiązkowa, choć „9 smoków” też czeka,

Craig Russell „Długi pocałunek z Glasgow” – szkocki kryminał noir,

Aleksandra Marinina „Cudza maska” – wreszcie jest kolejna książka rosyjskiej autorki,

Georges Flipo „Pani komisarz nie znosi poezji” – zapowiada się ciekawy, inteligentny francuski kryminał,

 Anthony Trollope  „Rodzina Palliserów” – upolowana w bibliotece w ramach Bookcrossingu.