Neil Gaiman KORALINA

Koralina odkryła drzwi wkrótce po przeprowadzce do domu.

Był to bardzo stary dom – miał strych pod dachem i piwnicę pod ziemią, a wszystko otaczał zarośnięty ogród pełen wielkich, starych drzew. *

Koralina Jones przeprowadza się z rodzicami do nowego miejsca. Jest nim ponure domostwo, którego część zajmują dwie stare panny oraz zdziwaczały staruszek. Trwa właśnie wakacyjna przerwa, a dziewczynka się nudzi. Zapracowani rodzice nie poświęcają jej wiele czasu, Koralina więc – pod wpływem sugestii ojca – postanawia dokładnie zbadać dom.

Dwadzieścia jeden okien, czternaścioro drzwi. Trzynaście można otworzyć kluczem. Czternaste są nieco dziwne – za nimi mur z cegieł. Po co więc komu drzwi donikąd ? Niebawem dziewczynce udaje się je otworzyć we właściwy sposób i zamiast muru pojawia się tunel prowadzący w mrok. Tą droga Koralina przedostaje się do innego świata. Na pozór identyczny, w rzeczywistości zamieszkany przez zło, które dosięga rodziców Koraliny. Czy uda jej się ocalić najbliższych oraz inne dusze więzione po drugiej stronie ? Cała nadzieja w sprycie i nieoczekiwanych sprzymierzeńcach..

Koralina jest cudną baśnią grozy, która pierwotnie powstawała jako bajka na dobranoc dla córki pisarza. Świetnie napisana, z klimatem, który tak bardzo lubię, opiera się na odwiecznej konfrontacji dobra ze złem oraz uczy odwagi do podejmowania decyzji. Prawdziwa perełka, moim zdaniem to jeden z najlepszych utworów Gaimana. Polecam !

wydawnictwo Mag 2017 / str. 103 / tł. Paulina Braiter*

moja ocena 5+/6

Odkrycia pierwszego kwartału 2017

Minione miesiące to spadek liczby przeczytanych książek. Niemniej jednak, wśród tych mniej licznych lektur znalazły się pozycje godne uwagi. Warto dodać, iż moi ulubieni autorzy nie zawiedli. 

Oto moje odkrycia pierwszego kwartału:

* David Mitchell Slade House za niepozorne drzwi w wąskim zaułku i zgrabne nawiązania do klasyki grozy,

* Tana French Ściana sekretów za przykuwającą uwagę fabułę i klimat prywatnej szkoły,

* Peter Robinson Dzieci rewolucji za magię hrabstwa Yorkshire i wątek kolejowy,

* Sharon Bolton Sacrifice za piękne i groźne Szetlandy i pełną suspensu intrygę.

Jakie są Wasze odkrycia ?

David Mitchell SLADE HOUSE

Slade House stoi na lekkim wzniesieniu, stary, przysadzisty, surowy, szary, niemal cały zduszony ognistoczerwonym bluszczem i zupełnie nie przypomina innych domów na Westwood Road i Cranbury Avenue. Gdyby należał do National Trust, za wstęp braliby dwa funty, a za bilet dla dzieci i młodzieży do lat szesnastu siedemdziesiąt pięć pensów. Oboje z mamą weszliśmy już przez małe czarne żelazne drzwi, które wiatr zamknął jak niewidzialny lokaj, a prądy ciągną nas dalej w ogród wzdłuż muru. *

Co dziewięć lat wybrana osoba otrzymuje zaproszenie do domu zwanego Slade House. Niełatwo do niego dotrzeć – najpierw wśród plątaninie uliczek należy znaleźć wąski zaułek Slade Alley, a następnie wypatrzeć w murze niewielkie drzwi bez klamki i dziurki od klucza. To, co się za nimi kryje, wydaje się być piękne i nie z tego świata. Stary dom położony w środku pięknego ogrodu obiecuje spokój, szczęście i ziszczenie marzeń. Ale czy na pewno ?

Nastoletni Nathan Grayer, samotny inspektor policji Gordon Edmonds, pełna kompleksów Sally. Czy któreś z nich będzie w stanie przeciwstawić się złu, które podstępnie wabi wybranych do Slade House ? Prawdę o tym miejscu odkryć może tylko ktoś niesamowicie uważny i obdarzony niezwykłym darem..

Najnowsza opowieść Davida Mitchella stanowi pięknie opowiedziany, pomysłowy horror. Jego fabuła mocno nawiązuje do Czasomierzy, natomiast autor ponownie udowadnia, iż narracja prowadzona z perspektywy kilku różnych postaci może być naprawdę interesująca. Slade House może więc zasłużenie dołączyć do grona znamienitych domów w literaturze grozy, a gdybyście natrafili przypadkiem na tajemnicze, czarne drzwi, lepiej ich nie otwierać.

wydawnictwo Mag 2017 / str. 188 / tł. Justyna Gardzińska*

moja ocena 5/6

Oliver Onions NA OPAK

Odkąd się tu przeniosłeś, nie jesteś sobą. Wolałabym, żebyś nigdy nie odkrył tego miejsca. To ono sprawiło, że przestałeś pracować, przemieniło cię w osobę, którą ledwo poznaję, i to przez nie zaczęłam strasznie się o ciebie martwić. *

Paul Oleron postanawia wynająć stary, zaniedbany dom przy Placu. Mężczyzna jest pisarzem i ma nadzieję, iż przywróci ponure lokum do świetności, a przy tym dokończy rozpoczętą właśnie powieść. Domostwo ma jednak swoje plany. Pozornie błahe incydenty zaczynają nabierać groźnego wydźwięku, a przyjaciółka Olerona Elsie pierwsza zauważa, iż nowe miejsce wywiera na młodym pisarzu zły wpływ. Niebawem dziewczyna ulega wypadkowi, a Paul zaniedbuje pracę nad książką i nie spostrzega nawet, że dom bierze jego życie we władanie..

Na opak, kolejny tom Biblioteki Grozy, zawiera dziewięć upiornych opowieści, w których zjawy oraz tajemnicze wydarzenia z pogranicza życia i śmierci rzucają ponury cień na uczestników dramatu. Nie można odmówić Onionsowi eleganckiego stylu i umiejętności tworzenia mrocznego klimatu. Jednakże tylko dwa opowiadania – wyborny „Zew pięknej” oraz niepokojący „Fotel na biegunach” – mogą na stałe wpisać się w pamięci miłośnika ghost stories. Pozostałe historie nie są już tak dobre, co sprawia, iż w ogólnym rozrachunku nieco daleko niniejszemu zbiorowi do najlepszych tomów serii.

Za mną kilka setek opowiadań grozy, więc nawet w obszarze klasyki wymagania mam ogromne. Niemniej jednak polecam zapoznać się z utworami Olivera Onionsa. Chociażby z ciekawości. Dwa opowiadania na pewno Was nie zawiodą.

wydawnictwo C&T 2016 / str. 228 / tł. Katarzyna Maciejczyk*

moja ocena 4/6

Złota Jedenastka roku 2016

Rok 2016 zamykam liczbą 94 przeczytanych książek. 

Oto najlepsze z nich czyli Złota Jedenastka :

1. Jo Walton Podwójne życie Pat za przesłanie i emocje,

2. Kazuo Ishiguro Pogrzebany olbrzym za mądrość i enigmę,

3. David Mitchell Czasomierze za intrygującą opowieść o naturze czasu,

4. Antti Tuomainen Czarne jak moje serce za wyborny klimat noir i piękny styl,

5. Juan Gomez-Jurado Pacjent za pełen napięcia, bardzo udany thriller medyczny,

6. Elizabeth Strout Mam na imię Lucy za prostotę i prawdę,

7. Mo Hayder Wilk za przywrócenie wiary w brytyjski kryminał,

8. Hakan Nesser Żywi i umarli w Winsford za mgłę, wrzosowiska i tajemnice,

9. Marisha Pessl Nocny film za hipnotyzującą pogoń za nieuchwytnym cieniem,

10. E. F. Benson Widzialne i niewidzialne za eleganckie ghost stories,

11. Kate Atkinson O świcie wzięłam psa i poszłam za wyraziste postaci oraz liczne nawiązania do twórczości Emily Dickinson.

 

W nadchodzącym roku 2017 życzę Wam zdrowia, spokoju

oraz samych wybornych lektur.

Ambrose Bierce NADPRZYRODZONE

Dwór znany był jako „Dom Zjaw”. Nikt w całej tej okolicy nie wątpił w to, że mieszkały tam złe duchy, widoczne, słyszalne i aktywne, podobnie jak nikomu nie przyszłoby do głowy kwestionować prawdziwości niedzielnych homilii wędrownego kaznodziei. Nieznane było zdanie właściciela plantacji na ten temat, ten bowiem pewnej nocy przepadł z całą rodziną, i to tak, że nie znaleziono żadnych ich śladów. *

Ambrose Bierce to jeden z najbardziej znanych amerykańskich twórców opowiadań grozy. I choć można narzekać, że wiele z nich to właściwie upiorne miniatury zajmujące niewiele ponad półtorej strony, to właśnie Bierce w tej krótkiej formie umiejętnie potrafił nakreślić nastrojową opowieść o niewytłumaczalnych zjawiskach mających miejsce gdzieś na amerykańskiej prowincji na przełomie wieków XIX. i XX. . 

Niepokojące znaki, zemsta zza grobu, igranie z losem – to tylko niektóre z motywów obecnych w 24 historiach zawartych w tym tomie. Mnie najbardziej przypadły do gustu opowiadania o nawiedzonych domach. Szczególnie więc polecam „Wyspę sosen”, „Dom Zjaw”, „Wino na domu” oraz przewrotne „Czuwanie przy zmarłym”.

wydawnictwo C&T 2016 / str. 144 / tł. Tomasz S. Gałązka*

moja ocena 4+/6

Wojciech Gunia NIE MA WĘDROWCA

Wziąłem głęboki oddech. Powietrze było zimne, ziemiste. Pachniało ciszą i przestrzenią. Wsłuchałem się w tę ciszę, ale nie dało się z niej wyłowić niczego – była prawdziwą, upragnioną przeze mnie nieobecnością dźwięków. *

Uciekający przed bolesną przeszłością mężczyzna trafia do prowincjonalnego miasteczka, przy którym znajduje się tartak. Ów miejsce zwane przez okolicznych Bazą ma wakat na stanowisku nocnego stróża. Praca ta, choć warunki są skromne, zdaje się być idealna dla poszukującego spokoju i odosobnienia mężczyzny. 

Pierwsze dni w tartaku nie zapowiadają jednak nadchodzącej grozy. Gdy świat dookoła obejmie we władanie sroga zima, nowemu stróżowi nie pozostanie nic innego, jak odkryć, co stało się z jego poprzednikiem. Wyprawa w przeszłość, której zaczątkiem będą odkryte w tartaku zapiski, wzmocni tylko poczucie zła mieszkającego w tym miejscu. Niepokojące zdarzenia zaczną przybierać na sile, a bohater nieodwołalnie zostanie wplątany w historię tych, których rachunki krzywd nie zostały jeszcze wyrównane..

Tajemniczy główny bohater, ponury tartak, straszliwe tajemnice z przeszłości. A to wszystko w mrożącej krew w żyłach zimowej scenerii, gdzie bezlitosny chłód i przyczajony cień chcą porwać do zabójczego uścisku.. Nie ma wędrowca to bezapelacyjnie najlepsza polska powieść grozy ostatnich lat. Deklasuje ona wszystkie inne pretensjonalne horrory, które pojawiły się na naszym księgarskim rynku. Dlaczego ? Bo ma klimat przez duże K. Bo jest pięknie napisana. Bo zahacza momentami o filozoficzno-religijny traktat. Bo ukazuje wojenne zło, egzystencjalne męki oraz tą niezbadaną jeszcze głębię ludzkiej duszy. 

Nie ma wędrowca udowadnia, że powieść grozy może z powodzeniem aspirować do wartościowej literacko powieści ambitnej. Stawiam na równi z równie doskonałą książką Czarne Anny Kańtoch. I serdecznie polecam !

wydawnictwo C&T 2016 / str. 164 / *tamże

moja ocena 5/6

Mark Frost SEKRETY TWIN PEAKS

Pewien mądry człowiek powiedział mi kiedyś, że tajemnica jest zasadniczym elementem życia z następujących powodów : tajemnica budzi zadziwienie, które prowadzi do ciekawości, a na niej z kolei opiera się nasze pragnienie zrozumienia, kim i czym naprawdę jesteśmy. *

Czym jest ta książka ? To tajemnicze dossier odkryte przypadkowo na miejscu pewnej zbrodni. Agenci FBI znajdują w metalowej skrzynce skrzętnie poukładane akta dotyczące miasteczka Twin Peaks. Badający zapiski śledczy stwierdza, iż prawdopodobnie ich autorem jest agent Dale Cooper. 

Czego tu nie ma… Książka składa się z różnorodnych form narracji – są tu listy, artykuły prasowe, stenogramy przesłuchań, zeznania, zdjęcia, kartoteki medyczne, raporty sekcyjne, restauracyjne menu, a także materiały ściśle tajne. Nad nimi wszystkimi czuwa niestrudzony Archiwista. To jego dopiski na marginesach celnie analizują autentyczność przedstawionych informacji. I chyba nie ma wątpliwości, kto jest ich autorem.

Sekrety Twin Peaks to prawdziwa gratka dla wielbicieli serialu. Losy rodzin Hornów, Martellów i Pickardów. Restauracja, w której podają słynny wiśniowy placek. Sowia Jaskinia. Jednooka Nadine. Laura Palmer. Na kartach dossier pojawiają się wszystkie kluczowe postaci z serialu, a książka pozwala nam odkryć tajemnicę karła i olbrzyma. Poznamy także  przeszłość Damy z Pieńkiem, a także znacznie czerwonej kotary i wyjaśnienie wielu niepokojących zjawisk, które miały miejsce w okolicznych lasach.

Śledzenie historii Twin Peaks rozpoczynamy od roku 1805, a wszystkie zagadkowe wydarzenia opisane w dokumentach  kończą się w latach 90. XX wieku. Pewnym nadużyciem wydawcy jest stwierdzenie, iż książka stanowi pomost między starymi sezonami a tym najnowszym, który będzie miał swoją premierę w przyszłym roku. Książka wyjaśnia w bardzo dużym stopniu czym naprawdę jest Twin Peaks i kim są jego mieszkańcy. Fabuła nowej serii wciąż jest jednak zagadką.

Polecam wszystkim, którzy kochają klimat serialu Davida Lyncha i Marka Frosta. Pamiętajcie, że sowy nie są tym, czym się wydają..

wydawnictwo Znak 2016 / str. 362 / tł. Agnieszka Sobolewska*

moja ocena 5/6

Sekrety Twin Peaks

W oczekiwaniu na nowy sezon serialu (premiera w pierwszej połowie 2017 roku, zamiast planowanych 9 odcinków będzie aż 18!) będziemy mogli sięgnąć po powieść ukazującą to,co wydarzyło się w miasteczku w ciągu ostatnich 25 lat. Książka ukaże się pod koniec listopada nakładem Znaku. 

‚Miasteczko Twin Peaks’, najbardziej fascynująca serialowa produkcja XX wieku, jedno z największych osiągnięć Davida Lyncha, mistrza surrealistycznej grozy i czarnego humoru, powraca na ekrany już w 2017 roku. Książka Marka Frosta, współscenarzysty serialu, stanowi pomost fabularny między tym, co zdarzyło się w Twin Peaks 25 lat temu, a tym, co czeka nas teraz. Jest niezbędna do tego, by zrozumieć akcję nowego sezonu.
Laura Palmer obiecała agentowi Cooperowi, że spotkają się ponownie za dwadzieścia pięć lat. Nadszedł czas na spełnienie tamtej obietnicy… lub groźby.
Odkryj sekrety, które czają się w mrocznych lasach Twin Peaks.

Marisha Pessl NOCNY FILM

– Dlaczego nikt nie chce rozmawiać o Cordovie ? – zapytałem.

– Wszyscy są przerażeni. Przypisują mu potęgę, prawdziwą lub wymyśloną, sama nie wiem. Wiem natomiast tyle, że w historii tej rodziny kryją się jakieś potworne czyny. Jestem tego pewna. *

Pewnej październikowej nocy reporter śledczy Scott McGrath spotyka w Central Parku tajemniczą dziewczynę. Wydaje mu się, że to Ashley Cordova, córka twórcy kultowych dreszczowców. Postać jednak znika, a niebawem Scott dowiaduje się, że Ashley popełniła samobójstwo. Czy to przypadek sprawił, że tamtej nocy los dziennikarza znów splótł się z rodziną Cordovów ?

Stanislas Cordova to twórca najbardziej przerażających filmów dostępnych obecnie tylko na prywatnych seansach. Od 30 lat nie pokazuje się publicznie, a członkowie obsady w jego filmach tajemniczo znikają. Cordova dorobił się rzeszy fanów, którzy od lat próbują zdobyć jego zdjęcie. Wielbiciele jego twórczości tworzą w internecie niezliczone teorie dotyczące prywatnego życia nieuchwytnego reżysera.

Śmierć Ashley podsyca tylko niesłabnące zainteresowanie mediów. McGrath stracił już rodzinę i karierę z powodu skandalicznych słów na temat kultowego twórcy i teraz nic go nie zatrzyma, by odkryć prawdę o tajemniczej rodzinie. Dziennikarz postanawia prześledzić ostatnie dni Ashley, by tym tropem trafić do jej ojca. W swoim prywatnym śledztwie znajdzie dwójkę sprzymierzeńców. Bezdomna początkująca aktorka oraz opryskliwy narkoman pomogą mu zdobyć cenne informacje, a każde kolejne odkrycie będzie jak krok ku przepaści. W sekretnym świecie przerażających filmowych fabuł i rodzinnych tajemnic Scott doświadczy rzeczy, od których można postradać zmysły.

Doskonała książka będąca mariażem powieści detektywistycznej i powieści grozy. Pierwsze dwieście stron przeczytacie z zainteresowaniem. Kolejne was zahipnotyzują, a po stronie numer 500 świat Cordovy nie pozwoli wypuścić was ze swoich objęć. Jaka tajemnica tkwi w postaci tajemniczego reżysera ? Gdy akcja przeniesie się do miejsc takich jak klub Obuliette czy rezydencja Cordovy o nazwie Szczyt, zwroty akcji i suspens ulegną zwielokrotnieniu. I tak już zostanie. Nawet po przeczytaniu ostatniego zdania.

Świetnie napisana historia, wzbogacona materiałami z internetu, raportami i zdjęciami. Wraz ze Scottem i jego ekipą będziecie gubić się w domysłach na temat śmierci Ashley i osoby jej ojca.

Książka niesamowicie absorbuje, te 750 stron przeczytałem w dwa dni. Wielce oryginalna, hipnotyczna wręcz opowieść. Stephen King i Clive Barker powinni poczuć się zazdrośni.

Już dawno żadna książka tak mnie nie zachwyciła. Gorąco polecam !

wydawnictwo Albatros 2016 / str. 750 / tł. Rafał Lisowski *

moja ocena 6/6